Energetyka: Jeżeli nie węgiel to gaz będzie ratował zapotrzebowanie na prąd

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W ostatnich dniach operator musiał zastosować przywołania na rynku mocy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Jeśli nie uda się przedłużyć życia bloków węglowych, to na początku lat trzydziestych potrzeba będzie ok. 12 GW mocy w gazie i tyle samo w magazynach energii - stwierdził w czwartek prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski.

Podczas konferencji energetycznej EuroPower&OZEPower prezes PSE zwrócił uwagę, że dzień wcześniej operator musiał zastosować przywołania na rynku mocy w okresie trzech godzin.

- Dzisiaj było duże prawdopodobieństwo, że trzeba będzie je ogłosić ponownie, ale dzięki importowi to się nie wydarzyło - poinformował Onichimowski. Ostrzegł jednak, że takie sytuacje będą się powtarzały.

- Co więcej, nie wszystkie jednostki były w stanie wczoraj odpowiedzieć na przywołanie. Myślę, że to też będzie się powtarzało i pogłębiało - ocenił.

Ogłoszenie okresów przywołania na rynku mocy następuje, jeżeli dostępna dla operatora nadwyżka mocy wytwórczych jest istotnie niższa w stosunku do zapotrzebowania odbiorców niż wymagany, bezpieczny poziom.

W opinii Onichimowskiego, jeśli nie uda się w żaden sposób (...) przedłużać życia bloków węglowych, na początku lat trzydziestych będzie potrzeba około 12 GW mocy podszczytowej i szczytowej w gazie.

- Mamy zakontraktowane na rynku mocy 3 GW - zaznaczył.  - To będzie nam bardzo potrzebne; oczywiście musi być uzupełnione przez magazyny energii - podkreślił prezes PSE. Jak powiedział, pierwszy ze znaczących dla systemu elektroenergetycznego magazynów energii może powstać pod koniec przyszłego roku; według niego także w przypadku magazynów energii skala potrzeb na początku lat trzydziestych to około 12 GW.

- Liczymy średnio, że z nowo wybudowanych jednostek (zasilanych gazem - PAP), poza tymi, które już są zakontraktowane w rynku mocy, część z czasem będzie pracowała 2 tygodnie w roku - będzie to stopień wykorzystanie 1, 2, 3, 5 proc. - przyznał Onichimowski. - Należy je traktować troszeczkę jak wojsko. Inwestuje się po to, żeby tego nie użyć, ale musimy to mieć - podkreślił.

6 listopada br. rano Polskie Sieci Elektroenergetyczne poinformowały, że ogłosiły okresy przywołania na rynku mocy w godzinach 16:00 - 17:00, 17:00 - 18:00, 18:00 - 19:00.

Spółka wskazała, że ogłoszenie okresów przywołania na rynku mocy oznacza, że wszystkie podmioty, które są objęte obowiązkami mocowymi wynikającymi z umów zawartych na rynku mocy muszą je zrealizować, czyli we wskazanym okresie dostarczyć odpowiednią moc do systemu. Wytwórcy muszą ją przedstawić do dyspozycji operatora albo wprowadzić do sieci (w zależności od typu jednostki wytwórczej), a odbiorcy objęci umowami mocowymi muszą zredukować swoje zapotrzebowanie. PSE zaznaczyły, że uczestnicy rynku mocy otrzymują wynagrodzenie za pozostawanie w gotowości i realizację swoich obowiązków mocowych, gdy operator tego zażąda. Okres przywołania na rynku mocy musi być ogłoszony najpóźniej na osiem godzin przed planowanym czasem dostawy.

Operator systemu podkreślił, że okres przywołania na rynku mocy nie ma wpływu na odbiorców indywidualnych i nie pociąga za sobą żadnych utrudnień dla odbiorców energii elektrycznej, z wyjątkiem odbiorców uczestniczących w rynku mocy jako jednostki redukcji zapotrzebowania i posiadających zobowiązania wynikające z zawartych umów.

Jak wyjaśniły PSE, praca systemu elektroenergetycznego jest planowana w taki sposób, by operator zawsze dysponował odpowiednią rezerwą mocy. Jest ona niezbędna, by możliwe było zaspokojenie zapotrzebowania, gdy np. dojdzie do awarii jednostek wytwórczych, generacja ze źródeł odnawialnych będzie mniejsza od planowanej lub zapotrzebowanie będzie większe od prognozowanego. Jeżeli odpowiednia rezerwa nie jest zachowana, konieczne jest wykorzystanie różnych narzędzi, którymi dysponuje operator. Są to m.in. zmiany grafiku remontów, polecenie zwiększenia generacji, praca elektrowni w przeciążeniu czy wykorzystanie elektrowni szczytowo-pompowych.

- Okresu przywołania na rynku mocy nie należy mylić ze stopniami zasilania - to dwa osobne mechanizmy. Stopnie zasilania, czyli ograniczenia w poborze i dostarczaniu energii elektrycznej “środkiem ostatniej szansy“ - podkreślił operator.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.