Będzie praca w Ziemowicie!

fot: Kajetan Berezowski

Kamil Filip i Marcin Miarecki chętni widzieliby w swojej brygadzie młodych pracowników

fot: Kajetan Berezowski

Spore zmiany organizacyjne i kadrowe przechodzi ruch Ziemowit zespolonej kopalni Piast-Ziemowit (Polska Grupa Górnicza). W planach jest wiele nowych inwestycji. Zakład szykuje się również do przyjęcia nowych pracowników w miejsce tych, którzy odeszli na emerytury.

Kopania Ziemowit aktualnie prowadzi wydobycie dwiema ścianami dającymi w sumie 11 tys. t urobku na dobę.

- To bardzo dobre ściany. Pierwsza, 310 w parceli D pokładu 206/1, ma wysokość 2,1 m i wybieg 1489 m. Średnie wydobycie wynosi 4,5 tys. t na dobę. Z kolei ściana 907 w parceli F pokładu 209 to już prawdziwy kolos: 4,1 m wysokości, 765 m wybiegu, a średnie wydobycie z niej kształtuje się na poziomie 6,5 tys. t na dobę – wyjaśnia Marek Modrzyk, główny inżynier górniczy w ruchu Ziemowit.

Z dużym rozmachem zbrojone są również dwie kolejne ściany - 103 w parceli E pokładu 209 o średniej miąższości pokładu wynoszącej 3 m i wybiegu 2150 m. Wydobycie z niej jest planowane na ok. 6 tys. t surowca na dobę.

Z kolei ściana 311 w parceli D pokładu 206/1 ma wysokość 2,1 m i wybieg wynoszący 1465 m. Średnie dobowe wydobycie szacowane jest na ok. 5 tys. t węgla. Rozruch tej pierwszej planowany jest już na 15 lutego. W lipcu ruszy druga.

Więcej przodków
- To nie koniec inwestycji. W sierpniu br. planujemy uruchomienie ściany 919 w parceli D pokładu 209. W tym przypadku średnia miąższość pokładu wynosi 3 m. Ponadto ściana ma wybieg 925 m i długość 240 m. Planowane wydobycie szacujemy na 7 tys. t na dobę. We wszystkich przypadkach eksploatacja jest lub będzie prowadzona pod rejonami mało zurbanizowanymi, a wręcz pod polami i lasami - zaznacza Modrzyk.

W związku z planowanym zwiększeniem wydobycia w Ziemowicie i rozpoczęciem eksploatacji w pokładzie 308 planowane jest również zwiększenie liczby przodków chodnikowych. Aktualnie kopalnia posiada cztery takie przodki wyposażone w kombajny chodnikowe typu AM 50zw i R-130. Do końca b.r. ich liczba wzrośnie zatem z czterech do ośmiu. Tego typu inwestycje wymuszają konieczność zatrudnienia nowych pracowników, chociażby z uwagi na to, że w ub.r. na emerytury, urlopy górnicze i pakiety osłonowe odeszło 538 osób. Było wśród nich wielu cenionych fachowców. Obecnie zatrudnienie w ruchu Ziemowit wynosi 3283 pracowników.

- W pierwszym półroczu 2017 r. zamierzamy przyjąć 120 pracowników. W pierwszej kolejności absolwentów szkół górniczych, posiadających gwarancje zatrudnienia jeszcze z okresu działalności Kompanii Węglowej. Chodzi nam dokładnie o 80 górników, 20 mechaników i 20 elektryków. Liczymy zwłaszcza na absolwentów klas górniczych Powiatowego Zespołu Szkół w Bieruniu oraz Powiatowego Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Brzeszczach. Liczymy na ludzi dobrze przygotowanych do pracy na dole - zwraca uwagę Krzysztof Kuczowicz, naczelny inżynier kopalni Piast-Ziemowit.

Nauczą ich roboty
Plany w Ziemowicie są zatem bardzo ambitne. Kopalnia jest co prawda wolna od zagrożenia metanowego, ale woda, tąpania i opady skał dają o sobie znać wraz ze wzmożoną aktywnością górniczą. Wiedzą o tym najlepiej Kamil Filip i Marcin Miarecki, którzy od momentu przyjęcia do kopalni pracują w przodkach. Pierwszy ma 5 lat doświadczenia zawodowego, drugi o rok więcej.

- To, do jakiego przodka się trafi, suchego czy mokrego, zapylonego, czy nie, to jest loteria. Wszystko zależy od rejonu i pokładu. Ten, w którym aktualnie prowadzimy roboty - GRP 1 w chodniku 097 w pokładzie 209 - jest suchy, ale warunki i tak są trudne - ocenia Kamil Filip.

W brygadzie przodkowej pracują w sumie w piątkę, w składzie kombajnista i czterech górników. Warunki są bardzo trudne, dlatego szczególnie mocno się wzajemnie wspierają.

- Zabezpieczamy strop, bo skłonność do obrywania skał jest wyjątkowo duża. Mimo to uzyskujemy ostatnio całkiem niezłe wyniki – 2,5 do 3 m postępu na zmianę. Tyle dobrze, że najcięższe elementy obudowy dowożone są kolejką podwieszaną jak najbliżej frontu robót - dodaje Marcin Miarecki.

W brygadach przodkowych gros pracowników to ludzie bardzo młodzi. Zanosi się na to, że już za kilkanaście dni dołączą do nich kolejni.

- Nauczymy ich roboty. Taka jest nasza rola. Jak myśmy zaczynali, to starsi koledzy mówili, że jak oni odejdą, to kopalnia przestanie fedrować, bo my nie nadążymy. I przestała? Oczywiście, że nie. Tym razem też nie przestanie. W końcu przychodzą ludzie po szkołach górniczych. Więc nie panikujmy - uspokaja Kamil Filip.

Problemem w ostatnim okresie w ruchu Ziemowit był pożar endogeniczny. Wybuchł tuż przed świętami, 23 grudnia ub.r., w zrobach poeksploatacyjnych w pokładzie 206/1. Akcję ratowniczą zakończono 16 stycznia br.

- Oby podobne sytuacje już się nie powtarzały. Jeżeli warunki geologiczno-górnicze będą sprzyjające, zaplanowane na br. przedsięwzięcia najpewniej zostaną zrealizowane - podkreśla Marek Modrzyk.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach podrożeją, benzyna 95 może kosztować 6,58 zł za litr

Paliwa na stacjach mogą w przyszłym tygodniu zdrożeć w związku z dalszym wzrostem cen hurtowych - wynika z prognozy biura Reflex. Średnia cena benzyny 95 ma wynieść 6,58 zł/l, benzyny 98 - 7,40 zł/l, a oleju napędowego - 7,60 zł/l. Autogaz może natomiast potanieć do 2,98 zł/l.

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej.