Bez węgla zabraknie nam prądu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Związkowcy zebrali się w siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności w Katowicach

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

13 GW - tyle mocy do produkcji prądu zabraknie, jeśli Polska będzie kontynuować obecną politykę energetyczną. To odpowiednik 10 elektrowni Jaworzno III. Już niebawem czekają nas blackouty. 19 listopada w siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności prof. Władysław Mielczarski oraz dr Artur Bartoszewicz przedstawią raport dotyczący wykonalności przygotowanego przez rząd Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 roku - czytamy w komunikacie prasowym.

– Wnioski z raportu, który zostanie zaprezentowany we wtorek, są porażające. Rządowy program transformacji energetycznej zawiera rażące błędy w każdym elemencie. Zarówno w kwestiach dotyczących pracy systemu energetycznego, a także jeśli chodzi o koszty i źródła finansowania. Zmierzamy wprost ku katastrofie. Na dodatek ta transformacja będzie nas kosztować wielokrotnie więcej niż podaje rząd. Mówimy tu już nie o miliardach, ale o bilionach złotych, które zapłacimy wszyscy w rachunkach za prąd i w podatkach – mówi Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Opracowanie „Ocena technicznej i finansowej wykonalności Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030" roku zostało przygotowane przez prof. Władysława Mielczarskiego z Politechniki Łódzkiej, niekwestionowanego autorytetu w dziedzinie elektroenergetyki oraz przez dr. Artura Bartoszewicza ze Szkoły Głównej Handlowej, uznanego eksperta ekonomicznego. 

- Raport był podstawą opinii Solidarności dotyczącej KPEiK, którą przekazaliśmy rządowi. Teraz zaprezentujemy treść raportu opinii publicznej – wskazuje Dominik Kolorz.

W konferencji prasowej połączonej z prezentacją raportu obok autorów opracowania wezmą udział liderzy regionalnych i branżowych struktur NSZZ Solidarność. Przekażą oni informację o planowanych działaniach związku w kontekście zapowiedzi przedwczesnych likwidacji m.in. elektrowni Rybnik, Łaziska i Dolna Odra.

– Tu chodzi nie tylko o miejsca pracy, ale o to, żeby w polskich domach nie zabrakło prądu. Gdyby tych elektrowni, które rząd chce zamknąć, nie było, to niewykluczone, że już w zeszłym tygodniu mielibyśmy w naszym kraju do czynienia z blackoutem – podkreśla przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Konferencja prasowa połączona z prezentacją raportu Ocena technicznej i finansowej wykonalności Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 rozpocznie się o godz. 12.00 w siedzibie Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność przy ul. Floriana 7 w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Akcjonariusze Stalexportu Autostrady zdecydowali o obniżeniu kapitału zakładowego

Walne zgromadzenie spółki Stalexport Autostrady zdecydowało w środę o zmniejszeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób w połowie 2027 r. do podziału między akcjonariuszy spółki mają trafić blisko 183 mln zł.

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.