Projekt otrzymał już dofinansowanie z Programu Operacyjnego Sprawiedliwa Transformacja

fot: ARC

POHO Park Karvina będzie kolejną turystyczną atrakcją pogórniczą po czeskiej stronie Śląska

fot: ARC

Czesi chwalą się nowym projektem pogórniczym. Już wiosną przyszłego roku za 503 mln koron dawna kopalnia Gabriel koło Karwiny zacznie się przekształcać w centrum turystyczno-kulturalne. Obecnie dobiega końca przygotowanie dokumentacji projektu POHO Park Gabriela. Wszystko ma być zakończone w 2027 r.

- Mamy na stole nową, doskonale przetworzoną wizualizację powstającej dokumentacji projektowej przebudowy dawnego szybu, który stanie się bramą do górskiego krajobrazu regionu. Złożyliśmy wniosek o pozwolenie na budowę. Jak tylko będziemy mieli dokumenty, ogłosimy przetarg na wykonawcę, który dostanie na to dwa lata – powiedział Jakub Unucka, wicehetman morawsko-śląski.

Dodał, że pierwszy sezon turystyczny planowany jest na 2028 r. Projekt otrzymał już dofinansowanie z Programu Operacyjnego Sprawiedliwa Transformacja. Dotacja pokryje 85 proc. z 503 mln koron. Planowane jest także bezpłatne przekazanie niezbędnych gruntów od państwowego przedsiębiorstwa DIAMO (czeskie SRK) oraz zakup od spółki Asental.

 - Ludzie będą tu przyjeżdżać dla relaksu i rozrywki. Na nowo wybudowanym placu znajdą się strefy relaksu, zacienione miejsca do wypoczynku, place zabaw dla dzieci, food trucki, a może nawet kino letnie. Adrenalinę i zapierające dech w piersiach widoki zapewni wieża szybu górniczego. Wszyscy na to czekają. W podziemiach zaś powstanie interaktywna wystawa audiowizualna nie tylko o górniczej przeszłości regionu – uchylił rąbka tajemnicy, Petr Birklen z agencji rozwoju regionalnego MSID.

Dodał, że oświetlony deptak połączy wówczas Gabrielę z pobliskim pochyłym kościołem św. Piotra z Alkantary, rozsławionej dzięki trylogii Krzywego Kościoła autorstwa śląskiej pisarki Karin Lednickiej. Krótkiemu spacerowi towarzyszyć będą tablice informacyjne dotyczące historii dawnego, nieistniejącej już Starej Karwiny oraz zabytków, które kryje.

- Od centrum naszego miasta do kopalni Gabriela jest około pięciu kilometrów. Sieć ścieżek rowerowych połączy to miejsce nie tylko z Karwiną, ale także z Havířovem i Orłową. Wierzę, że nowe miejsce na mapie turystycznych atrakcji regionu wzbogaci wypoczynek  mieszkańców, a jednocześnie będzie wyrazem szacunku dla historii Karwiny i często burzliwych losów setek rodzin górniczych – powiedział Andrzej Bizoń, wiceprezydent Kariny. 

Według Jakuba Unucki funkcjonowanie terenu będzie kosztować około 15 mln koron rocznie, z czego samorząd kraju morawsko-śląskiego do 2033 r. zapłaci 8 mln, Karwina 4 mln, a resztę instytucja POHO Park, która ma zarządzać terenem i prowadzić tam dochodową działalność gospodarczą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bytomskie górnictwo zostanie zdigitalizowane. Miasto podpisało umowę z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu

Dziesiątki tomów archiwalnych materiałów dotyczących historii górnictwa w Bytomiu zostaną poddane profesjonalnej digitalizacji przez ekspertów z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. W poniedziałek, 15 czerwca 2026 r., prezydent Bytomia Mariusz Wołosz oraz dyrektor muzeum Bartłomiej Szewczyk podpisali list intencyjny i umowę o współpracy. Porozumienie obejmuje udostępnienie, digitalizację oraz opracowanie miejskich archiwów związanych z górniczym dziedzictwem miasta.

Nowy peron i przejście w Ligocie. Kolejny etap modernizacji węzła katowickiego zakończony

Zakończył się kolejny etap przebudowy katowickiego węzła kolejowego. Podróżni na stacji Katowice Ligota mogą już korzystać z nowo wybudowanego, dwukrawędziowego peronu. Udostępniono tam także nowe przejście podziemne.

Zdrowie, bezpieczeństwo i dobrostan są ważne w środowisku pracy

Zdrowie, bezpieczeństwo i dobrostan to jednej z ważniejszych elementów środowiska pracy - wskazało na nie 47 proc. firm w Europie i 39 proc. w Polsce - wynika z badania ISS. Polskie przedsiębiorstwa częściej stawiały jednak na optymalizację kosztów i efektywność - dodano.

To już nie są ćwiczenia. Cyberwojna w Polsce uderza w kopalnie i elektrownie

W świecie konfliktów hybrydowych nie trzeba już wysadzać stacji transformatorowej ani uszkadzać infrastruktury przesyłowej. Wystarczy przejąć dostęp do systemów, sparaliżować procesy decyzyjne, zakłócić komunikację lub wyłączyć możliwość monitorowania sytuacji.