Beskidy: modernizacja kolei linowych na Szyndzielnię i Skrzyczne

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kolej linowa na Skrzyczne, najwyższy szczyt w Beskidzie Śląskim, powstała pod koniec lat 50. ub. wieku i została zmodernizowana na początku lat 90.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Modernizacja kolei linowej na Szyndzielnię w Bielsku-Białej rozpoczęła się w poniedziałek (3 października). Potrwa cztery miesiące. Jej koszt wyniesie 12 mln zł. Ruszają też przygotowania do przebudowy dolnego odcinka wyciągu na Skrzyczne w Szczyrku - podali gestorzy kolei.

Wiceprezes bielskiej spółki komunalnej ZIAD, zarządzającej gondolową koleją na Szyndzielnię, Marek Hetnał powiedział, że modernizacja będzie gruntowna. Realizująca ją austriacka firma Doppelmayr wymieni napęd główny, hamulce i linę nośno-napędową, a także wagoniki. Odnowione zostaną budynki stacji; przebudowane będą perony, by niepełnosprawni na wózkach mogli z nich bez kłopotów korzystać.

Obecna kolej jest już przestarzała i wykazuje objawy zużycia. Ma za sobą dwie poważne awarie. Gruntowna modernizacja umożliwi jej dalszą eksploatację. Bez niej kolej, która jest jedną z największych atrakcji turystycznych miasta, musiałby zostać zamknięta.

ZIAD dysponuje pełną kwotą potrzebną na remont. 8 mln zł spółka uzyskała w wyniku podniesienia kapitału akcyjnego. Papiery objął jej właściciel - gmina Bielsko-Biała. We własnym budżecie zabezpieczyła 4 mln zł.

Gondolowa kolej linowa na Szyndzielnię powstała w 1953 r. i do drugiej połowy lat 90. była jedyną tego typu powojenną inwestycją w Polsce. To największa atrakcja turystyczna Bielska-Białej. Według szacunków ZIAD w ciągu 62 lat skorzystało z niej kilkanaście milionów turystów. W 1995 r. kolej została zmodernizowana. Czas przejazdu wynosi 6 minut.

Jesienią formalnie rozpocznie się także druga duża inwestycja w Beskidach. Ruszają przygotowania do przebudowy dolnego odcinka kolei linowej na Skrzyczne, najwyższą górę w Beskidzie Śląskim. Wyciąg, należący do Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku, jest sercem znajdującego się tu ośrodka narciarskiego. Przestarzałe "krzesełka" zastąpi czteroosobowa kanapa.

Jesienią kompletowana będzie dokumentacja, w tym wszelkie pozwolenia. Wykonawca - włoska firma Leitner rozpocznie przebudowę wiosną, aby w sezonie zimowym nie utrudniać narciarzom korzystania z tras na Skrzycznem.

Kolej linowa na Skrzyczne składa się z dwóch odcinków: dolnego - liczącego 1,6 tys. m. ze Szczyrku do Jaworzyny, a także górnego - o długości blisko 1,2 tys. m - z Jaworzyny na szczyt.

Przebudowa dolnego odcinka kolei w Szczyrku dopełni inwestycję zapoczątkowaną przed kilku laty. Pod koniec 2013 r. oddana do użytku została część górna. Koszt inwestycji wyniósł ok. 20 mln zł. Wówczas zabrakło funduszy na dolną część. W tej chwili COS dysponuje pieniędzmi, które w większości pochodzą z resortu sportu.

Kolej linowa na Skrzyczne powstała pod koniec lat 50. ub. wieku i została zmodernizowana na początku lat 90. Po zakończeniu modernizacji na górę co godzinę będzie mogło wyjechać 2,4 tys. osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.