Berenberg: tania ropa to większe PKB gospodarek Zachodu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obawy o eskalację konfliktu w Syrii doprowadziły w środę (28 sierpnia) rano do wzrostu cen europejskiej ropy Brent do ponad 117 dolarów za baryłkę

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jeśli cena baryłki ropy naftowej utrzyma się na poziomie ok. 60 dol., to w USA, W. Brytanii i eurostrefie przełoży się na przyrost PKB o 1,5 proc. w okresie 4-6 kwartałów - ocenia bank Berenberg.

Analitycy wskazują, iż tania ropa to dodatkowa siła nabywcza ludności oraz niższe koszty wejściowe produkcji dla firm, a tym samym wyższy agregat popytu i inwestycje.

"Na każdym, kto argumentował, że eurostrefa potrzebuje pakietu stymulacyjnego, obecna sytuacja musi robić wrażenie: obniżka cen paliw jest duża, nieinflacyjna i płaci za nią kto inny, lub mówiąc inaczej - jest to cofnięcie dużego podatku nałożonego przez producentów ropy na ich klientów w następstwie dużego wzrostu chińskiego apetytu" - napisali w komentarzu.

Ich zdaniem rynki niepokoją się negatywnymi skutkami taniej ropy dla producentów i mają skłonność widzenia w niej nowego problemu zamiast rozwiązania dla istniejących.

"Stężenie strat (w niewielkiej grupie producentów, ich wierzycieli i firm) może być bardziej chwytliwym nagłówkiem prasowym niż liczne korzyści dla wielu. Takie podejście może jednak zniekształcać percepcję. Rynki mogą przez pewien czas obawiać się ryzyka dla wykupu obligacji korporacyjnych niektórych koncernów naftowych, ale nie zmienia to faktu, że nadzwyczajna korzyść z powodu taniej ropy zmniejsza ryzyko niewypłacalności niemal dla wszystkich pozostałych".

Berenberg Bank - najstarszy w świecie bank kupiecki i prywatny obawia się zarazem, że wśród inwestorów zwycięży "instynkt stadny", choć liczy, iż okaże się przejściowy:

"Cios dla cen ropy naftowej i perspektywa zwyżek stóp procentowych Fed w 2015 r. to zła wiadomość dla niektórych wschodzących rynków. Jeśli inwestorzy zareagują odruchowo wyprzedając całą klasę aktywów zamiast ryzykownych aktywów kilku krajów, jak Rosja, czy Wenezuela to wynikłe stąd rynkowe perturbacje mogą na pewien czas zaszkodzić zaufaniu inwestorów i biznesu w świecie".

Analitycy zauważają zarazem, iż takie zachowanie, jako nieracjonalne nie powinno trwać długo. "Większość rynków wschodnich są importerami ropy. Dla nich tania ropa jest dobrą wiadomością. Niższy rachunek za import ropy ułatwi im dostosowanie się do otoczenia wyższych stóp procentowych Fed".

Bank nie wyklucza też wzrostu geopolitycznego napięcia w najbliższym roku: tania ropa wzmocni USA, Japonię, Europę, Chiny i Indie, a zaszkodzi Rosji, Iranowi, Arabii Saudyjskiej i Wenezueli. Nie ma za to obaw o deflację. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.