Bezpiecznie i po gospodarsku

fot: Maciej Dorosiński

Ruch Śląsk ma zostać zlikwidowany do 2021 r.

fot: Maciej Dorosiński

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Na hakach w łaźniach pozostały nieliczne robocze ubrania i gumowce. W lampowni niewielka liczba górniczych lampek ładuje się na regałach. Gdzieniegdzie można usłyszeć rozmowy pracowników. Pod ziemią jeszcze bardziej odczuwa się, że ruch Śląsk już nie fedruje. Prawie wszędzie, gdzie przechodzimy, jest cicho i pusto. Nie uświadczy się charakterystycznego dźwięku przenośników taśmowych.

W wyrobiskach został jeszcze sprzęt. Czeka na decyzje – albo wyjedzie i będzie służyć gdzie indziej, albo zostanie pod ziemią. Wszystko po gospodarsku, czyli zgodnie z zasadami opłacalności. Zysk z wydobycia tego wyposażenia na powierzchnię musi być większy niż koszt przeprowadzenia tej operacji.

Ruch Śląsk ma zostać zlikwidowany do 2021 r. Prace są prowadzone równocześnie pod ziemią i na powierzchni. Od czerwca do końca grudnia ma zostać zlikwidowanych ok. 13 z ponad 50 km wyrobisk. Na powierzchni planowane jest wyburzenie 66 z ponad 400 obiektów związanych z działalnością produkcyjną. Kopalnia w świetle prawa wciąż jest traktowana jako zakład górniczy.

Zmiana statusu
- W tej chwili bazujemy na planie ruchu zakładu czynnego. Prowadzimy działania, które mają doprowadzić do rozliczenia złoża oraz zakończenia obowiązywania koncesji na wydobycie. Myślę, że to wszystko uda się przeprowadzić do końca tego roku. Jeśli tak się stanie, to w 2019 r. będzie już nas obowiązywać plan ruchu zakładu górniczego w likwidacji. Taka zmiana uprości wiele spraw, bo już nie będziemy regulowani przepisami dla zakładów prowadzących eksploatację – stwierdza Andrzej Gawenda, zastępca kierownika ruchu zakładu górniczego w ruchu Śląsk.

Przy wygaszaniu kopalni pracuje obecnie 198 osób oraz firmy zewnętrzne, które zajmują się m.in. ochroną i sprzątaniem. Praca w rudzkim zakładzie odbywa się w systemie trzyzmianowym.

- Docelowy model to zatrudnienie 214 osób. Taka liczba pracowników gwarantuje nam bezpieczne prowadzenie likwidacji i odpowiednie zabezpieczenie kopalni. Potem, im dalej będą posuwać się prace, tym zatrudnienie będzie maleć. Także w mniejszym stopniu będziemy korzystać z firm zewnętrznych. Zależy nam na tym, by posiadać osoby z odpowiednimi kwalifikacjami, bo to trudna kopalnia. Występują w niej wszystkie zagrożenia, jakie istnieją w górnictwie i w zasadzie na najwyższych stopniach i kategoriach. W swojej historii ruch Śląsk miał sporo tragicznych zdarzeń, więc trzeba być czujnym. Dlatego zarząd SRK i kierownictwo kopalni stawiają nacisk na bezpieczeństwo prowadzenia prac – stwierdza Gawenda.

Konkretne oszczędności
Likwidacja na obecnym etapie skupia się w znacznym stopniu na uproszczeniu sieci wentylacyjnej. Ma to kolosalne znaczenie, o czym przekonuje kierownik działu górniczego i wentylacyjnego Leszek Bąk.

- Trzeba wskazać dwa aspekty. Pierwszy jest związany z bezpieczeństwem pożarowym i metanowym. Drugi - z ekonomią. Mniej kilometrów chodników sprawia, że kopalnia jest mniej energochłonna. Do końca tego roku chcemy doprowadzić do tego, aby w ruchu Śląsk funkcjonował tylko jeden z dwóch szybów wydechowych, czyli szyb IV. To przyniesie konkretne oszczędności – wyjaśnia kierownik.

Wyrobiska w każdym rejonie będą zabezpieczane korkami przeciwwybuchowymi.

- Z uwagi na to, że ruch Śląsk był „ciężką” kopalnią, przyjęliśmy zasadę, że bez względu na to, czy zamykamy pole metanowe, czy nie, będzie budowana tama izolacyjna o konstrukcji przeciwwybuchowej. Posługujemy się tu zasadami opracowanymi przez Centralną Stację Ratownictwa Górniczego. W naszym przypadku wszystkie tamy będą miały grubość 3 m i będą wypełnione środkiem mineralnym. Budowa jednej tamy trwa od 3 do 4 dni. Ale trzeba też dodać logistykę, czyli czas dostarczenia materiału, jego opuszczenie i transport do konkretnego rejonu. W tym roku ma powstać 12 takich korków – wyjaśnia inż. Bąk.

Choć kopalnia już węgla nie wydobywa, to wciąż na powierzchnię jest z niej dostarczany metan. Trafia on do oddziału Zakładu Energetyki Cieplnej, działającego tuż przy kopalni.

- Ujmujemy go z pokładu 409 z rejonu ściany 7, gdzie w 2015 r. miało miejsce potężne tąpnięcie. Średnio są to 3 m sześc. na minutę, co miesięcznie daje nam 120 tys. m sześc. Jednak jeśli koncentracja metanu spadnie poniżej 30 proc., to wówczas zrezygnujemy z ujmowania go - mówi kierownik działu górniczego i wentylacyjnego.

Wygaszenie kopalni to ogromne przedsięwzięcie, które budzi także emocje. Należy jednak pamiętać, że każdy zakład górniczy ma swój czas.

- W górnictwie pracuję od 35 lat i dlatego dla mnie likwidacja kopalni to smutne zadanie. Jednak proces ten należy przeprowadzić po gospodarsku, najlepiej jak się da. Kopalnia ma swój cykl życia. Trzeba się z tym pogodzić i myśleć o przygotowaniu jej obecnych terenów na przyszłość - stwierdza Andrzej Gawenda.

W galerii: Ruch Śląsk w likwidacji - poziom 850 i rejon ostatniej wybranej ściany oraz infrastruktura znajdująca się na powierzchni. Ruda Śląska, maj 2018 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1748950456 cpkkoncepcja

Rada nadzorcza CPK odwołała prezesa Filipa Czernickiego

Rada nadzorcza Centralnego Portu Komunikacyjnego odwołała prezesa spółki Filipa Czernickiego, a także członka zarządu Dariusza Kusia - poinformował w piątek Port Polska. Czernicki szefem CPK był przez ponad dwa lata.

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.