Motoryzacja: Około trzy czwarte konsumowanego LPG w Polsce jest wykorzystana przez samochody

fot: Maciej Dorosiński

Według raportu POPiHN w 2011 r. autogaz podrożał o 18 proc.

fot: Maciej Dorosiński

Czołowi sprzedawcy płynnego gazu w Polsce zwiększają dostawy z kierunków alternatywnych do rosyjskiego. Nie jest to jednak łatwe, bo lądowe terminale do importu LPG są głównie na wschodzie, a zmiana infrastruktury kosztuje - pisze poniedziałkowa Rzeczpospolita.

Jak zwraca uwagę gazeta, napaść zbrojna Rosji na Ukrainę spowodowała, że UE i Polska zaczęły istotnie ograniczać wymianę handlową i relacje biznesowe z agresorem m.in. dotyczące dostawy ropy, gazu i paliw powstających na ich bazie. Jednym z nielicznych produktów, którego kupować Polska nie zaprzestała, a nawet zwiększa jego import, jest LPG. Na ten produkt nie wprowadzono embarga do dziś, mimo że o takiej ewentualność dużo się mówiło - stwierdza.

W ocenie Macieja Zaniewicza, analityka Forum Energii, cytowanego przez dziennik, wprowadzenie unijnego embargo na dostawy LPG z Rosji przy niskich stanach magazynowych i uzależnieniu od ciągłości dostaw ze Wschodu, skutkowałoby wzrostem cen i niedoborami tego paliwa w Polsce. Zwraca uwagę, że nasz kraj wykorzystuje płynny gaz głównie do zasilania pojazdów mechanicznych.

Samochodów mogących korzystać z autogazu jest teraz u nas około 3 mln - wskazuje gazeta. Zużywają one około trzy czwarte konsumowanego LPG. Zauważa, że w ubiegłym roku LPG miało 13,8 proc. udziału wśród sześciu głównych paliw używanych nad Wisłą. Większy miały tylko diesel i benzyny.

Według dziennika Polska tylko w minimalnym stopniu jest w stanie zaspokajać zapotrzebowanie na LPG z własnej produkcji. W ubiegłym roku stanowiła ona zaledwie 15,2 proc. tego, co zużyliśmy w naszym kraju. Tym samym polski rynek skazany jest na import - stwierdza.

- Historycznie w Polsce dominują lądowe terminale LPG, usytuowane na wschodzie kraju i przeznaczone do odbioru paliwa z Rosji i Białorusi - tłumaczy Zaniewicz. W efekcie, jak pisze dziennik, najprościej i najtaniej jest sprowadzać LPG ze Wschodu.

W ocenie gazety uzależnienie od Rosji potęguje też to, że płynnego gazu zużywamy coraz więcej. W 2022 r. jego konsumpcja poszła w górę o 8,5 proc., do ponad 5,1 mln m sześc.- zauważa. Zaznacza, że by Polska mogła się uniezależnić od rosyjskiego LPG, konieczne są inwestycje w infrastrukturę.

Orlen, który swój udział w krajowym rynku detalicznym płynnego gazu szacuje dziś na 35 proc., przekonuje, że od dawna analizuje możliwości realizacji projektów, dzięki którym byłoby możliwe zwiększenie zdolności przyjmowania zagranicznego paliwa - stwierdza dziennik. Zwraca uwagę, że Orlen nie importuje LPG z Rosji. W ub.r. około 35 proc. tego paliwa pozyskał z Zachodu (z portów: Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia, i ze Skandynawii), a ponad 40 proc. z produkcji własnej paliw Płocku, Gdańsku i Możejkach.

Jednym z największych importerów LPG do Polski jest Unimot - zauważa gazeta. Zgodnie z szacunkowymi danymi w IV kwartale 2022 r. spółka zwiększyła sprzedaż gazu LPG o 24 proc., do 70 tys. ton, w efekcie wzmożonego popytu na rynku krajowym oraz zaspokajania potrzeb gospodarki ukraińskiej i ludności Ukrainy w zakresie dostaw paliw - informuje, cytowane przez dziennik, biuro prasowe Unimotu. Według gazety grupa od chwili wybuchu wojny pracuje nad przestawieniem logistyki z kierunku wschodniego na zachodni. W ubiegłym roku podjęła działania mające na celu zwiększenie przepustowości terminalu LPG w Zawadzkiem i nie wyklucza jego dalszej rozbudowy - dodaje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.