Będą dyskutować o zgrożeniach naturalnych

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wśród 20 czynnych kopalń węgla kamiennego w Polsce tylko cztery w ub.r. eksploatowały pokłady niemetanowe.

fot: Jarosław Galusek/ARC

W dniach 8-10 listopada 2022 r. w hotelu Jawor w Jaworzu koło Bielska Białej, odbędzie się XXIX Międzynarodowa Konferencja GZN 2022, Górnicze Zagrożenia Naturalne. Jak wskazują organizatorzy, konferencja, to jedna z najważniejszych spotkań merytorycznych naukowców i praktyków górnictwa.

W tym roku hasłem przewodnim konfrencji będzie kwestia, czy zagrożenia naturalne barierą zwiększenia wydobycia. Konferencja będzie obejmowała takie zagadnienia jak: zagrożenie tąpaniami, zagrożenie sejsmiczne, zagrożenia aerologiczne, monitoring obudowy zmechanizowanej, stateczność wyrobisk górniczych, sesja Centrum Doskonałości w Obszarze Metanu z Kopalń.

Konferencja odbywa się po raz 29. Konferencja jest organizowana przez Główny Instytut Górnictwa, wraz ze Stowarzyszeniem Inżynierów i Techników Górnictwa oraz Komisją Górniczą PAN Oddział w Katowicach. Konferencję swoim patronatem objął prezes Wyższego Urzędu Górniczego dr inż. Adam Mirek.

Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej konferencji http://www.gzn.gig.eu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.