Bezpłatny węgiel: Wątpliwości rozwiane
Śląscy parlamentarzyści: Adam Gawęda, Beata Szydło, Krzysztof Gadowski i Tadeusz Arkit ponownie próbowali wyjaśnić sprawę 70 tys. byłych pracowników przedsiębiorstw robót górniczych, którym ZUS odmówił wypłacenia ekwiwalentu za deputat węglowy.
– Na ręce wicepremiera i ministra gospodarki wpłynęły dwie interpelacje. Pierwsza w sprawie interpretacji przepisów ustawy o ekwiwalencie pieniężnym z tytułu prawa do bezpłatnego węgla oraz druga w sprawie wyłączenia wartości deputatu węglowego z podstawy wymiaru świadczenia emerytalno-rentowego i jego wypłaty w pełnej wartości – wyjaśnia poseł Krzysztof Gadowski.
Wydaje się, że ostatecznie wszelkie wątpliwości rozwiało stanowisko wicepremiera Waldemara Pawlaka, które przedstawione zostało w piśmie do marszałka Sejmu RP, Bronisława Komorowskiego.
„Ustawa z dnia 6 lipca 2007 r o ekwiwalencie pieniężnym z tytułu prawa do bezpłatnego węgla dla osób uprawnionych z przedsiębiorstw robót górniczych ma na celu przywrócenie praw majątkowych, w postaci prawa do ekwiwalentu pieniężnego z tytułu prawa do bezpłatnego węgla, którego to prawa byli pracownicy przedsiębiorstw robót górniczych zostali pozbawieni w 2001 r., w wyniku niekonstytucyjnej zmiany przepisów rangi ustawowej. Niestety przedmiotowa ustawa nie przewiduje możliwości wydania deputatu węglowego, który to deputat jest wydawany w naturze przez zobowiązane na postawie przepisów zbiorowych prawa pracy przedsiębiorstwa górnicze. Przedmiotowa ustawa dotyczy tylko przedsiębiorstw robót górniczych i stanowi wyjątkową regulację, której celem jest implementacja postanowień Trybunału Konstytucyjnego” – czytamy w piśmie.
Wicepremier i minister gospodarki przypomniał jednocześnie, że nie wszystkie przedsiębiorstwa robót górniczych kierowały się ujednoliconymi przepisami. Wiele z nich posiadało własne uregulowania i odrębne układy zbiorowe pracy.
Tak więc przepisy ustawy dotyczą tylko byłych pracowników sektora górnictwa węgla kamiennego, którzy po 1998 r. jako jedyni pracownicy szeroko pojętego sektora górnictwa posiadali szczególne uprawnienia dotyczące wypłaty ekwiwalentu pieniężnego na podstawie ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o dostosowaniu górnictwa węgla kamiennego do funkcjonowania w warunkach gospodarki rynkowej oraz szczególnych uprawnieniach i zadaniach gmin górniczych.
„Zwracam uwagę, że nawet w grupie samych pracowników sektora górnictwa węgla kamiennego nie wszyscy pracownicy po 1998 r. posiadali uprawnienia do świadczeń pracowniczych z tytułu prawa do bezpłatnego węgla, z uwagi na fakt, że w przedsiębiorstwach, w których byli zatrudnieni zmienione zostały regulacje zbiorowego prawa pracy” – napisał dalej w swym liście do marszałka Sejmu Waldemar Pawlak.
Jest zatem jasne, że przepisy ustawy z dnia 6 lipca 2007 r. o ekwiwalencie pieniężnym z tytułu prawa do bezpłatnego węgla dla osób uprawnionych z przedsiębiorstw robót górniczych nie mają zastosowania wobec pracowników tych zakładów, które – na podstawie art. 9 ust 3 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o zmianie ustawy Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw – odstąpiły w swych układach zbiorowych pracy od stosowania świadczeń dla byłych pracowników w wymiarze i na zasadach określonych w Układzie Zbiorowym Pracy dla Przemysłu Węglowego z dnia 1 lutego 1980 r.
Ze statystyki wynika, że o wypłatę ekwiwalentu za 2002 r. ubiegało się 21 139 wniosków. Do 31 stycznia br. pozytywnie zweryfikowano 1141 wniosków.
„Ci, którzy poczuli się zawiedzeni stanowiskiem ZUS wnieśli sprawy do sądu. Rozstrzygnięcia w tym zakresie mogą być różne, gdyż każdy przypadek każdej z osób jest inny” – konkluduje w swym stanowisku wicepremier Waldemar Pawlak.