Bezpieczeństwo: zamiast żarówek LEDy

fot: ARC

Do zainstalowania nowego oświetlenia wykorzystane zostały oprawy LED-owe emitujące światło białe, dzięki któremu piesi są lepiej widoczni

fot: ARC

Przejścia dla pieszych w Rudzie Śląskiej bardziej widoczne! Władze miasta na blisko 30 z nich zainstalowały specjalne oświetlenie LED-owe, dużo jaśniejsze od zwykłych lamp. - Jak na razie doświetliliśmy blisko trzydzieści miejsc, jednak to nie wszystkie, które tego wymagają. Na bieżąco będziemy w ten sposób oznaczać kolejne przejścia - zapowiada prezydent miasta Grażyna Dziedzic. Dzięki nowemu oświetleniu przejścia dla pieszych są dużo bardziej bezpieczne - potwierdza rudzka policja.

Miejsca w Rudzie Śląskiej, w których zainstalowano LED-owe oświetlenie, należały do najbardziej niebezpiecznych. Charakteryzowały się ogromnym natężeniem ruchu oraz słabą widocznością pieszych.

- Od momentu zainstalowania nowego oświetlenia przy przejściach jest tam dużo bezpieczniej, szczególnie w okresie jesienno-zimowym - mówi mł. asp. Arkadiusz Ciozak, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej. - Policjanci podkreślają, że oprócz bardzo dobrego doświetlenia samego przejścia, dobrze oświetlony jest też chodnik przy samej zebrze, co pozytywnie wpływa na poprawę widoczności pieszego już nawet przed dojściem do pasów. Jako policjanci chcielibyśmy, aby każde rudzkie przejście dla pieszych było tak doświetlone jak te zmodernizowane.

Jak na razie nowe oświetlenie zainstalowano w około 30 miejscach na głównych ulicach miasta. Spotkać się z nimi mogą przechodnie i kierowcy poruszający się m.in. wzdłuż ulic Goduli, Joanny, Niedurnego, Hallera, Chorzowskiej, Katowickiej, Głównej, Odrodzenia, 1 Maja, Kokota, Niedzieli, Radoszowskiej, Oświęcimskiej, Wolności, Piastowskiej, Matejki czy Hlonda.

- We wszystkich miejscach zainstalowano po jednej lampie - podkreśla Marcin Lis z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta.

Do zainstalowania nowego oświetlenia wykorzystane zostały oprawy LED-owe emitujące światło białe, dzięki któremu piesi są lepiej widoczni. Koszt instalacji jednej takiej oprawy to ok. 2800 zł.

Instalacja dodatkowego oświetlenia to nie jedyne działanie na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych w mieście. Przed rozpoczęciem roku szkolnego 2014/2015 w rejonie szkół pojawiło się dodatkowe oznakowanie ostrzegawcze w formie piktogramów na jezdni, informujące o przechodzących w tych miejscach przez jezdnię dzieciach. Ponadto nad ogólnym bezpieczeństwem w mieście od niedawna czuwają dodatkowe jednostki policyjne.

- Zwiększyliśmy liczbę patroli o dodatkowe jednostki, m.in. ze szkoły policyjnej. Jesteśmy jednym z bezpieczniejszych miast w regionie - informuje prezydent miasta.

Według danych policji w Rudzie Śląskiej w roku 2014 doszło do 51 wypadków z udziałem pieszych. Dla porównania rok wcześniej miało miejsce 61 tego rodzaju wypadków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.