Będzie górnicza olimpiada?

Pomysłodawcy i organizatorzy konkursu wiedzy górniczej o „Złotą Lampkę” zabiegają o nadanie mu statusu olimpiady przedmiotowej. Odbywający się od dwóch lat turniej szkół prowadzących klasy o profilu górniczym zyskuje sobie bowiem coraz większą popularność.

Trzeba tylko przekonać Ministerstwo Oświaty i za rok w kwietniu, uczestnicy dorocznego górniczego turnieju w Bieruniu, startowaliby w oficjalnej olimpiadzie. Pierwsze starania zostały już zresztą poczynione.

– Jako gospodarze oczekiwaliśmy od młodzieży wysokiego poziomu wiedzy i nie zawiedliśmy się. Z roku na rok konkurs wiedzy górniczej „O Złotą Lampkę” zyskuje na prestiżu. Cieszymy się, że naszymi sprzymierzeńcami są: Kompania Węglowa, starostwo powiatowe, Politechnika Śląska oraz redakcja „Trybuny Górniczej”. W przyszłym roku zamierzamy nadać imprezie charakter olimpiady ogólnopolskiej. Śląski kurator oświaty wyraził już wyraził zainteresowanie naszą inicjatywą. Zaprosimy więc do udziału w turnieju szkoły kształcące dla Katowickiego Holdingu Węglowego i Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a także wszystkie inne posiadające w swych strukturach klasy o profilu górniczym z terenu całego kraju. Wiemy, że chętnych nie brakuje. Trzeba pokazać, że górnicza branża stoi mocno na nogach i w przyszłości może liczyć na wysokiej klasy specjalistów wykształconych przez nasze szkoły i uczelnie – argumentuje Teresa Horst, dyrektor Zespołu Szkół Powiatowych w Bieruniu, gospodarza konkursu.

Pomysł popiera prof. Marian Dolipski, dziekan Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej, który przyglądał się tegorocznej edycji „Złotej Lampki”.

– Jestem zaskoczony poziomem konkursu, który dotyka wręcz akademickiego. Głęboko wierzę, że marzenia laureatów o indeksach spełnią się. U nas jest miejsce zwłaszcza dla ambitnej młodzieży, która pragnie za wszelką cenę pogłębiać swoją wiedzę sięgając daleko poza programy nauczania. Średnie szkolnictwo górnicze to dziś niezwykle istotna sprawa. Ono doskonale przygotowuje do studiów. Studenci, którzy kończyli szkoły o profilu górniczym, o wiele lepiej radzą sobie z dalszą nauką od swych kolegów, absolwentów liceów i techników o innym profilu. Nasze górnictwo potrzebuje fachowców wszystkich specjalności. Kierunek eksploatacja złóż i zagospodarowanie odpadów cieszy się dużym powodzeniem i daje szeroką wiedzę na temat górnictwa i szansę na znalezienie dobrej pracy. Zachęcam więc górniczych maturzystów do podejmowania studiów. Czekamy zwłaszcza na najzdolniejszych – takich, jak laureaci konkursu „O Złotą Lampkę”. Po zdaniu matury będą przyjęci – zapewnia Dolipski.

Przypomnijmy, że w tegorocznym konkursie najlepsi okazali się Jarosław Połata i Mateusz Szymura z Zespołu Szkół Technicznych w Rybniku. Zwycięska para obroniła tym samym mistrzowski tytuł sprzed roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.