Będzie przetarg na policzenie nietoperzy w nieczynnej kopalni

fot: Tomasz Rzeczycki

Eksploatacja dolomitu odsłoniła wyrobiska kopalni srebra i ołowiu. Tym sposobem nietoperze zagościły w podziemiach bytomsko-tarnogórskich

fot: Tomasz Rzeczycki

W tym roku ma być wybrany podmiot, który policzy nietoperze hibernujące w podziemiach bytomsko-tarnogórskich. To właśnie ze względu na obecność tych chronionych ssaków wstęp dla osób postronnych do nieczynnych wyrobisk po eksploatacji rud ołowiu i srebra jest zabroniony.

Skąd obecność latających ssaków w nieczynnej kopalni głębinowej? To za sprawą eksploatacji... odkrywkowej. Funkcjonująca niemal do końca XX w. obok siebie dwa kamieniołomy dolomitu na pograniczu Bytomia i Tarnowskich Gór przecięły sieć podziemnych wyrobisk, odsłaniając korytarze i sztolnie sprzed stuleci. Obecność nietoperzy wzbudziła zainteresowanie badaczy, naukowców, a także radykalnych ekologów.

Jednym z pionierów badań nietoperzy w podziemiach bytomsko-tarnogórskich był dr Grzegorz Kłys z Pyrzowic. Ten były górnik, który przepracował dziesięć lat na KWK Andaluzja w Piekarach Śląskich, a następnie jako pracownik techniczny na Uniwersytecie Śląskim w Sosnowcu stał się przykładem człowieka, który własnym uporem i pracą doświadczył awansu od robotnika do naukowca. Swe badania prowadził w wyrobiskach porudnych już w końcu XX w.

Fakt występowania nietoperzy w podziemiach wykorzystywali w minionych latach radykalni ekolodzy, protestując przeciw pomysłom zagospodarowania nieczynnych kamieniołomów na ośrodki narciarskie. Jeden stok narciarski został w grudniu 2002 r. oddany do użytku, budowę drugiego przerwano.

Nasuwa się w związku z tym pytanie, jak duża może być populacja nietoperzy bytujących w podziemiach leżących u zbiegu Bytomia, Radzionkowa i Tarnowskich Gór. Jak nas poinformowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach, szacuje się, że populacja nocka dużego i nocka Bechsteina może wynosić około 130 osobników. Są to jednak dane szacunkowe i to sprzed kilku lat.

- Występowanie w podziemiach nocka dużego i nocka Bechsteina zostało potwierdzone w "Ekspertyzie na potrzeby sporządzenia planu zadań ochronnych dla obszaru Natura 2000: Podziemia Tarnogórsko-Bytomskie - zoologiczna", wykonanej w 2012 r., na zlecenie RDOŚ w Katowicach przez J. Cichockiego, D. Łupickiego i A. Ważną. Badania prowadzono zgodnie metodykami GIOŚ dla tych gatunków. Na ich podstawie oceniono populację gatunków i ich siedlisko - informuje Łukasz Zych, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach.

Jako że od poprzednich badań minęło już sporo czasu, RDOŚ zamierza w najbliższym czasie zlecić kolejne, które pozwolą ustalić stan faktyczny.

- W 2022 r. planowany jest kolejny monitoring stanu populacji i siedliska. Wykonawca monitoringu zostanie wyłoniony w trybie ustawy o zamówieniach publicznych w tym roku - stwierdza Łukasz Zych.

Wszystkie występujące w Polsce gatunki nietoperzy objęte są ochroną ścisłą. Ze względu na ich zimowe hibernowanie w sztolniach i innych wyrobiskach górniczych, część nieczynnych kopalń nie może być udostępniana od jesieni przez zimę do początków wiosny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.