Będą zwolnienia grupowe w Walcowni Metali Dziedzice. Mają objąć prawie połowę załogi

Właściciel Walcowni Metali Dziedzice planuje zwolnienia grupowe w zakładzie. Mają dotyczyć 200 osób.

fot: Walcownia Metali Dziedzice S.A.

Zwolnienia grupowe w Walcowni Metali Dziedzice obejmą 150 osób.

fot: Walcownia Metali Dziedzice S.A.

Właściciel Walcowni Metali Dziedzice planuje zwolnienia grupowe w zakładzie. Mają dotyczyć 200 osób.

Walcownia Metali Dziedzice w Czechowicach-Dziedzicach należy do Grupy Boryszew. 30 czerwca właściciel poinformował załogę o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych. Zgodnie z informacją przekazaną do Powiatowego Urzędu Pracy, procedura ma objąć 200 osób. To blisko połowa pracowników zakładu, którego załoga liczy aktualnie 447 osób.

Jak przekazała netTG.pl rzeczniczka Grupy Boryszew Anna Janocha, decyzja podyktowana jest sytuacją ekonomiczną firmy na rynku przetwórstwa metalu.

– Nie jest to tajemnicą, że rynek zmienia zasady gry. W związku z tym restrukturyzacja to nie tylko samo ograniczanie zatrudnienia, a odpowiedź Walcowni Metali Dziedzice na zmiany rynkowe, które następują - mówiła Anna Janocha. 

Walcownia Metali Dziedzice po przeprowadzeniu zwolnień grupowych ma pozostać istotną częścią całej Grupy Boryszew. – To stopy mosiądzu, więc ciągle perspektywa dla zakładu jest bardzo dobra i została ujęta w strategii do 2029 roku – dodała rzeczniczka Grupy Boryszew.

Rozpoczęły się też konsultacje zarządu ze stroną społeczną, które zgodnie z ustawą muszą zakończyć się 20 lipca. 

Związki chcą maksymalnej ochrony dla zwalnianych

Jak powiedział nam szef zakładowej „Solidarności” Paweł Sroczyński, związkowcy rozmawiają z zarządem, by maksymalnie ograniczyć liczbę osób przewidzianych do zwolnień grupowych.

- Chodzi też o to, by wprowadzić maksymalnie dobre działania osłonowe, czyi wszystko, co jest ponad ustawę o tych zwolnieniach. Chcemy wynegocjować jak najlepsze odprawy. Przydałoby się też, by kryteria doboru tych osób były przejrzyste i żeby odbywało się to z maksymalną ochroną dla naszych pracowników – przekazał Paweł Sroczyński. 

Walcownia Metali Dziedzice skończyła w tym roku 130 lat. W swojej historii już kilka razy znalazła się w trudnej sytuacji. Ostatni duży kryzys zakład przechodził na przełomie 2003-2004 roku, gdy był bliski bankructwa. Zwolnienia grupowe objęły wtedy prawie 200 osób. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.