Bez innowacji górnictwo przestanie się rozwijać

fot: Jacek Madeja/ARC

- Pomimo tradycji, która panuje w polskim górnictwie, która mówi o ciężkiej fizycznej pracy i kładzie nacisk na etos pracy, wśród tych wszystkich procesów uwzględnia się też postęp i rozwój techniki. To wszystko musi być w jakimś stopniu koordynowane, nadzorowane i inspirowane. To właśnie nasze zadanie - mówi Rafał Gąsior.

fot: Jacek Madeja/ARC

- Poszczególne kopalnie i zakłady PGG mogą liczyć na wsparcie z naszej strony. Pozwalamy technice przenikać na dół. Łączymy współpracę kopalń z przedsiębiorstwami, łącząc tym samym poprawę bezpieczeństwa pracy i wzrost efektywności produkcji. Bez przyspieszenia tego procesu polskie górnictwo przestanie się rozwijać - mówi Rafał Gąsior, dyrektor Biura Innowacji i Implementacji Nowych Technologii w Polskiej Grupie Górniczej.

Biuro to całkiem nowa jednostka funkcjonująca w strukturach PGG. Kiedy rozpoczęło działalność i jaki zespół skupia?
Biuro zostało powołane uchwałą zarządu w drugim kwartale tego roku. Natomiast biorąc pod uwagę wszystkie kwestie organizacyjno-techniczne, biuro zostało uruchomione w sierpniu. Jest zorganizowane w oparciu o pracowników Polskiej Grupy Górniczej. Zależało nam na tym, żeby to były osoby z doświadczeniem wewnętrznym, aby znały się na spcyfice kopalń i funkcjonowaniu spółki górniczej, wtedy adaptacja jest o wiele szybsza i łatwiejsza. To ogólnie mówiąc osoby, które brały udział w procesach decyzyjnych, implementacji innowacyjnych rozwiązań bądź inicjacji tego typu zadań, osoby pracujące w biurach projektowych i inżynierowie. W tym wszystkim nacisk kładziemy również na znajomość informatyki. Obecnie rozwój technologii z tej dziedziny ma ogromne znaczenie. To pozwoliło nam skupić drużynę, która dobrze się dogaduje i jest otwarta na wiele zadań.

Biuro nie jest duże, bo wraz ze mną, liczy na razie sześć osób. Jednak już teraz myślimy o dalszym jego rozwoju. Informatyka i cyfryzacja wkracza coraz szybciej we wszystkie dziedziny życia i jeśli chcemy być nowoczesną spółką, rozwój tej sfery jest nieunikniony. Dlatego nasze biuro również będzie się rozwijało. Poszukujemy właśnie kolejnego informatyka. W pierwszej kolejności, zgodnie z zasadą, o której mówiłem, poszukamy go w strukturach PGG. Jeśli to się nie uda, to postawimy na zatrudnienie zewnętrzne.

Pan kieruje biurem od samego początku. Jaka była pana droga kariery w górnictwie?
Wywodzę się z kopalni Murcki-Staszic. Z wykształcenia jestem inżynierem elektrotechnikiem po Politechnice Śląskiej. W 2008 r. skończyłem studia i od razu podjąłem pracę w kopalni, która jeszcze wtedy była częścią Katowickiego Holdingu Węglowego. Tam przeszedłem kolejne szczeble kariery – od stażysty do kierownika działu energomechanicznego. Już w PGG zaangażowałem się w przedsięwzięcie „organizacja ucząca się”, jestem liderem tego przedsięwzięcia. Chyba moja praca i zaangażowanie zostały dostrzeżone. W dodatku to stanowisko łączy kilka moich zainteresowań. Lubię bardzo informatykę, fotografię cyfrową i wszelkiego rodzaju nowinki technologiczne, więc dla mnie ta praca jest ogromną satysfakcją.

