BCC: Energetyka na cenzurowanym

Poprawa sprawności polskich elektrowni. Rozbudowa i modernizacja infrastruktury przesyłowej oraz wprowadzenie technologii CCS – to zdaniem Monitorującego Komitetu BCC priorytetowe problemy do rozwiązania w polskiej energetyce.

Powstały w czerwcu tego roku - Monitorujący Komitet BCC - swoisty gabinet cieni pro publico bono składający się z ekspertów z różnych dziedzin, w osobach znanych polityków piastujących w przeszłości funkcje publiczne, opublikował swój pierwszy raport o stanie polskiej rzeczywistości gospodarczo-społecznej.
W raporcie sporo miejsca poświęca się sprawom bezpieczeństwa energetycznego.

- Decyzji o przyjęciu zmodyfikowanych dla Polski zasad wdrożenia pakietu klimatyczno-energetycznego powinien towarzyszyć ekonomiczny rachunek szacujący rzeczywiste koszty jego wdrożenia dla naszej gospodarki. Proponowane aktualnie przez partnerów unijnych limity emisji CO2 i system aukcyjny po 2020 roku dla Polski będzie miał znaczny wpływ na wzrost cen energii elektrycznej, z oczywistymi skutkami dla konkurencyjności naszej gospodarki i poziomu życia obywateli – czytamy w jego treści.

Polska elektroenergetyka produkując 1 MWh energii emituje ok. 1 t CO2 (ok. 60 proc. więcej niż wynosi średnia w UE). A więc zasadne były obawy, iż po 2020 roku, a więc po pełnym wprowadzeniu przez UE dla Polski planowanych aukcyjnych zasad obrotu prawami do emisji CO2, ceny energii elektrycznej mogłyby się co najmniej podwoić. Wynegocjowany przez polski rząd okres przejściowy dla energetyki (do 2020 r.) oraz możliwość częściowej partycypacji UE w realizacji pilotażowych instalacji sekwestacji CO2 w elektrowniach znacząco osłabia skutki terapii szokowej, której doświadczy energetyka.

Niska sprawność elektrowni

Specyfiką polskiej elektroenergetyki jest bowiem wyjątkowo duży, bo prawie 93 proc. udział paliw stałych (węgiel kamienny i brunatny) w bilansie nośników energii. I ta struktura, obok niskiej sprawności bloków energetycznych, decyduje o wielkości emisji CO2. O stopniu nowoczesności podsektora wytwarzania energii elektrycznej decyduje jej sprawność, która w krajach unijnej 15-stki generalnie przekracza 45 proc., a w Polsce zawiera się w granicach 35-36 proc., a więc prawie o 10 proc. mniej! Tak niska sprawność polskich elektrowni wynika z faktu, iż ponad 40 proc. bloków energetycznych zbudowano ponad 35 lat temu. Poziom zatrudnienia w elektroenergetyce jest nadmierny, wydajność pracy zarówno w podsektorze wytwarzania, jak i dystrybucji znacząco odbiega od wielkości osiąganych w krajach UE. Wyjątkiem są przedsiębiorstwa sprywatyzowane, np. elektrownia Połaniec należąca do belgijskiego Elektrabela czy Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny, którego właścicielem jest szwedzki Vattenfall – zaznaczono w raporcie.

Jego autorzy negatywnie ocenili przeprowadzane procesy konsolidacji, które zamiast spodziewanych efektów synergii stały się źródłem generowania dodatkowych kosztów.

Więcej inwestorów branżowych


Konsolidacja pionowa polskiej energetyki miała na celu zwiększenie możliwości inwestycyjnych tej branży. Aby jednak ten cel osiągnąć należy przyspieszyć prywatyzację tych podmiotów. Aktualna sytuacja na giełdzie i konieczność poprawy zarządzania powinna skłonić ministra Skarbu Państwa do zmiany strategii prywatyzacji, w której w znacznym stopniu należy dopuścić udział inwestorów branżowych. Efekty przeprowadzonych wcześniej prywatyzacji (STOEN, GZE, Rybnik, Połaniec) potwierdzają słuszność tej koncepcji.

