Będziemy mieli mizerne emerytury, bo...

fot: ARC

Ostateczna emerytura będzie niższa niż byłaby, gdyby osoba pracowała do 67 lat...

fot: ARC

Polacy nie odkładają na emeryturę, bo nie mają na to pieniędzy - alarmuje dr Rafał Parvi z Wyższej Szkoły Bankowej w Opolu. Jego zdaniem przyszli emeryci sami muszą zadbać o zabezpieczenie swojej przyszłości, przelewając pieniądze na prywatne konta. Problem w tym, że większość Polaków nie ma z czego odkładać.

- Zmniejszają nam się oszczędności na emerytury, bo Polacy nie oszczędzają tak, jak powinni. Powinni oszczędzać w trzecim filarze lub odkładać na konta prywatne, a tak się niestety nie dzieje - uważa dr Rafał Parvi.

Dodatkowo rząd proponując zmiany w otwartych funduszach emerytalnych utrudnia Polakom również oszczędzanie w drugim filarze. Przesunięcie części obligacyjnej do ZUS ograniczy oszczędności zgromadzone w OFE o prawie połowę.

- Drugi filar, jak sami widzimy, jest już przeszłością, z tego względu, że 42 proc., czyli tyle, ile zajmowały obligacje w portfelu inwestycyjnym funduszy, zostanie wytransferowane do ZUS. W związku z tym zostaje mniejsza wartość, mniejsze wpływy. I nawet jeżeli połowa Polaków nie zrezygnuje z tego filara na rzecz ZUS, nawet jeśli odejdzie 20 proc., to już o tyle, o 20 proc. mamy znowu mniejsze wpłaty - wyjaśnia Parvi.

Rząd zaproponował, by środki obligacyjne przenieść z OFE do ZUS i uniemożliwić OFE inwestowanie w obligacje w przyszłości. Jednocześnie przyszli emeryci sami zdecydują, czy resztę swoich oszczędności chcą pozostawić w OFE, czy przenieść do ZUS. To nie koniec powodów, dla których środki inwestowane przez OFE będą coraz mniejsze.

- W dodatku OFE muszą wypłacać na emerytury, czyli coraz mniejszy kapitał będą posiadały. Stąd też są jeszcze zależne od kapitału typu giełdowego, czyli automatycznie - jak indeks będzie niżej, to wartości kapitałowe będą niższe - dodaje dr Rafał Parvi.

Z sondażu przeprowadzonego w lipcu przez Instytutu GfK Polonia dla Konfederacji Lewiatan wynika, że ponad połowa Polaków nie przekazałaby swoich składek z OFE do ZUS, gdyby rząd wprowadził taką możliwość. Większość ankietowanych (70 proc.) czułoby się bezpieczniej, gdyby ich emerytura pochodziła z dwóch źródeł. Oznacza to, że Polacy nie chcą radykalnych zmian w obecnym systemie emerytalnym, mimo że wypracowywane przez fundusze wyniki ich nie satysfakcjonują.

Jako kolejną przyczynę topnienia emerytalnych oszczędności Polaków ekspert wymienia sytuację na rynku pracy. Wskazuje przede wszystkim na coraz mniejsze zarobki przy jednoczesnej redukcji stanowisk i czasu pracy.

- Nie ma co się łudzić: coraz mniej zarabiamy wbrew rosnącej średniej krajowej. W firmach, które kreują nasz budżet, czyli odpowiadają za 90-95 proc. wpływów do budżetu państwa z podatków, są oszczędności, są cięcia. Przedsiębiorstwa niestety oszczędzają, czyli redukują czas pracy, teraz jest cała batalia o czas pracy, zmniejszają ilość stanowisk i miejsc pracy - tłumaczy ekspert.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ratownicy z KWK Mysłowice-Wesoła i Murcki-Staszic szkolili z pierwszej pomocy

Ponad 1200 dzieci i młodzieży z Mysłowic i okolic wzięło udział w próbie bicia rekordu w resuscytacji krążeniowo-oddechowej, zorganizowanej w Szkole Podstawowej nr 13 w Brzęczkowicach. W przygotowanie uczestników zaangażowali się ratownicy górniczy z KWK Mysłowice-Wesoła i KWK Murcki-Staszic, którzy przez cały tydzień prowadzili szkolenia z podstaw udzielania pierwszej pomocy.

Sejmik woj. śląskiego wspiera sieroty po wypadkach w kopalniach

Sejmik Województwa Śląskiego zdecydował o udzieleniu pomocy finansowej dla trojga dzieci osieroconych po śmiertelnych wypadkach w kopalniach. Łącznie z budżetu województwa trafi do nich 30 tys. zł – po 10 tys. zł na każde dziecko.

Ilu pracowników ucierpiało na Śląsku? Nowe statystyki wypadków przy pracy

Urząd Statystyczny w Katowicach podał dane dotyczące poszkodowanych przy pracy w woj. śląskim. 

Cyberzagrożenia dotyczą też górnictwa. Ruszyły prace zespołu

W Wyższym Urzędzie Górniczym w Katowicach ruszyły prace nad wytycznymi z zakresu cyberbezpieczeństwa dla polskiego górnictwa.