BCC: Po co prezydent straszy Polaków?

Marek goliszewski

fot: bcc.org.pl

Marek Goliszewski, prezes BCC

fot: bcc.org.pl

Straszenie Polaków w sposób, w jaki dzisiaj zrobił to prezydent Kaczyński jest działaniem odwrotnym od tego, co jest teraz Polsce potrzebne, pisze w wydanym stanowisku Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club.

Poniżej publikujemy stanowisko Business Centre Club, opublikowane po piątkowym orędziu prezydenta Lecha Kaczyńskiego poświęconemu sytuacji gospodarczej kraju:

\"Po co Panie Prezydencie?

Sytuacja gospodarcza naszego kraju jest trudna, działania rządu niewystarczające, brak informacji o rzeczywistym stanie finansów państwa mocno niepokojący. Według danych z pierwszego kwartału, krajowe podatkowe i niepodatkowe dochody budżetu w relacji rok do roku spadły o 3,8 proc., a wydatki wzrosły o 22,5 proc. To bardzo niebezpieczna sytuacja, wymagająca nadzwyczajnych działań. Jednak straszenie Polaków w sposób, w jaki dzisiaj zrobił to prezydent Kaczyński jest działaniem odwrotnym od tego, co jest teraz Polsce potrzebne.

Dopiero niedawno opanowane zostały dynamiczne spadki na giełdzie papierów własnościowych, zatrzymał się spadek wartości złotego. W decydującym stopniu udało się to osiągnąć przez dotarcie na rynki finansowe z przekazem, że polska gospodarka jest w nieporównanie lepszej kondycji, niż większość gospodarek regionu. Decyzje podejmowane na rynkach finansowych często dyktowane są powierzchownymi informacjami i emocjami. Prezydent swoim dzisiejszym orędziem w Sejmie dolał benzyny do ognia. Tak demagogiczne i dramatyczne w tonie wystąpienie psuje opinię o polskiej gospodarce, której sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna.

Prognozy gospodarcze różnych ośrodków – w tym tak znaczących jak Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Komisja Europejska – różnią się od siebie. Obecny kryzys finansowy toczący światową gospodarkę nie ma precedensu. Wszystkie modele ekonomiczne się rozsypały. Aktualne prognozy dotyczące poziomu wzrostu gospodarczego dla Polski wahają się między minus 1,5 proc. do plus 1,5 PKB. Wszystkie prognozy jednak łączy jedno: Polska będzie miała jeden z najwyższych wskaźników w Europie i w regionie. Fakt ten nie może usypiać czujności nas wszystkich, nie zwalnia nas od koniecznych działań, ale też z pewnością nie potwierdza prezydenckiego czarnowidztwa.

Prezydent powoływał się na wysoki wzrost gospodarczy w okresie rządów PiS. Uczciwie byłoby przypomnieć, że nie wykorzystano wtedy sprzyjających warunków dla restrukturyzacji (finansowej i rzeczowej) gospodarki. Zaprzepaszczone szanse reform, w tym brak decyzji o wejściu do ERM2 i przyjęcie w Polsce waluty euro spowodowały, że polska gospodarka dzisiaj przechodzi kryzys głębiej, niż by mogła.

BCC zgadza się ze słowami Lecha Kaczyńskiego, kiedy mówi, że konieczna jest współpraca rządu z prezydentem w sprawach związanych z ratowaniem gospodarki. Liczymy na poparcie i nacisk prezydenta, aby rząd jak najszybciej skierował do Sejmu pakiet ustaw ograniczający wydatki sztywne.

Obniżenie podatku VAT jest propozycja interesującą. W zasadzie to jedyna godna rozważenia propozycja ekonomiczna zawarta w wystąpieniu prezydenta. Reszta to czysta polityka. Po co Panie Prezydencie?

Marek Goliszewski prezes BCC

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie