Będzin: w październiku otwarcie nowej fabryki Johnson Electric

fot: Maciej Dorosiński

Samorząd Będzina liczy, że do miasta przybędą kolejni inwestorzy

fot: Maciej Dorosiński

Specjalizująca się w produkcji podzespołów m.in. dla przemysłu samochodowego firma Johnson Electric w październiku otworzy nową fabrykę w Będzinie. Wytwarzane tam będą silniki, przełączniki i systemy kontroli. Pracę w zakładzie znajdzie ok. tysiąca osób.

O zbliżającej się dacie rozpoczęcia działalności nowej fabryki poinformował we wtorek (20 września) wiceprezydent miasta Rafał Adamczyk.

Jednocześnie podkreślił, że będzie to pierwsza inwestycja w kilkunastohektarowej, będzińskiej strefie gospodarczej, której uzbrojenie było możliwe m.in. dzięki udziale gminy w projekcie "Gospodarcza Brama Śląska". W efekcie, przy wsparciu środków unijnych, kilka sąsiadujących ze sobą miast Zagłębia Dąbrowskiego, przygotowało tereny m.in. pod nowe zakłady produkcyjne lub usługowe.

- Do tej pory gmina Będzin sprzedała (tam) trzy tereny inwestycyjne o łącznej powierzchni 8 ha. Jednym z inwestorów jest właśnie Johnson Electric, który w październiku uruchomi produkcję. Nowa fabryka da tysiąc miejsc pracy - powiedział wiceprezydent.

Zdaniem samorządu, inwestycja może przyczynić się do wzrostu zainteresowania gminnymi terenami w tej strefie, a także - do rozwiązania problemu bezrobocia w mieście.

Obiekt powstał w południowo-wschodniej części Będzina, w okolicy ul. Krakowskiej i Zagórskiej, przy administracyjnych granicach Będzina i Sosnowca. Nowy zakład znajduje się zaledwie cztery kilometry od już istniejącej fabryki tej firmy w Dąbrowie Górniczej.

Inwestycja zajmuje łączną powierzchnię ok. 9,6 tys. m kw., z czego część produkcyjna zajmuje ok. 6,1 tys. m kw., a część biurowo-socjalna - 3,5 tys. m kw. Znajduje się tam również parking o powierzchni 6 tys. m kw. z 400 miejscami.

Realizację obiektu na zlecenie Johnson Electric wykonała firma Panattoni Europe.

Wiceprezydent Będzina dodał, że na pozostałych, sprzedanych dotąd terenach inwestycyjnych w Będzinie wkrótce powstaną następne zakłady, w których pracę może znaleźć kolejnych kilkaset osób. Ma to być centrum logistyczne oraz zakład zajmujący się m.in. produkcją konstrukcji stalowych.

- Rozpoczęcie tych inwestycji planowane jest w przyszłym roku - podał Adamczyk.

Samorząd liczy, że plany te zachęcą kolejnych inwestorów do kupna gminnych terenów, odpowiednio do tego przygotowanych. Miasto przygotowało bowiem do sprzedaży następne działki o różnych powierzchniach. Przetargi na ich sprzedaż mają zostać uruchomione jeszcze w tym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.