Będą skrócone procedury przy inwestycjach w wiatraki na morzu i lądzie
Procedury administracyjne dotyczące inwestycji w morskie farmy wiatrowy będą skrócone do 2 lat, a w lądowe do 1 roku - zapowiedziała w środę wiceminister klimatu Urszula Zielińska.
fot: Pixabay
Nie ma stabilności gospodarczej bez przewidywalnych, odnawialnych źródeł energii
fot: Pixabay
Procedury administracyjne dotyczące inwestycji w morskie farmy wiatrowy będą skrócone do 2 lat, a w lądowe do 1 roku - zapowiedziała w środę wiceminister klimatu Urszula Zielińska.
Wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska podczas V Polskiego Kongresu Klimatycznego odczytując list minister Klimatu i środowiska Pauliny Hennig- Kloski stwierdziła, że “nie ma suwerenności energetycznej bez odchodzenia od paliw kopalny, nie ma stabilności gospodarczej bez przewidywalnych, odnawialnych źródeł energii (OZE)“.
- Rozumiem, że transformacja budzi obawy, pojawiają się pytania o koszty transformacji energetycznej, stabilność systemu, akceptację społeczną (...) ale odpowiedzią nie jest zatrzymanie tych zmian, i nie jest spowolnienie zmian, ale ich mądre zaprojektowanie i przeprowadzenie z akceptacją społeczną.(...)- mówiła Zielińska. Dodała, że rozproszone odnawialne źródła energii, energetyka obywatelska samorządowa, lokalna(...) to większa odporność na kryzysy energetyczne, takie jak ten wywołany przez konflikt na Bliskim Wschodzie i szoki cenowe.- Widzimy jak często te kryzysy dotykają nasze rynki, musimy się na to uodpornić. Poprzedni był w latach 2022-2023. - podkreśliła.
Zdaniem Zielińskiej konkurencyjność gospodarki i polityka klimatyczna nie stoją ze sobą w sprzeczności.
- We wszystkim potrzeba zdrowego rozsądku. Nie możemy zabić naszego przemysłu tylko ze względu na zieloną energię i pozyskiwanie zielonej energii. Biznes (...) musi zarobić na to, żeby nas stać było na tę zieloną energię - powiedział wiceprezes Orlenu Witold Literacki. Zwrócił uwagę, że jest z “brudnego biznesu“. - Ale to te pieniądze zarabiają na to, by można było tę czystą energię produkować - zaznaczył.
Literacki zwrócił uwagę, że przemysł przenosi się poza UE, gdzie regulacje klimatyczne nie sięgają, niejako eksportując CO2.- Tam się ludziom polepszy, zarobią sobie na panele fotowoltaiczne, będą instalować wiatraki, a my stracimy szansę na zarobienie pieniędzy tutaj - dodał.
- Dopóki takie spółki jak Orlen (...) prywatne spółki na rynku polskim nie będą w tych obszarach nowych technologii widziały jasnej, dochodowej ścieżki rozwoju swojego biznesu, dopóty spać spokojnie nie możemy - stwierdziła wiceminister. Zaznaczyła, że może warto, by państwo zainwestowało trochę więcej, żeby to Orlen i inne spółki rozwijały nowe technologie, ale w Polsce - mówiła Zielińska.
Zapowiedziała skrócenie wszystkich procesów administracyjnych, aby ułatwić firmom inwestowanie w odnawialne źródła energii.
- Tak żeby one nie trwały dłużej niż do 2 lat maksymalnie na morzu (morskie elektrownie wiatrowe) i do 1 roku na lądzie (lądowe elektrownie wiatrowe). Tego wymaga od nas Komisja Europejska, tego wymaga od nas dyrektywa Red III. To jest dla nas absolutnym priorytetem - podkreśliła wiceminister.
Wiceprezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Agnieszka Okońska zwróciła z kolei uwagę, że pieniądze, które będą wydawane na energetykę to w dużej mierze inwestycje spółek dystrybucyjnych i PSE. Na koniec obciążą klienta końcowego. - Jest, więc olbrzymim wyzwaniem dla spółek sieciowych, żeby inwestycje, które będziemy realizować w najbliższych latach były nieprzewymiarowane. Przy dzisiejszym rozwoju technologio trudno planować na 40 lat do przodu, a inwestycje w sieci elektroenergetyczne amortyzują się przez 40 lat. To co zbudujemy dziś będzie lądowało w rachunku końcowym (odbiorców energii) przez 40 lat - wskazała Okońska.