- Nie zamierzam umierać na scenie, a mam już 77 lat. Aktorem jest się dopiero po 20 latach pracy na scenie, wcześniej tylko czaruje się publiczność - ze śmiechem zapewniał Bernard Krawczyk.
Wielbiciele talentu Bernarda Krawczyka pamiętają go ze 140 ról, które kreował w Teatrze im. St. Wyspiańskiego w Katowicach, a wcześniej na scenach: „Zagłębia\" i Zabrza. W Teatrze Rozrywki w Chorzowie zaznaczył swoją obecność postacią starego Ślązaka Piotra Pakuli w „Odjeździe” Freda Apke. Kinomani znają go przede wszystkim z filmów Kazimierza Kutza - „Sol ziemi czarnej” i „Perła w koronie”.
Obecnie Bernard Krawczyk występuje w Gliwickim Teatrze Muzycznym w popisowej roli broadwayowskiego reżysera Juliana Marsha w „Czterdziestej drugiej ulicy” Harry\'ego Warrena oraz Barona von Rohnsdorfa w „Księżniczce Czardasza” Emericha Kalmana.
Pomożecie zagłosować? Miła sprawa, chodzi o film, w którym mogą wystąpić obiekty KWK Halemba-Wirek
Oddział Centrów Demontażowych Grupy KOK znalazł się w finałowej piątce (spośród 28 zgłoszonych) plebiscytu „Śląska Lokacja Filmowa 2026”. Przemysłowy obiekt ma teraz szansę na drugie życie, jako przestrzeń filmowa. Wystarczy tylko na niego zagłosować.