Beskidy: rozpoczynają się przeglądy kolei linowych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do 6 listopada trzeba będzie poczekać na koniec przeglądu technicznego kolejki na Czantorię w Ustroniu Polanie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Powoli rozpoczyna się sezon jesiennych przeglądów kolei linowych w Beskidach. Konserwatorzy rozpoczęli już remont "krzesełek" na Czantorii w Ustroniu. W najbliższy poniedziałek zatrzyma się wyciąg na Stożek w Wiśle - podali we wtorek (20 października) właściciele kolejek.

Kolej na Czantorię ponownie zacznie wywozić turystów 6 listopada. Prace na Stożku potrwają 2 tygodnie.

1 listopada rozpocznie się przegląd wyciągu krzesełkowego na Skrzyczne w Szczyrku. Turyści i być może także narciarze skorzystają z nich ponownie 5 grudnia. Kolej gondolowa na Szyndzielnię w Bielsku-Białej konserwowana będzie między 16 listopada a 4 grudnia, podobnie jak znajdujący się nieopodal wyciąg krzesełkowy na Dębowiec. Wagoniki linowo-terenowej kolei na Żar staną z początkiem listopada. Dokładna data nie została jeszcze ustalona. Przegląd potrwa kilka dni.

Podczas przeglądów brygady remontowe dokładnie sprawdzą i zakonserwują przede wszystkim napędy i liny nośne, a także krzesełka, gondole i wagoniki.

Gondolowa kolej na Szyndzielnię powstała w 1953 r. i jest jedyną tego typu atrakcją w Beskidzie Śląskim. Trasa wyciągu krzesełkowego na Czantorię liczy 1640 m, natomiast dwuodcinkowego na Skrzyczne - 1257 m. Na Żarze długość trasy liczy ponad kilometr. Wagoniki, które niegdyś wywoziły turystów na Gubałówkę, pokonają ją w niespełna 6 minut. Trasa wiślańskich "krzesełek" na Stożek liczy ok. 800 m długości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.