BCC o budżecie państwa po pierwszym kwartale
Dochody krajowe, podatkowe i niepodatkowe:
- Te dochody wyniosły w 2008 r. – wg informacji Ministerstwa Finansów z 19 stycznia br. – 238,9 mld zł i według ustawy budżetowej mają wynieść w roku bieżącym 269,4 mld zł. Zatem dochody tego rodzaju mają wzrosnąć o 12,8 procent.
Tymczasem w pierwszym kwartale dochody te wyniosły 60,5 mld zł, wobec 62,9 mld zł w pierwszym kwartale roku ubiegłego. Innymi słowy, w relacji rok do roku spadek tych dochodów wynosi 3,8 proc. - ocenia prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC.
Aby zrealizować ustawę budżetową na rok 2009, dochody krajowe w pozostałych trzech kwartałach roku musiałyby wynieść 208,9 mld zł. W analogicznym okresie roku 2008 dochody te wyniosły 176 mld zł. Zatem, aby zrealizować założenia ustawy, wzrost dochodów krajowych w kwartałach II-IV bieżącego roku, w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku musiałby wynieść 18,7 proc.
Jeżeli jednak dochody krajowe w całym roku 2009 spadną o 3,8 proc., czyli o tyle samo, co w pierwszym kwartale, to wyniosą 229,8 mld zł. Taki poziom dochodów oznaczałby odchylenie wykonania od przewidzianych w ustawie budżetowej o 39,6 mld zł – wyliczają eksperci z BCC.
Środki z UE i innych źródeł niepodlegających zwrotowi
Tego rodzaju dochody wyniosły w 2008 r. – według danych MF ze stycznia – 15,2 mld zł, wobec 35,3 mld zł przewidywanych w ustawie budżetowej na rok 2008. Ustawa na rok 2009 zakłada, że te dochody w bieżącym roku wyniosą 33,6 mld zł.
W pierwszym kwartale 2009 r. dochody tego rodzaju wyniosły 5,8 mld zł, podczas gdy w tym samym kwartale 2008 r. było to 3,2 mld zł. Zatem wykonanie tych dochodów jest jak dotąd wyraźnie lepsze niż bardzo niskie wykonanie w roku ubiegłym. Generalnie jest szansa, że wykonanie ustawy budżetowej w tej części będzie dużo lepsze niż 25,7 proc. zrealizowane w roku 2008 – twierdzi Gomułka.
Wydatki i deficyt budżetowy
W pierwszym kwartale 2009 r. wydatki wyniosły 76,9 mld zł, były więc wyższe od wydatków w tym samym okresie 2008 r. o 14,2 mld zł, czyli o 22,5 proc. Zatem wobec dochodów typu A i B łącznie na poziomie zaledwie o 0,5 mld zł wyższym niż rok temu, polityka fiskalna rządu w pierwszym kwartale 2009 r. była bardzo ekspansywna.
Dwie pozycje wydatkowe w pierwszym kwartale 2009 r. odbiegały znacznie od planu. Pierwsza to koszt obsługi długu zagranicznego, większy o ok. 1 mld zł. Ale koszt obsługi długu krajowego był znacząco niższy niż wynikałoby to z upływu czasu, więc w sumie budżet na koszcie obsługi długu publicznego zaoszczędził 2 mld zł. Budżet przekazał też do FUS aż o 3 mld zł mniej niż w pierwszym kwartale ubiegłego roku. W pozostałych trzech kwartałach bieżącego roku dotacja do FUS będzie musiała być zatem mocno zwiększona.
Jeśli chodzi o wynik budżetu, to w pierwszym kwartale 2008 r. mieliśmy nadwyżkę 3,1 mld zł, a w pierwszym kwartale 2009 r. mieliśmy deficyt w wysokości 10,6 mld zł – podkreśla w komunikacie ekspert BCC.
Jego zdaniem, w świetle tych wyników należy podtrzymać dotychczasową ocenę BCC, że sprowadzenie deficytu sektora finansów publicznych w latach 2009-2010 do poziomu poniżej 3 proc. PKB wymagałoby pakietu działań pomniejszających wydatki w skali całego sektora publicznego, czyli nie tylko samego budżetu państwa, a także działań powiększających dochody krajowe o około 3-5 proc. PKB, tj. o około 40-60 mld zł. Przyjęcie tak dużego pakietu wydaje się być jednak nierealne.
