Baza turystyczna na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego nie jest zwiększana od lat, nie są planowane nowe obiekty

1604581925 ziobrowskidyrtpnzdj

fot: ARC/TPN

- Zjawisko masowej turystyki to rzecz stosunkowo nowa, coś z czym mamy do czynienia w ostatnich latach - mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego

fot: ARC/TPN

- Zjawisko masowej turystyki to rzecz stosunkowo nowa, coś z czym mamy do czynienia w ostatnich latach – stwierdza w rozmowie z portalem netTG.pl Gospodarka i Ludzie SZYMON ZIOBROWSKI, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Kilka tygodni temu, jak wielu mieszkańców Śląska i Zagłębia, byłem w Dolinie Kościelskiej, a w niej kilkutysięczny tłum turystów...

Turyści wrócili w Tatry. Największy ruch jest tradycyjnie w weekendy, a liczba turystów zależy w bardzo dużej mierze od pogody, która dopisała w czerwcowy weekend Bożego Ciała, kiedy po raz pierwszy po lockdownie turyści tak tłumnie ruszyli na nasze trasy.

Czy Tatrzański Park Narodowy był już wtedy przygotowany organizacyjnie, by przyjąć takie ilość turystów po przerwie koronawirusowej?

Tatrzański Park Narodowy działa zgodnie z zaleceniami rządu. W momencie kiedy parki narodowe miały zostać otwarte, TPN również został otwarty z uwzględnieniem obowiązujących zasad i nakazów. Te przepisy, jak dobrze wiemy, są sukcesywnie zmieniane.

My nadal zalecamy turystom, by na tatrzańskich szlakach zachowali dystans 2 m od innych turystów, unikali gromadzenia się na trasach i w strefach wypoczynkowych, starali się nie dotykać ław, ławo-stołów, barierek, ogrodzeń bez zabezpieczenia, np. rękawiczek, ze względu na ryzyko zakażenia, a po powrocie do domu umyli dokładnie ręce. Przypominamy też o wynoszeniu ze sobą wszystkich śmieci. Ponownie uruchomiliśmy Punkt Informacji Turystycznej i Centrum Edukacji Przyrodniczej, ale już z uwzględnieniem nowych zasad zwiedzania.

Na czym one polegają?

Obiekty zostały odpowiednio przygotowane: informacje o nowych zasadach są umieszczone przed wejściem do nich, w budynkach stoją stacje do dezynfekcji rąk. Otwarta została Jaskinia Mroźna, w której również wprowadzone zostały zmiany. Przy wszystkich w punktach wejścia do Parku i toaletach umieściliśmy stojaki z płynami do dezynfekcji rąk, z których mogą korzystać turyści. Płyny są również dostępne na naszych parkingach. Dezynfekowane są także toalety.

Dużą zmianą jest wprowadzenie e-biletów. Myśleliśmy o tym już od jakiegoś czasu. Ale aktualna sytuacja zmobilizowała nas do zrealizowania tych planów już teraz.

Obecnie turyści mają możliwość zakupu biletów wstępu do TPN drogą elektroniczną przez stronę tpn.pl lub w aplikacjach SkyCash i mPay (ta opcja działa już od jakiegoś czasu). Ruszyła także internetowa rezerwacja miejsc parkingowych na Palenicy Białczańskiej za pośrednictwem strony tpn.pl, którą będziemy rozwijać w najbliższym czasie.

W jakim zakresie wiosenna przerwa wpłynęła na kondycję finansową TPN?

Opierając się na danych z ub.r., to od marca do początku czerwca, kiedy turyści wrócili na nasze szlaki, straciliśmy łącznie ze sprzedaży biletów, za opłaty parkingowe i najem, ok. 2 mln zł przychodów. Jak będzie wyglądała sytuacja finansowa TPN na koniec obecnego roku, to jeszcze tego nie wiemy. Porównując miesiące – marzec, kwiecień, maj 2020 r. do tego samego okresu w 2019 r., to sprzedaż biletów wypada dużo gorzej.

Być może okres od czerwca będzie już bardziej zbliżony do zeszłorocznego, np. bardzo tłoczny na naszych szlakach był długi czerwcowy weekend. Oczywiście podjęliśmy pewne działania mające na celu zabezpieczenie naszego budżetu.

Czy nie wzrosną ceny biletów wstępu do TPN, aby poprawił on swój wynik finansowy?

Nie wykluczamy, że w najbliższym czasie bilety mogą nieco podrożeć, ale tylko te w sprzedaży tradycyjnej, okienkowej, natomiast ceny biletów on-line pozostaną bez zmian, bo taką formę zakupu rekomendujemy od jakiegoś czasu. Decyzja o podwyżkach była poprzedzona badaniami.

Z badań tych wynika, że jest duża akceptacja społeczna dla podniesienia cen biletów. Tylko 3 proc. pytanych uznało cenę za wysoką, ale aż 30 proc. za zbyt niską w stosunku do tego, co Park oferuje. Większość badanych byłaby w stanie zapłacić za bilet 10 zł, ale w tej chwili uważa 8 zł za cenę optymalną.

Badani turyści traktują bilet wstępu jako partycypację w kosztach ochrony przyrody, rozumieją, na co przeznaczane są te środki i to akceptują. Warto także pamiętać, że 15 proc. wpływów z opłat za wstęp na teren TPN wspiera Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i działalność ratowniczą.

Jak TPN wykorzystał fakt, że w tym roku Polacy w większości wypoczywali w kraju, co preferuje rząd...

Nie wykorzystaliśmy tego faktu w jakiś szczególny sposób. Co roku okres wakacyjny, urlopowy jest dla nas intensywnym czasem. A czy tego lata i jesieni było mniej, czy więcej turystów? To wkrótce się przekonamy.

Tatrzański Park Narodowy, który ma ponad 21 tys. ha i 250 kilometrów szlaków turystycznych, w tym roku świętuje 65-lecie powstania. Jaki jest bilans tego okresu?

Sprzedaż biletów wstępu na teren TPN prowadzona jest dopiero od 1992 r., to ona pozwala na prowadzenie statystyk liczby turystów odwiedzających nasz Park. Nie ma danych sprzed 60 czy 40 lat. Zjawisko masowej turystyki to rzecz stosunkowo nowa, coś z czym mamy do czynienia w ostatnich latach.

Śledząc statystyki od 2013 r. – dostępne także na naszej stronie internetowej – widać, jak liczba sprzedanych biletów rosła z 2 942 494 do 3 947 350 w roku ubiegłym. Rekord padł w 2018 r., kiedy na tereny TPN weszło aż 3 973 589 turystów.

Baza turystyczna na terenie TPN nie jest zwiększana od lat, nie planujemy nowych obiektów w samych Tatrach. Modernizowane i remontowane są budynki już istniejące - schroniska należące do PTTK. W Parku jest 8 schronisk oraz 4 punkty gastronomiczne. Nie planujemy obchodów 65-lecia TPN, uroczyście świętowaliśmy 60-lecie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.