Beskidy: w październiku ruszy modernizacja kolei linowej na Szyndzielnię

1474463446 szyndzielnia kolej szyndzielnia pl

fot: kolej-szyndzielnia.pl

Gondolowa kolej linowa powstała w 1953 r. i do drugiej połowy lat 90. była jedyną tego typu powojenną inwestycją w Polsce. To największa atrakcja turystyczna Bielska-Białej. Według szacunków ZIAD w ciągu 62 lat z atrakcji skorzystało kilkanaście milionów turystów

fot: kolej-szyndzielnia.pl

Gruntowna modernizacja gondolowej kolei linowej na Szyndzielnię w Bielsku-Białej rozpocznie się 3 października - podała w środę (21 września) bielska spółka komunalna ZIAD, która zarządza koleją. Remont potrwa cztery miesiące i będzie kosztował ok. 12 mln zł.

Wiceprezes spółki Marek Hetnał powiedział, że wymieniony zostanie cały mechanizm kolejki - napęd główny, hamulce i lina nośno-napędowa. Przebudowane zostaną perony, aby niepełnosprawni na wózkach mogli do nich bez kłopotów wjechać i wyjechać. Odnowione zostaną budynki stacji. Wykonawcą modernizacji będzie austriacka firma Doppelmayr.

Po modernizacji turyści zasiądą w nowych, 6-osobowych wagonikach. Dotychczas używane zostaną sprzedane. Spółka nie znalazła chętnego, który kupiłby wszystkie. Będą sprzedawane na sztuki. "Zbieramy zamówienia. Zainteresowanie jest spore" - dodał wiceprezes.

Hetnał zaznaczył, że po trzech miesiącach prac powinny rozpocząć się testy i odbiory.

- Według planów pierwsi turyści powinni wyjechać wagonikami na Szyndzielnię na przełomie stycznia i lutego 2017 r. Mamy jednak nadzieję, że uda się uruchomić kolej przed 15 stycznia, gdy rozpoczynają się ferie zimowe na Śląsku - powiedział wiceprezes.

Inwestycja będzie kosztowała 12 mln zł. W 2/3 zostanie sfinansowana z podwyższenia kapitału akcyjnego ZIAD. Nowe akcje trafiły już do dotychczasowego właściciela - gminy Bielsko-Biała. Reszta będzie pochodziła z funduszy ZIAD. Wiceprezes zapewnił, że spółka dysponuje pełną kwotą.

Gondolowa kolej linowa powstała w 1953 r. i do drugiej połowy lat 90. była jedyną tego typu powojenną inwestycją w Polsce. To największa atrakcja turystyczna Bielska-Białej. Według szacunków ZIAD w ciągu 62 lat z atrakcji skorzystało kilkanaście milionów turystów. Żeby pokonać trasę o długości ponad 1,8 tys. m, potrzeba było 13 minut. W ciągu godziny na górującą nad miastem Szyndzielnię mogło wyjechać 300 osób. W 1995 r. kolej została zmodernizowana. Czas wyjazdu skrócił się do 6 minut, a przepustowość wzrosła niemal trzykrotnie.

Obecna kolej jest już przestarzała i wykazuje objawy zużycia technicznego. Ma za sobą dwie poważne awarie, które ograniczyły maksymalną przepustowość do 700 osób na godzinę. Wkrótce czekałoby ją wyłączenie. Po zakończeniu obecnej modernizacji przepustowość i czas jazdy nie zmienią się.

Umowę na modernizację kolei ZIAD oraz austriacka firma Doppelmayr zawarły w grudniu ub.r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.