Po co zostało powołane biuro?
Pomimo tradycji, która panuje w polskim górnictwie, która mówi o ciężkiej fizycznej pracy i kładzie nacisk na etos pracy, wśród tych wszystkich procesów uwzględnia się też postęp i rozwój techniki. To wszystko musi być w jakimś stopniu koordynowane, nadzorowane i inspirowane. To właśnie nasze zadanie. Nie jest tak, że nie było wcześniej inwestycji związanych z innowacjami. One oczywiście były, tylko rozproszone. Nasze biuro ma pomagać w implementacji innowacyjnych rozwiązań szerzej i na większą skalę. Mimo że obecnie zatrudniamy sześć osób, to nasze oddziaływanie jest większe, a w nasze projekty jest zaangażowanych o wiele więcej osób - czy to w poszczególnych kopalniach, czy w innych jednostkach organizacyjnych. Gros przedsięwzięć, które realizujemy, jest związanych z poprawą organizacji funkcjonowania i wzrostem efektywności. Kluczową kwestią jest cyfryzacja i automatyzacja procesów produkcyjnych, która pociąga za sobą inwestycje w tym kierunku.

Z pewnością, jeśli chodzi o zastąpienie ludzi maszynami, to w kopalni, na dole, nie jest to możliwe w takim stopniu, jak w fabrykach na powierzchni, choćby w branży automotive. Natomiast część procesów jesteśmy w stanie zautomatyzować, pomagając tym pracownikom w obsłudze maszyn i urządzeń. W głównej mierze nasze działania to współpraca z jednostkami naukowymi oraz przedsiębiorcami. Te instytucje mają rozwiązania, które chcielibyśmy pozyskać. Z jednej strony jesteśmy pośrednikiem, czyli pozwalamy łączyć wspólne interesy - rozwój techniki i potrzeby produkcyjne spółki. Z drugiej strony też musimy być świadomi, że przełożenie tej techniki na dół nie jest bezpośrednie. Mamy ograniczenia związane z bezpieczeństwem i przepisami. Tutaj właśnie poszczególne kopalnie i zakłady PGG mogą liczyć na wsparcie z naszej strony. Pozwalamy tej technice przenikać na dół. To wiąże się również ze współpracą z urzędami i organami nadzoru górniczego. Łączymy współpracę kopalń z przedsiębiorstwami, łącząc tym samym poprawę bezpieczeństwa pracy i wzrost efektywności produkcji. Bez przyspieszenia tego procesu polskie górnictwo przestanie się rozwijać.

Staramy się też nawiązać współpracę ze start-upami. Zwrócenie się w kierunku innowacji to również oblig czasów. Znaczna część kadry w PGG to młodzi ludzie. Jeśli nasze przedsiębiorstwo nie będzie ewoluowało w stronę innowacyjności, to rozminą się interesy spółki i pracowników. Młodzi ludzie w codziennym życiu coraz częściej spotykają się z automatyzacją, a coraz więcej spraw mogą załatwić zdalnie przez telefon. To wiąże się też z innym podejściem do obsługi maszyn. Jeśli chcemy do górnictwa przyciągnąć młodych ludzi i sprawić, żeby ta praca była bardziej atrakcyjna, to praca na dole musi być bardziej bezobsługowa i w większym stopniu prowadzona zdalnie.

Jakimi konkretnie projektami obecnie się zajmujecie?
Jednym z działań są projekty związane ze zgazowaniem węgla. Chcemy np. określić pod tym kątem potencjał wszystkich zasobów węgla i sprawdzić, które partie węgla mogłyby zostać przetworzone w tym procesie. Kolejne działania mają m.in. związek ze zwiększeniem automatyzacji procesów produkcyjnych, oceną i poprawą efektywności energetycznej, dalszą informatyzacją i cyfryzacją kompleksów wydobywczych, stworzeniem cyfrowego modelu złoża i sprawdzeniem możliwości elektryfikacji transportu podziemnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.