Będzie rozsądny projekt dotyczący pomocy dla frankowiczów

fot: Andrzej Bęben/ARC

- Nie zgodzę się na takie rozwiązanie, że (...) ci, którzy brali kredyty we frankach szwajcarskich ryzykując, ale wiedząc o tym, że na tym można zarobić przy niskim kursie franka, teraz, kiedy ten kurs jest wysoki (...), nagle znajdą się w lepszej sytuacji niż ci, którzy wzięli kredyty w złotówkach - wyjaśnił Duda

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prezydent Andrzej Duda poinformował w niedzielę (18 października), że jego kancelaria pracuje nad projektem, który ma pomóc frankowiczom. Jak mówił, będzie to rozwiązanie rozsądne, które nie spowoduje, że frankowicze znajdą się w lepszej sytuacji niż ci, którzy w tym samym czasie brali kredyty mieszkaniowe w złotówkach.

Prezydent mówił w TVN24, że rozwiązanie problemu frankowiczów jest w tej chwili opracowywane przez jego kancelarię. Wyjaśnił, że pracuje nad nim specjalny zespół, w którym znajdują się również przedstawiciele protestujących kredytobiorców. - Spotkałem się z przedstawicielami tych ludzi, którzy wzięli kredyty we frankach i dzisiaj są w trudnej sytuacji, domagają się konkretnych działań ze strony rządu - niestety bezskutecznie; ze strony parlamentu - niestety jak do tej pory bezskutecznie, bo Platforma zablokowała rozwiązania ustawowe w tej sprawie w Sejmie - powiedział.

Pytany w jakich proporcjach koszty przewalutowania kredytów walutowych powinny być podzielone między banki a kredytobiorców, odparł: "nad tym właśnie pracujemy, żeby ten projekt miał charakter rozsądny". Jak wyjaśnił, chodzi o to, żeby z jednej strony projekt pomógł tym, którzy wzięli kredyty we frankach szwajcarskich i rzeczywiście znajdują się w trudnej sytuacji, a z drugiej "był sprawiedliwy".

- Nie zgodzę się na takie rozwiązanie, że (...) ci, którzy brali kredyty we frankach szwajcarskich ryzykując, ale wiedząc o tym, że na tym można zarobić przy niskim kursie franka, teraz, kiedy ten kurs jest wysoki (...), nagle znajdą się w lepszej sytuacji niż ci, którzy wzięli kredyty w złotówkach - wyjaśnił Duda.

Zaznaczył nawiązując do pomysłów, które były przedmiotem prac w Sejmie, że między proporcjami 50/50 (podziału kosztów przewalutowania kredytów między bankami i kredytobiorcami), a 90/10 jest "duża rozpiętość" i że trzeba znaleźć rozwiązanie pośrednie. - Jesteśmy w trakcie rozmowy na ten temat, są propozycje innych rozwiązań, które są znacznie bardziej kompromisowe niż te dwie zupełnie brzegowe propozycje, które się pojawiły w Sejmie. Jedna była nie do przyjęcia dla tych, którzy wzięli kredyty we frankach szwajcarskich i oni protestowali, a druga była z kolei zupełnie nie do przyjęcia dla sektora bankowego. Trzeba znaleźć rozwiązanie, które jest rozwiązaniem pośrednim, dlatego spokojnie nad tym pracujemy - podsumował.

Wśród najważniejszych kwestii dotyczących poziomu życia Polaków, prezydent wymienił też kwestię podniesienia kwoty wolnej od podatku. - Projekt jest gotowy, ale Sejmu już nie ma w tej chwili, w związku z powyższym będzie złożony jak tylko ukonstytuuje się nowy Sejm - zapowiedział. Dodał, że - według niego - kwota wolna powinna zaczynać się od 8 tysięcy złoty i potem stopniowo w następnych latach wzrastać.

Pytany o możliwości budżetowe w tym zakresie, zaznaczył, że są to pieniądze, które "zostaną ludziom w kieszeni". - Zostaną wydane, to nie jest tak, że ludzie odłożą te pieniądze, bo w większości to będą pieniądze, które zasilą przede wszystkim budżety ludzi najmniej zarabiających i otrzymujących świadczenia - powiedział Duda. - To dla nich rzeczywiście będzie wielkie wsparcie, bo to dla osoby, która pobiera najniższą emeryturę, jest wsparcie na poziomie ponad 70 zł miesięcznie - wyliczył.

Projekt ustawy "o frankowiczach" przygotowany został przez klub PO. Wpłynął do Sejmu w lipcu. Miał pomóc w rozwiązaniu problemów posiadaczy hipotecznych kredytów walutowych (głównie we frankach szwajcarskich), którzy znaleźli się w trudnej sytuacji po wzroście kursu franka. Wiele z tych kredytów ma dziś tzw. wskaźnik LtV przekraczający 100 proc. (co oznacza, że wartość hipoteki jest niższa niż wartość kredytu).

Projekt przewidywał, że kredytobiorca mógłby ubiegać się w swoim banku o przewalutowanie posiadanego kredytu hipotecznego w walucie obcej. Przewalutowanie miałoby następować po kursie z dnia sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej i polegać na wyliczeniu różnicy między wartością kredytu po przewalutowaniu, a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w polskich złotych. Bank miał umarzać część tej kwoty. Jeżeli natomiast różnica byłaby wartością ujemną, to nie podlegałaby umorzeniu, ale stanowiła zobowiązanie kredytobiorcy w całości.

Z programu miały korzystać osoby, których relacja wartości kredytu do wartości zabezpieczenia jest wyższa niż 80 proc. Inne warunki dotyczyły m.in. powierzchni nieruchomości. Ustawa została jednak gruntownie zmieniona podczas sejmowego głosowania 5 sierpnia. W pierwotnej wersji projektu koszty przewalutowania miały być dzielone pół na pół - na kredytobiorców i banki. Jednak posłowie niespodziewanie przegłosowali poprawkę SLD, która 90 proc. tych kosztów przerzucała na banki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ważna umowa dla rybnickiej biogazowni. Wchodzi w fazę realizacji

Wielobranżowe Przedsiębiorstwo Inwestycyjne Wudimeks będzie pełnić funkcję inwestora zastępczego przy realizacji biogazowni w Rybniku.

Jaworzno, Łaziska Górne, Łagisza i Siersza. Kiedy bloki węglowe będą wyłączone? Co powstanie obok nich?

Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę. - Budujemy świat nowej energii w oparciu o miks, ale pracujemy też nad tym, by energetyka konwencjonalna była potrzebna - zapowiedział Grzegorz Lot, prezes zarządu Tauron Polska Energia.

Kombajny chodnikowe – gdzie jeszcze można jest spotkać poza kopalniami węgla?

Kombajny chodnikowe kojarzą się przede wszystkim z górnictwem węgla kamiennego – i nic dziwnego, bo to właśnie w kopalniach węgla maszyny te od dziesięcioleci uczestniczą w drążeniu chodników i urabianiu kopaliny. Ich możliwości wykraczają jednak daleko poza urabianie węgla, ponieważ o zastosowaniu kombajnu nie decyduje wyłącznie rodzaj wydobywanej kopaliny, lecz przede wszystkim właściwości górotworu, wymagany przekrój wyrobiska oraz warunki prowadzenia robót.

Znamy nowe ceny benzyny! Sprawdź, ile zapłacisz już jutro

W weekend oraz w poniedziałek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,73 zł, benzyny 98 - 7,59 zł, a oleju napędowego 7,88 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii.