Bezpiecznie fedrowali, zasłużyli na podium

fot: Kajetan Berezowski

Arkadiusz Wolarek, Kacper Gąsiorek, Sebastian Burek

fot: Kajetan Berezowski

Pracują na pierwszej linii górniczego frontu. Po szychcie znaleźli czas na naukę. Opłacało się. Kacper Gąsiorek, Sebastian Burek i Arkadiusz Wolarek stanęli na podium tegorocznego konkursu „Bezpieczne fedrowanie”.

W tym roku w konkursowe szranki stanęło 31 pracowników kopalni Bobrek, należącej do Spółki Węglokoks Kraj. Każdy otrzymał do rozwiązania test zawierający 30 pytań jednokrotnego wyboru. Na zaznaczenie odpowiedzi uczestnicy pierwszego etapu konkursu otrzymali zaledwie 30 minut. Najlepiej wypadł Dariusz Gruszka, pracownik oddziału G-1, który zebrał 25 punktów. Kolejne miejsca zajęli: Sebastian Burek z oddziału G-1 z bagażem zgromadzonych 22 punktów, Marcin Dudziński, pracownik oddziału WOW-WPP z 21 punktami na koncie, Szymon Płaszczymąka, reprezentant oddziału MMUD-3, który zebrał 21 punktów, Łukasz Halemba z 20 punktami na koncie, Tomasz Michalik z oddziału GRP-1, który zakończył rywalizację zgromadziwszy 20 punktów, Kacper Gąsiorek z oddziału G-2 z 20 punktami, Arkadiusz Wolarek, zawodnik oddziału GTD z 19 zgromadzonymi punktami oraz Henryk Rygiel, pracownik oddziału JMR, i Radosław Kuciewicz reprezentujący oddział GRP-1, obaj z 18 punktami na koncie. I to oni właśnie zakwalifikowali się do finałowej rozgrywki. A ta była w tym roku niezwykle emocjonująca. Zupełnie nieoczekiwanie Kacper Gąsiorek, który w pierwszej rundzie uplasował się na siódmym miejscu, wyszedł na prowadzenie i zdołał je utrzymać do końca rozgrywki. W sumie zgarnął 19 punktów na 30 możliwych do zdobycia. Drugie miejsce otrzymał Sebastian Burek ze stratą zaledwie jednego punktu do zwycięzcy, zaś na trzecim miejscu zakończył konkursową rywalizację Arkadiusz Wolarek z 15 zdobytymi punktami. O tę pozycję musiał jednak powalczyć w dodatkowym teście. W rundzie eliminacyjnej był dopiero ósmy.

– Trzeba było mieć spore pojęcie o prawie pracy, przepisach bhp i przeciwpożarowych, prawa geologicznego i górniczego, a także o zasadach udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Najwięcej problemów stanowiły kwestie obsługi maszyn i urządzeń górniczych, takich jak przenośniki taśmowe, zgrzebłowe czy obudowy zmechanizowane. Cieszę się, że w drugim etapie odpowiedziałem najlepiej – mówi Kacper Gąsiorek.

Laureat jest inżynierem, absolwentem studiów na kierunku eksploatacja złóż i zagospodarowanie odpadów na Wydziale Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Od kilku lat zgłębia tajniki zarówno prawa pracy, jak i przepisów z dziedziny bezpieczeństwa i higieny pracy. Z tą tematyką obcuje już od siedmiu lat, czyli od momentu przyjęcia do pracy. Pięć lat temu też zgłosił się do konkursu, ale nie udało mu się przejść do drugiej rundy.

– Teraz czułem się pewniej, mam więcej doświadczenia zawodowego. Owszem, przyswajałem sobie systematycznie wiedzę z tematyki, którą obejmował konkurs, ale nigdy nie robiłem tego na siłę. Za tym sukcesem przemawia raczej doświadczenie – dodaje Kacper Gąsiorek.

Na co dzień jest operatorem obudów zmechanizowanych. Jego praca polega na sterowaniu sekcjami zabezpieczającymi strop, wymaga koncentracji i uwagi.

Obecnie pracuje w ścianie 11, która rozpoczęła rozruch w czerwcu br. Ma do 130 m długości, natomiast miąższość pokładu wynosi 2,7 m. Prowadzona jest w II stopniu zagrożenia tąpaniami i w I stopniu zagrożenia wodnego.

O jeden punkt mniej zdobył Sebastian Burek z oddziału G-1 i jemu przypadło w udziale II miejsce na podium. Wykonuje pracę kombajnisty w ścianie 3a w pokładzie 504 w warstwie dolnej. Ten front robót uruchomiony został jeszcze w marcu ub.r. Ściana w momencie rozruchu miała 921 m wybiegu, długość 313 m i wysokość 2 m.

Kombajny nie mają dla niego tajemnic

– Kombajny nie mają dla mnie tajemnic. W Bobrku pracowałem na Joyu i Eickhoffie. To bardzo dobre technicznie maszyny. Steruje się nimi zdalnie z pilota, nawet z odległości 15 do 20 m. Dzięki temu poziom bezpieczeństwa jest większy – opowiada o swojej pracy Sebastian.

Sebastian Burek po pracy przygotowywał się do konkursu, korzystając z internetu, publikacji książkowych oraz notatek Daniela Ledwonia, kolegi z oddziału, który triumfował w ubiegłorocznej edycji konkursu „Bezpieczne fedrowanie”.

– Dziękuję mu za udostępnienie ich, chyba też dzięki temu wygrałem. Przyznam jednak, że jestem absolwentem szkoły górniczej i byłem prymusem – mówi laureat drugiego miejsca.

Arkadiusz Wolarek z oddziału GTD ukończył technikum górnicze. Na co dzień nadzoruje pracę odstawy. To taki górniczy „człowiek orkiestra”. Jeśli jest taka konieczność, obsługuje kolejki podwieszane i spągowe, a ponadto wykonuje zadania górnika rabunkarza.

Praca przy rabunku jest niebezpieczna z uwagi na duże ryzyko niekontrolowanego opadu i przemieszczenia skał.

– Tu najważniejsza jest rozwaga. Każdy błąd może kosztować życie albo zdrowie własne lub kolegów z pracy. Ja uważam się za człowieka świadomego, kieruję się przepisami. Staram się pracować bezpiecznie – przyznaje.

Nagrody w konkursie „Bezpieczne fedrowanie” zostaną wręczone podczas dorocznego festynu pracowniczego kopalni Bobrek w Kaletach-Zielonej.

 


fot.: kajetan berezowski

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.