Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 574.90 USD (-1.51%)

Srebro

69.66 USD (-3.98%)

Ropa naftowa

112.19 USD (+4.68%)

Gaz ziemny

3.10 USD (-0.80%)

Miedź

5.37 USD (-2.72%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 574.90 USD (-1.51%)

Srebro

69.66 USD (-3.98%)

Ropa naftowa

112.19 USD (+4.68%)

Gaz ziemny

3.10 USD (-0.80%)

Miedź

5.37 USD (-2.72%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Bartosz Kurek: Bolało tak, że wyłem...

Kurek LL

fot: Łukasz Laskowski

No, kto mi podskoczy? – zdaje się pytać Bartosz Kurek, przyjmując postawę znaną z zupełnie innych dyscyplin sportu

fot: Łukasz Laskowski

Rozmowa z Bartoszem Kurkiem, czołowym siatkarzem reprezentacji Polski, która szykuje się do startu w Pucharze Świata.


Mimo poważnych kłopotów z kręgosłupem znalazł się Pan w składzie reprezentacji Polski, która w najbliższą niedzielę zainauguruje w Japonii swój występ w Pucharze Świata.


Do końca nie byłem pewien, czy polecę do Japonii, ból kręgosłupa był nie do zniesienia. Po meczu w Jastrzębiu po prostu wyłem z bólu... Tak się czułem, jakby ktoś ścisnął mi kręgosłup imadłem. Przez dwa dni nie mogłem wstać z łóżka. Tymczasem lekarze orzekli, że to... nic poważnego, że to tylko przeciążenie sezonem. Już czuję się dobrze, chociaż w meczach sparingowych z Czechami nie grałem. Wolałem oszczędzać kręgosłup.


Jest szansa na to, że rekonwalescent Kurek, mimo bolesnego urazu kręgosłupa, pojawi się na japońskich parkietach?


Od kilku dni skaczę do zagrywki i normalnie atakuję. Jeszcze nie jest to sytuacja optymalna, ale z każdym dniem idzie mi coraz lepiej. No i najważniejsze jest to, że zapominam o bólu. Plecy normalnie reagują, oby tylko nie pozostał jakiś uraz w psychice. Ale mówią o mnie, że jestem twardzielem, więc postaram się to pokazać w Japonii. Gdyby jednak - odpukać - ból powrócił i nie mógłbym wesprzeć kolegów, to byłby to dla mnie poważny cios. Nie chciałbym być kulą u nogi polskiej reprezentacji. Ale takiego scenariusza raczej nie przewiduję.


Puchar Świata rozpoczniemy meczem z wicemistrzami świata, Kubańczykami. Czy widzicie się w pierwszej trójce, która będzie premiowana startem na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie?


Jesteśmy maksymalnie zmobilizowani, dobry występ na mistrzostwach Europy jeszcze bardziej nas podbudował. Oprócz nas chrapkę na awans olimpijski mają na pewno Rosjanie, Amerykanie, Kubańczycy, a przede wszystkim Brazylijczycy. No i nie zapominajmy o mistrzach Europy Serbach czy Włochach, z którymi przegraliśmy gładko na mistrzostwach Europy. Kandydatów jest wielu, a miejsca tylko trzy. Nie będzie więc łatwo, ale jeśli wygramy na początek spotkanie z Kubą, to będzie duża szansa na dobry wynik. Chcemy być w trójce i potwierdzimy na boisku nasze aspiracje. Polska siatkówka męska obroni się w Japonii.


Ale rywale nie zasypiają gruszek w popiele, a sceptycy, których nie brakuje, nie dają biało-czerwonym zbyt wielu szans.


Ja bym się nimi nie przejmował, przed ostatnimi czy poprzednimi mistrzostwami Europy także słyszałem głosy krytykujące naszą kadrę, a były sukcesy. W Turcji zdobyliśmy złoto, ostatnio był brązowy medal. Jak tylko odzywają się głosy krytyki, przychodzi sukces. Start na igrzyskach jest moim marzeniem i byłoby pięknie, gdybyśmy zagrali w Londynie. Już wiele razy dawaliśmy naszym kibicom wzruszenie i chwile radości i nie zamierzamy tego zmieniać.
 

Bartosz Kurek urodził się 29 sierpnia 1988 r. w Wałbrzychu. Najlepszy polski siatkarz wychował się w AZS Nysa, później grał w klubie ZAKSA Kędzierzyn, skąd przeniósł się do Skry Bełchatów. Z bełchatowianami 3 razy wywalczył mistrzostwo Polski i 2 razy Puchar Polski. Ponadto był srebrnym medalistą klubowych mistrzostw świata. Z reprezentacją Polski, której jest podporą, zdobył mistrzostwo Europy i brązowy medal.


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Godnie uczczą zamordowanych górników. Centrum Dziewięciu z Wujka zmienia się nie do poznania

Jeszcze w tym roku Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z Wujka (ŚCWiS) zamierza rozpocząć drugi etap adaptacji przestrzeni kopalni Wujek, kopalnianej łaźni łańcuszkowej, pod kątem m.in. widowiska multimedialnego.

JSW wycofuje się z finansowania klubów sportowych

Jastrzębska Spółka Węglowa wstrzymała finansowanie klubów sportowych na sezon 2026/2027. Powodem jest trudna sytuacja finansowa spółki.

Kryptonim Kopalnia, czyli ratowanie życia w pod ziemią

Już 31 marca Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach po raz kolejny stanie się przestrzenią do ćwiczeń i to nie byle jakich. Pod okiem profesjonalistó w scenerii podziemi z listy UNESCO ratownicy medyczni oraz służby ratownicze wezmą udział w zawodach z udzielania pierwszej pomocy pn. „Kryptonim Kopalnia”.

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.