Belgia otwiera rynek pracy dla Polaków

Zgodnie z oczekiwaniami, Belgia zniesie od 1 maja restrykcje na rynku pracy dla obywateli Polski i reszty krajów, które weszły do Unii Europejskiej w 2004 roku.

Wiadomość tę ogłosiły w czwartek belgijskie media, powołując się na źródła w belgijskim ministerstwie pracy. Decyzję podjęli kluczowi ministrowie w rządzie federalnym jeszcze przed świąteczną przerwą wielkanocną.

Tym samym, niemal pięć lat po rozszerzeniu UE, już tylko dwa kraje: Niemcy i Austria chcą utrzymać ograniczenia w dostępie do rynku pracy dla obywateli Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Węgier, Czech, Słowacji, Słowenii.

Już w lutym źródła w rządzie Belgii zapowiadały w rozmowie z PAP, że kraj zniesie restrykcje, gdyż mimo kryzysu i wzrostu bezrobocia kwestia ta nie wywołuje kontrowersji politycznych. Dla Polaków czy Czechów, chętnych do legalnej pracy w Belgii, korzystne było to, że dekret królewski wprowadzający restrykcje wygasa 30 kwietnia. Bezczynność władz oznacza więc de facto otwarcie rynku pracy. To przedłużenie restrykcji wymagałoby inicjatywy i formalnej decyzji rządu.

Dziennik \"La Libre Belgique\" ocenia, że otwarcie rynku pracy ma związek ze zbliżającym się belgijskim przewodnictwem w UE w 2010 roku. \"Pozostanie w grupie ostatnich ociągających się psułoby wizerunek Belgii\" - uważa gazeta. Jednocześnie jednak Belgia już w grudniu postanowiła utrzymać restrykcje w dostępie do rynku pracy dla obywateli Bułgarii i Rumunii, które przyłączyły się do UE w 2007 roku.

O pełne otwarcie rynku od dawna apelowali belgijscy pracodawcy oraz współrządząca flamandzka partia liberalna VLD.

Szef belgijskiej dyplomacji Karel de Gucht (z VLD) mówił w marcu przy okazji wizyty polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, że otwarcie rynku pozwoli na \"sformalizowanie sytuacji dziesiątek tysięcy polskich kobiet i mężczyzn\" pracujących obecnie w Belgii nielegalnie. \"Teraz co trzy miesiące wracają do Polski, by odnowić wizy turystyczne. Wszyscy o tym wiedzą\" - mówił. Nie spodziewał się, by otwarcie rynku spowodowało napływ nowych pracowników, bo - jak tłumaczył - to rynek decyduje o zapotrzebowaniu na siłę roboczą.

Argumentem \"za\" były też dane, że przybysze z nowych krajów nie wypełnili limitów na listach poszukiwanych zawodów, gdzie belgijskie władze wprowadziły ułatwienia w przyznawaniu pozwoleń na pracę. To potwierdza, że - wbrew obawom części lewicowych polityków i związków zawodowych - Belgii wcale nie grozi zalanie rynku pracy obywatelami nowych krajów UE. Brakowało zwłaszcza pielęgniarek.

Według nieoficjalnych szacunków w Belgii mieszka i na czarno pracuje nawet 100 tys. Polaków.

Komisja Europejska wielokrotnie apelowała o zniesienie restrykcji, przypominając, że przepływ pracowników to jedna z podstawowych swobód w Unii Europejskiej, a gospodarka na tym korzysta. Takie samo stanowisko podtrzymuje w dobie kryzysu gospodarczego, twierdząc, że \"wspólny rynek jest częścią rozwiązania problemu, a nie problemem\".

Mimo to Niemcy i Austria sygnalizują, że przedłużą zamknięcie rynków na maksymalny dopuszczony w traktacie akcesyjnym okres - do 2011 r. Najpóźniej do 30 kwietnia będą musiały poinformować KE, czy chce dalej stosować restrykcje, czy też zakończyć okresy przejściowe wprowadzone wraz z rozszerzeniem UE w maju 2004 roku. Lecz w przeciwieństwie do poprzednich lat nie wystarczy już zwykłe poinformowanie KE o przedłużeniu ograniczeń. Teraz trzeba udowodnić, że uzasadnione są obawy przed \"poważnymi zakłóceniami\" na rynku pracy w przypadku zniesienia okresów przejściowych.

Dania, która jest czwartym krajem stosującym restrykcje do 30 kwietnia, zapowiedziała już w zeszłym roku, że ich nie przedłuży.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Flota osobowych elektryków w Polsce wzrosła w ciągu roku o połowę

Liczba elektrycznych samochodów osobowych była we wrześniu o połowę wyższa niż rok wcześniej, jednak liczba nowych rejestracji spadła - wynika z danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, F5A i Otomoto.

Odlewnia ciśnieniowa w Lubaczowie – produkcja precyzyjnych odlewów z cynku

Wybór technologii wykonania metalowego detalu wpływa na jego cenę, powtarzalność wymiarów, wygląd powierzchni i tempo późniejszego montażu. ZWG w Lubaczowie produkuje ciśnieniowe odlewy ze stopów cynku ZnAl, wykorzystywane między innymi w motoryzacji, elektronice, budownictwie i meblarstwie. Kiedy ta metoda ma przewagę nad innymi rozwiązaniami i co ustalić przed zleceniem produkcji?

Ponad 30 inwestorów indywidualnych zwiedziło zakłady Grupy UNIMOT w Czechowicach-Dziedzicach

Grupa UNIMOT zorganizowała Dzień Inwestora Indywidualnego, w którym wzięło udział ponad 30 akcjonariuszy spółki. Goście odwiedzili trzy zakłady na terenie dawnej rafinerii w Czechowicach-Dziedzicach, a także spotkali się z prezesem zarządu UNIMOT S.A. Adamem Sikorskim.

Stalexport pokazuje nowe dane o ruchu na trasie A4 Katowice-Kraków

Średnio 50 883 pojazdy dziennie korzystały w pierwszych trzech kwartałach 2026 roku z autostrady A4 Katowice-Kraków. Przy utrzymującym się wysokim natężeniu ruchu Grupa Kapitałowa Stalexport Autostrady szacuje, że wypracowała 174,8 mln zł zysku netto, o 39 proc. więcej niż rok wcześniej.