Transformacja energetyczna bez węgla? To się nie może udać

1565071954 patnow 1 zepak

fot: ZE PAK

ZE PAK jest w Polsce drugim pod względem wielkości producentem elektryczności z węgla brunatnego (na zdj. elektrownia Pątnów I)

fot: ZE PAK

Nawet gorący orędownicy OZE uważają, że bloki węglowe 200 MW muszą dostać drugą szansę. Nie ma innej opcji, jeśli chcemy w okresie przejściowym zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne. Modernizacja jednego 200 MW bloku (z 27 planowanych) to koszt ok. 100 mln zł. Rozmawiano o tym podczas konferencji pt. „Energia, klimat po wyborach. Gdzie zacząć?” – zorganizowanej przez Forum Energii.

Jesteśmy na granicy wystarczającej mocy do stabilnej, przewidywalnej produkcji energii. Wyjściem są modernizacje bloków 200 MW. Te bloki węglowe były budowane w latach 70. i 80. Od kilku lat są stopniowo wyłączane, bo nie spełniają wszystkich współcześnie obowiązujących norm, są mniej wydajne i zwyczajnie drogie. Ten proces likwidacji ich powinien jednak zastopować, jeśli chcemy mieć zapewniony prąd w gniazdkach. Po wprowadzeniu do systemu jednostek węglowych klasy 1000 MW, a w szczególności wobec rozwoju niesterowalnych OZE, te kosztowne węglowe dwusetki mogą bilansować i stabilizować nasz system elektroenergetyczny.

Prof. Konrad Świrski z Politechniki Warszawskiej podkreślił, że 100 proc. przychodów z aukcji uprawnień do emisji CO2 musi trafiać na transformację energetyczną, a nie na pokrywanie kosztów mrożenia cen energii.

– To pomoże rozwiązać problemy, zaplanować inwestycje, podejść do problemu racjonalnie, określić, które bloki w energetyce będą funkcjonować w okresie przejściowym i do kiedy. To też konkretna informacja dla sektora górniczego na temat jego dalszej przyszłości. Łagodny sposób wycofania się z węgla wiadomo, w którą stronę. Transformacja musi nastąpić – podkreślił ekspert.

Dr Paweł Skowroński z Politechniki Warszawskiej uważa, że jednym z ważniejszych zadań dla nowych osób już niebawem odpowiedzialnych w rządzie premiera Donalda Tuska za polską energetykę jest zadbanie o stan techniczny bloków węglowych.

– Mamy oprzeć się na OZE, ale przez kilkanaście lat bez konwencjonalnej energetyki systemu nie zbilansujemy. To konieczne do czasu, kiedy miejsce węgla zajmie wodór, amoniak i rozwinie się technologia magazynowania energii. Skorzystajmy z tego, że takie jednostki konwencjonalne mamy. Ich stan się pogarsza. Bez remontów się rozsypią. Ich dyspozycyjność coraz bardziej spada do 80 proc., a to niebezpieczne. Trzeba zapewnić dobry stan tych bloków i dostosować je do współpracy z OZE – mówił dr Skowroński.

Dodał, że już teraz mamy kłopot z remontami i przestojami. To musi się zmienić. Utrzymanie dobrego stanu węglówek i przemyślane inwestycje gazowe to zadanie dla rządzących na najbliższe lata.

– Energetyka węglowa ma być tak długo jak trzeba. Trzeba poprawić stan techniczny bloków, to duże pieniądze, ale mniejsze niż budowa nowych – mówił ekspert.

Dr Joanna Pandera, prezes Forum Energii, uważa że musimy określić: czego chcemy od energetyki konwencjonalnej, jaka będzie ścieżka wygaszania węgla?

– Trzeba zrobić przegląd bloków węglowych i jasno powiedzieć, do kiedy będą pracować. Opracować ścieżkę ich wygaszania, określić terminy – poinformowała.

Dorota Dębińska-Pokorska, partner, liderka Grupy Energetycznej PwC, podkreśliła, że potrzebujemy węgla, ale mamy Polską Grupę Górniczą, która jest jak worek bez dna.

– NABE to dla mnie kolejny potwór węglowy, który niesie ogromne niebezpieczeństwa – podkreśliła.

Z danych resortu aktywów państwowych wynika, że część z bloków „dwusetek” już została zmodernizowana i dostosowana do wymagań środowiskowych dyrektywy IED i konkluzji BAT. Problemem są pieniądze. Te jednostki produkują prąd drożej niż nowocześniejsze.

Polski rząd zabiegał w Radzie Europy, aby wydłużyć możliwość stosowania pomocy publicznej dla elektrowni w formie dotacji do gotowości do pracy do końca 2028 r. To się udało i oznacza, że bloki mogą dłużej pracować w systemie i korzystać ze wsparcia publicznego. Eksperci z Forum Energii podkreślają, że sektor energetyczny w Polsce znajduje się w szczególnej sytuacji: bilans energetyczny się pogarsza, koszty paliw i CO2 są wysokie, co ma odzwierciedlenie w cenach energii. Polska energetyka potrzebuje pełnej mobilizacji, realnej i spójnej strategii, przyśpieszenia inwestycji – inaczej ceny energii będą stale rosły, a bezpieczeństwo systemu zostanie poddane poważnej próbie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wielka iluzja wydajności. Ile naprawdę osób musi pracować na jedną ścianę w kopalni?

Z uwagą obejrzałem na naszym portalu (netTG.pl) debatę o przyszłości naszego górnictwa węglowego i kolejny raz staję się przeciwnikiem takich rozmów. Wypowiadają się w takich niby-dyskusjach ludzie, którzy mają powierzchowny obraz i wiedzę o naszej branży. W trakcie wspomnianej debaty padło ze strony prowadzącego pytanie, czy naprawdę może zabraknąć ludzi do fedrowania węgla

Polska energetyka wzmacnia ochronę przed cyberzagrożeniami

Polska buduje nową linię obrony przed cyberatakami na sektor energii. Polskie Sieci Elektroenergetyczne utworzą i będą prowadzić CSIRT Energia – wyspecjalizowany zespół, który będzie wspierał spółki z sektora w reagowaniu na cyberzagrożenia oraz koordynował, we współpracy z nimi, obsługę incydentów. Porozumienie w tej sprawie podpisali minister energii Miłosz Motyka i prezes PSE Grzegorz Onichimowski. W wydarzeniu uczestniczył wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.