Polska energetyka potrzebuje więc inwestycji. Większość analityków uważa, iż po 2012 roku powinniśmy budować nowe bloki o mocy 1000-1200 MW rocznie. Wcześniej, biorąc pod uwagę niezbędny czas budowy (7 lat), nie będzie to możliwe. I dlatego po 2012 roku grozić nam może deficyt energii. Niewiadomą jest tylko jego zakres i czas trwania. Ratunkiem może być import, pod warunkiem wszakże, iż szybko rozbudujemy transgraniczne moce przesyłowe. Rozbudowa i modernizacja infrastruktury przesyłowej dotyczyć musi również istniejącej sieci krajowej. Szczególnie pilna jest rozbudowa sieci 400 kV, co znacząco, obok większych możliwości przesyłu, pozwoli ograniczyć straty w procesie przesyłu.

Skalę deficytu energii ograniczyć może realizacja programu redukcji zużycia energii. Pamiętać należy, że w tej materii mamy wielkie możliwości. Tzw. efektywność energetyczna naszego kraju jest 2,67 razy mniejsza niż 15-tki tzw. starych krajów UE. Przygotowana ustawa o efektywności energetycznej powinna być więc jak najszybciej wdrożona.

CCS na pierwszy plan

Konieczność inwestycji w podsektorze wytwarzania energii elektrycznej wywołuje nieuchronnie pytanie o stosowane nośniki energii: czy dalej, tak jak dotychczas, węgiel będzie podstawowym źródłem energii czy też wystąpi dywersyfkacja stosowanych nośników energii? Za nieuchronny należy uznać proces ewolucji sposobów wykorzystania węgla w elektrowniach: upłynnianie, zgazowanie, CCT i CCS to przyszłościowe technologie, które pozwolą bardziej racjonalnie wykorzystać energię paliw stałych, ograniczając równocześnie oddziaływanie produkcji energii elektrycznej na środowisko naturalne. Pozytywnie należy ocenić decyzję Rady Ministrów o rozpoczęciu budowy elektrowni jądrowych. Doskonałość dostępnych, bezpiecznych technologii oraz ekonomia wskazują na racjonalność tych inwestycji. Trzecim, równie rozsądnym kierunkiem inwestycji jest tzw. mikroenergetyka gazowa, tj. budowa zakładów kogeneracji zasilanych tam, gdzie jest to możliwe z lokalnych źródeł nośników energii.

Odrębnym wyzwaniem jest prywatyzacja branż energetyki i gazu. Monopolistyczny model działania PGNiG to dowód, że rynek gazu w Polsce praktycznie nie istnieje. Fasadowa prywatyzacja oraz niektóre regulacje spowodowały, że obszar ten jest dziś jeszcze bardziej niepodatny na konkurencję. Sfera nadzoru właścicielskiego wymaga w Polsce pilnego uporządkowania. Realizowanie wypływających od rządu założeń poprzez „ręczne sterowanie” firmą z udziałem Skarbu Państwa w nieuchronny sposób doprowadza do spadku jej wartości, a może także naruszyć równowagę rynkową i prawa pozostałych właścicieli. Nie mówiąc o tym, że stawia zarządzających spółką w sytuacji nie dającej się pogodzić sprzeczności interesów.

Sprzeczność innego rodzaju dotyczy realizacji obu podstawowych ról państwa w gospodarce – regulacyjnej i właścicielskiej. Działalności każdego regulatora towarzyszy bowiem ryzyko podejmowania decyzji chroniących interesy państwowej własności w gospodarce kosztem pozostałych uczestników rynku. Takie działania, jako naruszające mechanizmy rynkowe, winny być identyfikowane i eliminowane przez UOKiK, którego niezależność wydaje się być w tym kontekście sprawą fundamentalną.

Monitorujący Komitet BCC tworzą: Janusz Steinhoff, Stanisław Gomułka, Aldona Kamela-Sowińska, Jerzy Kwieciński, Mirosław Barszcz, Zbigniew Ćwiąkalski, Wojciech Szewko, Wojciech Nagel, Leon Komornicki, Jarosław Mulewicz, Jerzy M. Nowak, Jan Król.
Jego zadaniem jest okresowe przedstawianie m.in. ocen stanu gospodarki. Raporty są przekazywane bezpośrednio prezydentowi, premierowi, marszałkom Sejmu i Senatu, liderom partii politycznych i szefom klubów parlamentarnych.

Koordynatorem Komitetu jest Marek Goliszewski – prezes BCC, a sekretarzem Janusz Zieliński.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Akcjonariusze Stalexportu Autostrady zdecydowali o obniżeniu kapitału zakładowego

Walne zgromadzenie spółki Stalexport Autostrady zdecydowało w środę o zmniejszeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób w połowie 2027 r. do podziału między akcjonariuszy spółki mają trafić blisko 183 mln zł.

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.