BHP też wymaga promocji
fot: Jarosław Galusek/ARC
U podstaw większości wypadków leży błąd człowieka...
fot: Jarosław Galusek/ARC
"On odpowiada za twoje bezpieczeństwo". Litery pierwszych czterech słów są czarne, ostatniego - czerwone. Dlatego żeby do świadomości dotarło. Kto jest ten "on"? To jest ten, który się przegląda. W zwierciadle bezpieczeństwa. Dziś bhp jest jak towar i wymaga promocji. Na nic ona, gdy człowiek ze zwierciadła napis nad nim potraktuje jako zbędny balast.
W górnictwie węgla kamiennego wypadkowość ogółem z roku na rok maleje. Czy byłoby tak, gdyby nie promocja bezpieczeństwa pracy? Nie. Jest odwrotnie. Wypadkom trzeba zapobiegać nie tylko z przyczyn humanitarnych, ale i ekonomicznych. Pracownik na L4 po wypadku w pracy to dodatkowe koszty produkcji.
Łatwiej przestrzegać niż złamać
- Główną przyczyną wypadków nie jest brak wiedzy o zagrożeniach, ale ich lekceważenie. Górnicy ulegają wypadkom nie dlatego, że nie zależy im na własnym bezpieczeństwie, ale dlatego, że w ferworze codzienności zakładu górniczego zapominają nie tylko o instrukcjach i przepisach, ale o zwykłej, elementarnej ostrożności. Promocja prawidłowych zachowań i promocja dobrych praktyk ma sprawić, że łatwiej jest ich przestrzegać, aniżeli złamać - punktuje Jolanta Talarczyk, rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego, z racji sprawowanej funkcji zaangażowana w promocję bhp.
- Dobiega końca realizacja ogłoszonego w 2010 r. z inicjatywy prezesa WUG, projektu strategicznego "Poprawa bezpieczeństwa pracy w kopalniach". Projekt finansowany jest ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w Warszawie. To 12 zadań lub projektów, skoncentrowanych głównie na tematyce zagrożenia metanowego, pożarowego, ratownictwa górniczego, a także zatrudniania pracowników w warunkach zagrożenia klimatycznego - zwraca uwagę Krzysztof Król, dyrektor Departamentu Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa WUG.
Wyniki tego projektu, po przeanalizowaniu przez powołany przez prezesa WUG zespół, będą wykorzystane zarówno przy zmianie przepisów bhp, jak również w bieżącej działalności zakładów górniczych.
Od filmów po konkursy
Filmy instruktażowe, telefon zaufania, broszury, konkursy bhp dla górników, dla tych, którzy będą nimi, dla tych, którzy promują w mediach dobre praktyki, konferencje szkoleniowe - to niektóre z form reklamy produktu zwanego bhp, stosowanej nie tylko przez nadzór górniczy.
- Za bezpieczeństwo w kopalniach odpowiadają generalnie ich dyrektorzy. Wspieramy ich w promowaniu dobrych praktyk, dostarczając odpowiednich wzorów zachowań w realnie niebezpiecznych sytuacjach. Na przykład w filmach, produkowanych przy wsparciu finansowym ZUS, dystrybuowanych za pośrednictwem naszego kanału YouTube. I nie tylko, bo takie filmy dajemy kopalniom, by były wykorzystywane podczas szkoleń bhp. Schemat takiego filmu jest prosty. W pierwszej części pokazujemy prawidłowe zachowanie pracownika w potencjalnie niebezpiecznej sytuacji. W drugiej ukazywana jest analiza zaistniałego wypadku - objaśnia dyrektor Król.
WUG przygotował pięć filmów szkoleniowych. Wkrótce premiera dwóch, wyprodukowanych w ub.r.: "Zagrożenia opadem skał ze stropu i ociosu oraz zawałem skał stropowych" i "Zagrożenie związane z transportem na przenośnikach taśmowych". W planie film o zagrożeniu metanowych i skutkach jego bagatelizowania.
- By przesłanie tych filmów skuteczniej docierało do adresatów, stosujemy sugestywne środki, które przemawiają do wyobraźni - podkreśla rzeczniczka WUG.
Ze specyfiki górnictwa węgla kamiennego wynika, że bez udziału naukowców różnych dziedzin nie da się stworzyć wielu narzędzi służących poprawie bhp. No bo jakiego filtru użyć w masce przeciwpyłowej przy takim a takim zapyleniu, gdy cząsteczki krzemionki i węgla mają po tyle a tyle średnicy? Bez pomocy nauki - czysta zgadywanka. Żeby zachęcać do noszenia masek przeciwpyłowych (pylica nie boli i najczęściej ujawnia się na... emeryturze), trzeba wiedzieć, przed czym mają chronić i jak takie "coś" zmierzyć. Kontrole nadzoru górniczego są coraz wnikliwsze, bo inspektorzy mają coraz więcej własnego, niezależnego od kopalnianego, sprzętu pomiarowego. W rejonach szczególnie zagrożonych czterech kopalń węgla kamiennego i jednej rud miedzi zamontowano autonomiczne zespoły rejestrująco-pomiarowe AZRP, zwane popularnie czarnymi skrzynkami.
- Wyniki pomiarów gazów kopalnianych, gromadzone przez czujniki zabudowane w AZPR, służą prewencji wypadkowej, a nie tylko ustalaniu ewentualnych zaleceń czy przyczyn katastrof - podkreśla Mirosław Koziura, prezes WUG. - krzynki ukrócają pokusę i proceder kreowania atmosfery w wyrobiskach pod zadania produkcyjne oraz kończą pojawiające się spory o fałszowanie odczytów pomiarowych.
Zmiana mentalności
- Trzeba przyznać, że najtrudniej jest dotrzeć do mentalności poszczególnych ludzi. W górnictwie otworowym i odkrywkowym funkcjonują tzw. stop-karty. Widziałeś potencjalne niebezpieczeństwo, to wpisujesz w kartę, podobnie robisz, gdy uważasz, że dane narzędzie może być niebezpieczne w użyciu. Podpisujesz kartę, wrzucasz ją do specjalnej skrzynki. Odpowiednie służby analizują zgłoszenia i reagują. To normalna praktyka w zachodnich górnictwach i niektórych zakładach w Polsce. W węglu kamiennym? Obawiam się, że trochę czasu minie, nim wśród jego pracowników zaistnieje taka świadomość - prognozuje dyrektor Król.
Promocji bhp powinna kojarzyć się z bezpieczeństwem pracy i jego reklamą lub - jak kto woli - z promocją.