Będzie strajk w kopalniach Kompanii Węglowej

Związkowcy z kopalń należących do Kompanii Węglowej SA podjęli dziś decyzję o rozpoczęciu strajku - dowiedział sie portal nettg.pl od Wojciecha Gumułki, rzecznika prasowego Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności".

 

Akcja strajkowa zostanie podzielona na trzy etapy. Pierwszy ma trwać cztery godziny i zaplanowano go na 20 września we wszystkich zakładach i kopalniach KW SA. Obejmie on wszystkie zmiany. Drugi będzie trwał 24 godziny i odbędzie się 4 października. Ostatni z etapów przewiduje strajk 48-godzinny, który zaplanowano na 18-19 października.

 

Reprezentanci związków zawodowych działających w kopalniach Kompanii Węglowej obradowali dziś od rana w siedzibie Śląsko-Dabrowskiej "Solidarności". Decyzja miała zapaść około godziny 12. Rozmowy się jednak przeciągneły i swoje stanowisko związkowcy przedstawili około godziny 12.30 po ponad trzech godzinach obrad.

 

Decyzja jest zgodna z wynikiem referendum, które w ubiegły czwartek (2 września) zostało przeprowadzone w zakłądach należących do KW SA. Ponad 90 proc. głosujących było za rozpoczęciem akcji strajkowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.