Będzin: XII Zagłębiowskie Górnicze Spotkanie

1385372579 a

fot: A. Grzybek

Podczas spotkania wykonano pamiątkowe zdjęcie

fot: A. Grzybek

Koło "Zagłębie" SITG w Będzinie jest bardzo żywotne. W sobotę, 22 listopada, jego zarząd urządził XII Zagłębiowskie Górnicze Spotkanie "Po latach pracy".

Uczestniczyło w nim 40 osób, a wśród nich m.in. najstarszy żyjący wiceminister górnictwa Franciszek Wszołek, Prezes ZO SITG Roman Macuga i jeden z ostatnich dyrektorów kopalni "Grodziec" Marian Flak.

Podczas spotkania minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego kilka dni temu Jerzego Malary (prezesa WUG, wiceministra górnictwa i prezesa czasopisma "Przegląd Górniczy"). Ośmiu osobom wręczono jubileuszowe odznaki 120-lecia SITG, a trzem listy gratulacyjne z okazji urodzin (75, 80, 85 lat). Specjalne życzenia otrzymał Franciszek Wszołek, który 6 IV br. ukończył 90 lat.

Były upominki, mówiono o górniczych sztandarach i zapominanych z czasem tradycjach górniczych. Bolesław Ciepiela otrzymał (w uznaniu zasług jako prezes Koła "Zagłębie") obraz namalowany przez Aleksandra Kowala. Było wspólne pamiątkowe zdjęcie górnicza kolacja i śpiew, ale najpierw odśpiewano hymn górniczy: "Niech żyje nam górniczy stan".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.