Będzin: spotkanie zagłębiowskich regionalistów

fot: ARC

Dla nich Zagłębie Dąbrowskie znaczy wszystko

fot: ARC

Klub Regionalistów Zagłębia Dąbrowskiego w Będzinie szczyci się już znaczącymi osiągnięciami. Skupia już 38 osób, nazywającymi się regionalistami. Członkowie będzińskiego Klubu Regionalistów są z różnych miejscowości (nawet z Wrocławia, Radomia, Rybnika), swoje korzenie mają w Zagłębiu Dąbrowskim. Tworzą i piszą dla Zagłębia Dąbrowskiego.

W grudniu 2016 r. wydano zeszyt nr 1 – „Regionalista. Biuletyn Zagłębiowski”, a już w marcu 2017 r. wydano zeszyt nr 2. I oto w dniu 18 marca w godzinach popołudniowych w restauracji „Patria” w Będzinie odbyło się pierwsze w tym roku, przedświąteczne spotkanie członków i sympatyków Klubu.

Podczas spotkania wręczono członkiniom „życzenia” w teczce firmowej Klubu z okazji niedawnego Święta Kobiet. Omówiono zawartość Zeszytu nr 2 i przekazano biuletyn wraz z okolicznościową widokówką wszystkim uczestnikom spotkania.

Podczas obrad ustalono promować oba zeszyty w Bibliotece Publicznej e Będzinie i Gminnej Bibliotece Publicznej w Psarach (w terminach ustalonych przez dyrekcje bibliotek).

Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze przy poczęstunku i wysłuchaniu pięknego koncertu Kapeli Muzycznej (składającej się z czterech osób) pod dyrekcją Józefa Karcza. Należy wspomnieć, że pomysłodawcą koncertu był Cezary Trefon – członek Klubu, znany w okolicy z wielu imprez muzycznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.