Bezprecedensowa sytuacja na detalicznym rynku energii elektrycznej w Polsce w kilkunastoletniej historii jego funkcjonowania

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Energetyka to branża, która nigdy nie będzie poddana wyłącznie regulacjom rynku konkurencyjnego - stwierdzono podczas sesji plenarnej Ogólnopolskiego Szczytu Energetycznego

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wejście w życie przepisów, których celem było zatrzymanie wzrostu cen energii, powoduje, że odbiorcy borykają się z problemami ze znalezieniem ofert sprzedaży na rynku - alarmuje Urząd Regulacji Energetyki i chce, aby sprawą zajęli się minister energii oraz prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji - czytamy na portalu cire.pl.

Prezes URE poinformował w komunikacie, że do Urzędu docierają niepokojące sygnały od instytucjonalnych i biznesowych odbiorców końcowych o poważnych problemach związanych z brakiem ofert sprzedaży energii elektrycznej, a w konsekwencji brakiem możliwości zawarcia umów na zakup energii.

URE podkreśla przy tym, że w kilkunastoletniej historii funkcjonowania detalicznego rynku energii elektrycznej sytuację taką należy uznać za bezprecedensową.

Jednocześnie Urząd zaznacza, że w szczególnie trudnej sytuacji znaleźli się odbiorcy, którym w sposób naturalny skończyły się lub kończą się umowy terminowe zawarte kilka lat temu. Jak informuje URE, ta grupa odbiorców mimo, że chce zmienić sprzedawcę, nie może znaleźć nowych ofert na rynku, a jednocześnie dotychczasowi sprzedawcy nie chcą kontynuować z nimi współpracy. Przy tym URE przyznaje, iż sprzedawcy energii w zakresie działalności wolnorynkowej nie mają obowiązku przedstawiania ofert.

Jak tłumaczy Urząd, w przypadku, gdy dotychczasowy sprzedawca zakończy sprzedaż energii elektrycznej, a odbiorca nie dokona zgłoszenia nowej umowy sprzedaży do operatora, na rzecz tego odbiorcy zostanie uruchomiona sprzedaż rezerwowa świadczona przez sprzedawcę rezerwowego wskazanego przez odbiorcę w umowie dystrybucyjnej. Problem jednak w tym, że oferty sprzedaży rezerwowej nie podlegają obowiązkowi przedkładania prezesowi URE do zatwierdzenia taryfy w obrocie energią i jest to oferta rynkowa, która może być dowolnie kształtowana przez sprzedawcę rezerwowego. Jak przyznaje URE, oferty te najczęściej zawierają ceny energii wyższe od cen proponowanych przezz sprzedawców pełniących funkcję sprzedawcy z urzędu, którzy jednocześnie nie chcą zawierać nowych, standardowych umów sprzedaży z odbiorcami końcowymi.

W tej sytuacji prezes URE zwrócił się do ministra energii oraz prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji z prośbą o przyjrzenie się problemowi i podjęcie stosownych działań.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.