Należy przy tym zwrócić uwagę na prognozę Komisji Europejskiej, według której państwowy dług publiczny w relacji do PKB, w sytuacji braku silnych działań fiskalnych, wzrośnie z poziomu 47,1 proc. pod koniec 2008 r. do poziomu 53,6 proc. na koniec r. 2009 oraz do poziomu 59,7 proc. na koniec r. 2010. Według tej prognozy deficyt sektora finansów publicznych Polski, liczony zgodnie z definicją Eurostatu, wyniesie 6,6 proc. PKB w bieżącym roku, tj. około 80 mld zł, oraz 7,3 proc. PKB w r. 2010, tj. około 95 mld zł, wobec 3,9 proc. PKB czyli około 50 mld zł w r. 2008. Ta prognoza oznaczałaby przekroczenie drugiego progu ostrożnościowego 52 proc. PKB już w bieżącym roku oraz progu trzeciego 55 proc. PKB w roku 2010. Konsekwencje tych przekroczeń byłyby bardzo poważne dla budżetów w latach 2011-2012.
Dodatkowe uwagi BCC
Budżet na rok 2008 został przyjęty przez obecną koalicję, ale niemal w całości został przygotowany przez rząd Jarosława Kaczyńskiego. Deficyt 3,9 proc. PKB w ubiegłym roku, czyli ok. 50 mld zł, jest rezultatem głównie następujących czynników: obniżenia dochodów z powodu niższej składki rentowej, w porównaniu do r. 2007 o 1 proc. PKB, obniżenia dochodów z racji ulgi prorodzinnej o 0,5 proc. PKB, podwyższenia wydatków ze względu na ponowną, coroczną waloryzację rent i emerytur o 0,5 proc. PKB.
Te czynniki były formalnie wzięte pod uwagę w początkowym szacunku deficytu na poziomie 2,7 proc. PKB. Problem w tym, że budżet na rok 2008 zakładał nierealistycznie wysokie wpływy z podatków pośrednich. Jak się okazało, zawyżenie wynosiło blisko 1 proc. PKB. Ponadto, w drugiej połowie roku 2008, nieco niższe niż początkowo oczekiwano były dochody jednostek samorządu terytorialnego oraz FUS-u, co było efektem nadchodzącego do Polski spowolnienia wzrostu. Te dwa czynniki w sumie wynoszą właśnie około 1,2 proc. PKB.
Według KE deficyt sektora finansów publicznych w 2009 r. wyniesie ok. 80 mld zł. Wzrost o 30 mld zł w stosunku do ubiegłego roku wynika głównie z następujących powodów: obniżenia dochodów z racji reformy podatku PIT o ok 8 mld zł, silnego spadku importu, obniżającego znacznie wpływy z podatku VAT, silnego spadku zysków i mniejszego niż założony wzrostu funduszu płac, co spowodowało niższe wpływy podatków CIT i PIT oraz niższe wpływy do ZUS, wysokiej dynamiki publicznych nakładów inwestycyjnych, znacznie wyższej niż wzrost nominalnego PKB.
- W dyskusji na temat możliwości ograniczenia deficytu sektora do np. 4,6 proc. PKB trzeba wziąć pod uwagę dwa fakty. Po pierwsze około 3/4 wydatków publicznych jest wynikiem obowiązujących ustaw. Po drugie około połowa pozostałych 1/4 wydatków to wydatki inwestycyjne, których raczej nie należałoby zmniejszać. Oszczędności można szukać w grupie ok. 1/8 wydatków, stanowiących około 60-70 mld zł i przeznaczonych m.in. na płace w sferze budżetowej. Pewnych oszczędności w tej grupie wydatków już dokonano. Znaleźć dalsze spore oszczędności będzie bardzo trudno. Z kolei zmiany ustawowe wymagałyby wsparcia koalicji PO-PSL przez prezydenta, przez wstrzymanie się od weta, albo poparcia SLD lub PiS. Niestety szanse na to są raczej niewielkie.
Z drugiej strony mamy zagrożenie w postaci wzrostu rentowności skarbowych papierów wartościowych na międzynarodowych rynkach finansowych, z racji silnego wzrostu podaży tych papierów w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i paru innych krajach. Z takim wzrostem trzeba się liczyć w roku 2010 i później. Tymczasem nawet bez tego czynnika prognoza KE szacuje deficyt sektora Polski w 2010 r. na poziomie ok. 95 mld zł – zauważa prof. Stanisław Gomułka.
Członkami Klubu są także prawnicy, dziennikarze, naukowcy, wydawcy, lekarze, wojskowi i studenci. BCC koncentruje się na działaniach lobbingowych, których celem jest rozwój polskiej gospodarki, zwiększenie liczby miejsc pracy i pomoc przedsiębiorcom. BCC – Związek Pracodawców jest członkiem Komisji Trójstronnej. Członkowie Klubu reprezentują 249 miast. Koordynatorem wszystkich działań BCC jest prezes Marek Goliszewski.