Bernard Krawczyk na scenie występuje od 55 lat

W „tłusty czwartek” (19 lutego br.) w klubie „Pod Wieżami” w katowickim Biurze Centrum (gmach „Stalexportu”) wystąpił Bernard Krawczyk, obchodzący w tym roku 55-lecie pracy scenicznej. Fenomenalny aktor scen Śląska i Zagłębia udowodnił, że dla niego karnawał ciągle trwa. Zaprezentował program poetycko-wokalny o znamiennym tytule: „Całuję Twoją dłoń Madame, czyli o miłości do teatru, kobiet i Katowic\". Śpiewającemu i tańczącemu aktorowi w tym widowisku towarzyszyli gitarzysta i piosenkarz Grzegorza Płonka oraz akordeonista Marcin Wyrostek.

- Nie zamierzam umierać na scenie, a mam już 77 lat. Aktorem jest się dopiero po 20 latach pracy na scenie, wcześniej tylko czaruje się publiczność - ze śmiechem zapewniał Bernard Krawczyk.

Wielbiciele talentu Bernarda Krawczyka pamiętają go ze 140 ról, które kreował w Teatrze im. St. Wyspiańskiego w Katowicach, a wcześniej na scenach: „Zagłębia\" i Zabrza. W Teatrze Rozrywki w Chorzowie zaznaczył swoją obecność postacią starego Ślązaka Piotra Pakuli w „Odjeździe” Freda Apke. Kinomani znają go przede wszystkim z filmów Kazimierza Kutza - „Sol ziemi czarnej” i „Perła w koronie”.

Obecnie Bernard Krawczyk występuje w Gliwickim Teatrze Muzycznym w popisowej roli broadwayowskiego reżysera Juliana Marsha w „Czterdziestej drugiej ulicy” Harry\'ego Warrena oraz Barona von Rohnsdorfa w „Księżniczce Czardasza” Emericha Kalmana.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z kopalni na tatami

Jan Mąsior pracuje na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym, w Zakładzie Górniczym Janina. W Dziale BHP dba o bezpieczeństwo pracowników kopalni. Po godzinach od ponad trzech dekad rozwija swoją sportową drogę w Karate Kyokushin. I osiąga sukcesy!

O transformacji, terenach pogórniczych i dziedzictwie Śląska

W Rydułtowach miała miejsce II edycja wystawy fotograficznej, w tym roku pod nazwą „Ratownicy górniczy – siła współpracy, odwaga zmiany”. Wydarzenie było zrealizowane w ramach działania „Jo był uratowany”.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!