Będzie praca dla trzech tysięcy ludzi
W ubiegły czwartek na konferencji prasowej w Ostrawie spotkali się z dziennikarzami: Miklosz Salamon, prezes spółki NWR, oraz Klaus Dieter Beck, prezes spółki węglowej OKD, będącej własnością NWR. Tematem, wokół którego koncentrowała się dyskusja, była planowana eksploatacja złoża „Dębieńsko 1” w rejonie polskiej gminy Czerwionka-Leszczyny. Przed miesiącem koncesję na 50 lat oficjalnie otrzymała spółka córka NWR – Karbonia PL z siedzibą w Zebrzydowicach.
– Byliśmy w Czerwionce-Leszczynach wraz z prezesem Salamonem. Miałem okazję zobaczyć tereny, na których powstanie nowy zakład. Ludzie się cieszą, że kopalnia znowu będzie fedrować – stwierdził Klaus D. Beck, który odniósł się również do problemu współpracy z samorządami po polskiej stronie oraz organami nadzoru górniczego. – Te stosunki układają się doskonale – oświadczył.
Według szacunków ekspertów pod ziemią zlikwidowanego przed ośmiu laty zakładu znajduje się jeszcze 190 mln ton węgla koksowego. Zalega on w pokładach o miąższości ponad 1,5 metra. To pozwala na efektywne zastosowanie techniki ścianowej – podkreślają Czesi.
Inwestor przewiduje wydobycie około 4 mln ton węgla rocznie. Stanowi to 60 proc. dotychczasowej produkcji NWR, która w 2007 r. wyniosła 6,8 mln ton. Eksperci szacują, że w okresie następnych sześciu lat budowa kopalni i osiągnięcie docelowej produkcji pochłonie kwoty rzędu 600-800 mln euro.
– Dębieński węgiel czeka na nas od milionów lat – dowcipnie skwitował Miklosz Salamon, a Klaus Dieter Beck zapewniał, że nowe „Dębieńsko” będzie kopalnią na miarę XXI wieku, ponieważ wszystko będzie tam nowe.
– Znajdzie się praca dla około 3 tys. ludzi, nierzadko tych, którzy już w życiu mieli coś wspólnego z górnictwem. To dla nas niezwykle istotne, ponieważ zależy nam na sprawdzonych fachowcach – podkreślił Beck.
Prezentowany podczas konferencji prasowej, czeski tygodnik środowiska górniczego „Hornik”, poświęca w ostatnich wydaniach sporo miejsca zwłaszcza na prezentację nastrojów wokół czeskich inwestycji w Polsce.
Wiesław Janiszewski, burmistrz Czerwionki-Leszczyn, powiedział w wywiadzie dla gazety, że wybudowanie kopalni da miastu nowe oblicze i otworzy przed nim ogromne perspektywy rozwoju, zaś wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk odpowiadając na pytanie: „Jakim partnerem do interesów jest jego zdaniem spółka węglowa OKD?” przyznał: – Znam kopalnie tej spółki, w jednej z nich byłem na dole i uważam, że jest to dobry partner. Poza tym nie ma nic lepszego, niż to, kiedy kojarzą się partnerzy branżowi.
Czesi na razie nie chcą wiele mówić o dalszych planach związanych z interesami w Polsce, a zwłaszcza w JSW. Miklosz Salamon zapewnił, że we właściwym momencie rozpoczną się rozmowy z działającymi w polskim górnictwie związkami zawodowymi, aby dobrze ułożyć przyszłą współpracę. Ale to jeszcze kwestia kilku kat. Obecnie, prócz inwestycji w Polsce, nasi południowi sąsiedzi borykają się z problemami zwiększania poziomu bezpieczeństwa we własnych zakładach. Ostatnio doszło w nich do trzech wypadków śmiertelnych.
Ostrawska spółka jak nigdy wcześniej inwestuje w najnowocześniejszy sprzęt ochronny, klimatyzację i urządzenia do monitorowania zagrożeń. W ciągu dwóch najbliższych lat OKD ma zamiar przeznaczyć na te inwestycje 500 mln koron, czyli ok. 700 tys. zł. – Najpierw bezpieczeństwo, potem zysk. To jest priorytet i jeśli przepisy BHP nie będą przestrzegane, to żadne wyniki mnie nie interesują – ostro skomentował prezes Beck.
Według oficjalnych statystyk poziom bezpieczeństwa w kopalniach OKD i tak wzrósł. W ubiegłym roku zanotowano o jedną czwartą mniej wypadków niż w poprzednich latach. Kierownictwo OKD ma ponadto zamiar zwiększyć liczbę szkoleń specjalistycznych. Jednak w tej dziedzinie – jak przyznano – brakuje w Czechach wyspecjalizowanych firm.
W trakcie konferencji wspominano również o realizowanym w OKD programie POP 2010 mającym na celu modernizację kopalń. W jego ramach finiszuje właśnie montaż najnowocześniejszego kompleksu ścianowego w kopalni „Lazy”.