Będzie ogromny problem z gazem. Nadchodzi zima, nie jest dobrze

Ceny na rynku gazu w Europie rosną. Przed nami zima, która finansowo może okazać się dla wielu nie do udźwignięcia.

Czeski premier Andrej Babiš jest zagorzałym krytykiem unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS), obwiniając go za wysokie koszty energii i spadek konkurencyjności przemysłu. Żąda głębokiej rewizji lub zawieszenia systemu pozwoleń w tym planowanego ETS 2, twierdząc, że uderza on bezpośrednio w rafinerie oraz portfele obywateli.

Ceny na rynku gazu w Europie rosną. Przed nami zima, która finansowo może okazać się dla wielu nie do udźwignięcia.

Premierzy krajów V4 rozmawiali o cenach gazu i energii. Chcą między innymi zniesienia systemu ETS1 dla energochłonnych sektorów przemysłu. Premier Węgier Péter Magyar mówił również o tym, że długoterminowe ramy finansowe UE powinny obejmować środki wspierające przedsiębiorstwa, na przykład w wycofywaniu rosyjskiego gazu i ropy, budowie magazynów i innych inwestycjach w energetykę. 

Czeski premier Andrej Babiš jest zagorzałym krytykiem unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS), obwiniając go za wysokie koszty energii i spadek konkurencyjności przemysłu. Żąda głębokiej rewizji lub zawieszenia systemu pozwoleń (w tym planowanego ETS 2), twierdząc, że uderza on bezpośrednio w rafinerie oraz portfele obywateli. Jednym z najbardziej wyrazistych postulatów Babiša jest dążenie do pełnego przejęcia kontroli nad państwowo-prywatnym gigantem energetycznym ČEZ. Jego zdaniem nacjonalizacja pozwoli państwu na bezpośrednie dyktowanie niższych cen energii dla obywateli oraz ułatwi podejmowanie strategicznych decyzji o inwestycjach w atom bez oglądania się na mniejszościowych akcjonariuszy

Dlaczego rynek energii w Europie nie działa?

Ostatnio czeski premier stwierdził, że nadchodzący okres grzewczy może być nadzwyczaj trudny. 

- Będzie ogromny problem z gazem. Nadchodzi zima, nie jest dobrze. Chcemy, żeby Europa w końcu coś zrobiła. Przed V4 wysłałem moim kolegom bardzo konkretną listę: jesteśmy jednymi z najbardziej aktywnych w Europie, walczymy o zatrzymanie ETS1 dla energochłonnych sektorów przemysłu. ETS2 wpłynie na wszystkich. Ciekawe, jak kandydaci będą o tym problemie mówić, gdy w przyszłym roku odbędą się wybory w kilku krajach Europy – powiedział cytowany przez czeski portal Echo24 Andrej Babiš.

Po spotkaniu V4 słowacki premier Robert Fico wskazał na relację między cenami gazu a cenami energii elektrycznej. Według niego przedstawiciele krajów Grupy Wyszehradzkiej (V4) rozmawiały o oddzieleniu cen gazu od cen energii elektrycznej, czyli o możliwej zmianie sposobu handlu energią w Europie. Jako przykład podał Słowację, która produkuje około 85 proc. energii elektrycznej bez emisji i jest eksporterem netto, a dodatkowo lokalne firmy płacą ponad 100 euro za megawatogodzinę. - Dlaczego rynek energii w Europie nie działa?” – pytał Fico, wskazując na znaczne różnice cenowe między krajami partnerskimi.

Putin straszy Europę

Premier Węgier Péter Magyar również odniósł się do gazu. Zwrócił uwagę, że firmy z Europy Środkowej borykają się z problemami, ponieważ nie są w stanie poradzić sobie z wysokimi cenami energii elektrycznej i gazu. Dlatego chce konkretnego wsparcia dla firm w kolejnym siedmioletnim budżecie UE, na przykład w odejściu od rosyjskiego gazu i ropy naftowej, budowie magazynów czy innych inwestycjach w energetykę.

Ekspert ds. energii Jiří Gavor powiedział w rozmowie z Echo24, że sytuacja na rynku energii, nie tylko gazu, odzwierciedla frustrację narastającą z powodu ciągnącego się konfliktu irańskiego. „Pierwsze oczekiwania, że będzie to problem krótkoterminowy, również ze względu na wybory uzupełniające do Kongresu USA, nie spełniły się. Doprowadziło to do ponad dwukrotnego wzrostu cen gazu w porównaniu z początkiem roku. Jednocześnie rośnie różnica cen między UE a USA. Niestety, sytuacja pogorszy się jeszcze bardziej od początku 2027 roku, kiedy UE prawdopodobnie nie odłoży całkowitego zakazu importu LNG z Rosji. Gaz będzie wytwarzać presję na dalsze podwyżki cen – powiedział Gavor.

Echo 24 cytuje także wypowiedź prezydent Rosji Władimir Putina, który twierdzi, że cena gazu w Europie może wzrosnąć do 1500 dolarów za 1000 metrów. Obecnie wynosi ona około 950 dolarów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ARP rusza z programem „Gotowi na Offshore”. Polskie firmy mogą liczyć na szkolenia i do 100 mln zł finansowania

Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP S.A.) uruchomiła program „Gotowi na Offshore” – kompleksowe wsparcie dla polskich przedsiębiorstw, które chcą wejść do łańcuchów dostaw morskiej energetyki wiatrowej. Inicjatywa, przygotowana wspólnie z PARP oraz deweloperami PGE Baltica i Orlen Neptun, łączy dofinansowane szkolenia z pakietem instrumentów finansowych o łącznej puli do 100 mln zł.

Dostawy ropy bez zakłóceń, ciągłość pracy rafinerii zapewniona

Orlen prowadzi stały monitoring sytuacji na globalnym rynku ropy naftowej i na bieżąco zarządza portfelem dostaw tak, aby zapewnić ciągłość pracy swoich rafinerii. Dostawy surowca na ich potrzeby realizowane są obecnie bez zakłóceń -poinformował  koncern.

Chcieli rozstania z węglem teraz rozważają rozbudowę elektrowni węglowych

Po zamknięciu ostatnich niemieckich elektrowni jądrowych węgiel pozostaje nieodzownym elementem miksu energetycznego. Dzieje się tak pomimo faktu, że dzięki dostępowi do Morza Północnego kraj ten w ostatnich latach dynamicznie rozwija odnawialne źródła energii. Według aktualnych danych, około 59 proc. produkowanej energii elektrycznej pochodzi z węgla

PGE Energia Odnawialna wdrożyła system zarządzania portfelem OZE

PGE Energia Odnawialna uruchomiła własny system zarządzania portfelem odnawialnych źródeł energii, który integruje dane techniczne, operacyjne i rynkowe w jednym środowisku. Rozwiązanie ma przyspieszyć reakcje na zdarzenia eksploatacyjne, zwiększyć elastyczność portfela i ograniczyć koszty niezbilansowania na rynku energii.