Bezpłatnie do kopalni cyny

1378465100 krobica

fot: Tomasz Rzeczycki

Klatka schodowa w szybie łączącym dolną i górną sztolnię

fot: Tomasz Rzeczycki

Chociaż odkopanie i adaptacja starej sztolni pochłonęły wiele środków, do kopalni cyny w Krobicy koło Świeradowa-Zdroju zaczęto wpuszczać zwiedzających za darmo, ale z przewodnikiem. Dwie wąskie sztolnie połączone szybem pierwsi turyści odwiedzili w sobotę, 27 lipca 2013 r.

Kopalnia Święty Jan - bo tak nazwano podziemną trasę turystyczną w Krobicy - znajduje się u podnóża Gór Izerskich. Wejście do podziemi znajduje się na łące w pobliżu drogi z Krobicy do wsi Kotlina. Górnicze prace adaptacyjne przeprowadzono w latach 2010-2013. Gmina Mirsk pozyskała środki z funduszy zagranicznych i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Oprócz tego Fundacja Polska Miedź z Lubina wsparła darowizną budowę przedsionka ekspozycyjnego do sztolni Leopold, którym turyści wchodzą do podziemi. W przedsionku zamieszczono reprodukcje starych górniczych map kopalń cyny i kobaltu z tej części Gór Izerskich, przechowywanych w Archiwum Państwowym w Katowicach, i fotografię kunsztu wodnego z innej kopalni w okolicy, wykonaną w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Odcinek początkowy sztolni Leopold został zabezpieczony obudową betonową-natryskową. W dalszej części fragmentarycznie zastosowano obudowę metalową oraz drewnianą. Dużą część trasy pozostawiono bez obudowy, w litej skale. W szybie, którym turyści wchodzą do górnej sztolni wyjściowej, zamontowano pokaźne spiralne schody metalowe. Przygotowano również wyjście ewakuacyjne po drabinie. Cała trasa otrzymała oświetlenie elektryczne. Na łące utworzono mały parking i wzniesiono niewielki budynek dla pracowników obsługi turystycznej.
13 lipca 2013 r. efekt prac zaprezentowano sponsorom. Dwa tygodnie później podziemną trasę zaczęto udostępniać turystom - bezpłatnie, z przewodnikiem, ale tylko w soboty i niedziele. Pierwszego dnia tę datowaną na lata 1576-1816 kopalnię zwiedziło 81 osób, dzień później - już 149. Ze względu na wąskie chodniki dopuszczono jednorazowe wejścia grup kilkunastoosobowych.

PODPIS:

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.