Bartosz Kurek: Bolało tak, że wyłem...

Kurek LL

fot: Łukasz Laskowski

No, kto mi podskoczy? – zdaje się pytać Bartosz Kurek, przyjmując postawę znaną z zupełnie innych dyscyplin sportu

fot: Łukasz Laskowski

Rozmowa z Bartoszem Kurkiem, czołowym siatkarzem reprezentacji Polski, która szykuje się do startu w Pucharze Świata.


Mimo poważnych kłopotów z kręgosłupem znalazł się Pan w składzie reprezentacji Polski, która w najbliższą niedzielę zainauguruje w Japonii swój występ w Pucharze Świata.


Do końca nie byłem pewien, czy polecę do Japonii, ból kręgosłupa był nie do zniesienia. Po meczu w Jastrzębiu po prostu wyłem z bólu... Tak się czułem, jakby ktoś ścisnął mi kręgosłup imadłem. Przez dwa dni nie mogłem wstać z łóżka. Tymczasem lekarze orzekli, że to... nic poważnego, że to tylko przeciążenie sezonem. Już czuję się dobrze, chociaż w meczach sparingowych z Czechami nie grałem. Wolałem oszczędzać kręgosłup.


Jest szansa na to, że rekonwalescent Kurek, mimo bolesnego urazu kręgosłupa, pojawi się na japońskich parkietach?


Od kilku dni skaczę do zagrywki i normalnie atakuję. Jeszcze nie jest to sytuacja optymalna, ale z każdym dniem idzie mi coraz lepiej. No i najważniejsze jest to, że zapominam o bólu. Plecy normalnie reagują, oby tylko nie pozostał jakiś uraz w psychice. Ale mówią o mnie, że jestem twardzielem, więc postaram się to pokazać w Japonii. Gdyby jednak - odpukać - ból powrócił i nie mógłbym wesprzeć kolegów, to byłby to dla mnie poważny cios. Nie chciałbym być kulą u nogi polskiej reprezentacji. Ale takiego scenariusza raczej nie przewiduję.


Puchar Świata rozpoczniemy meczem z wicemistrzami świata, Kubańczykami. Czy widzicie się w pierwszej trójce, która będzie premiowana startem na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie?


Jesteśmy maksymalnie zmobilizowani, dobry występ na mistrzostwach Europy jeszcze bardziej nas podbudował. Oprócz nas chrapkę na awans olimpijski mają na pewno Rosjanie, Amerykanie, Kubańczycy, a przede wszystkim Brazylijczycy. No i nie zapominajmy o mistrzach Europy Serbach czy Włochach, z którymi przegraliśmy gładko na mistrzostwach Europy. Kandydatów jest wielu, a miejsca tylko trzy. Nie będzie więc łatwo, ale jeśli wygramy na początek spotkanie z Kubą, to będzie duża szansa na dobry wynik. Chcemy być w trójce i potwierdzimy na boisku nasze aspiracje. Polska siatkówka męska obroni się w Japonii.


Ale rywale nie zasypiają gruszek w popiele, a sceptycy, których nie brakuje, nie dają biało-czerwonym zbyt wielu szans.


Ja bym się nimi nie przejmował, przed ostatnimi czy poprzednimi mistrzostwami Europy także słyszałem głosy krytykujące naszą kadrę, a były sukcesy. W Turcji zdobyliśmy złoto, ostatnio był brązowy medal. Jak tylko odzywają się głosy krytyki, przychodzi sukces. Start na igrzyskach jest moim marzeniem i byłoby pięknie, gdybyśmy zagrali w Londynie. Już wiele razy dawaliśmy naszym kibicom wzruszenie i chwile radości i nie zamierzamy tego zmieniać.
 

Bartosz Kurek urodził się 29 sierpnia 1988 r. w Wałbrzychu. Najlepszy polski siatkarz wychował się w AZS Nysa, później grał w klubie ZAKSA Kędzierzyn, skąd przeniósł się do Skry Bełchatów. Z bełchatowianami 3 razy wywalczył mistrzostwo Polski i 2 razy Puchar Polski. Ponadto był srebrnym medalistą klubowych mistrzostw świata. Z reprezentacją Polski, której jest podporą, zdobył mistrzostwo Europy i brązowy medal.


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bił rekordy w drążeniu przodków, napisał list do braci górniczej. Władza bezlitośnie go wykorzystała

- Zwykłem określać go mianem „pierwszego socjalistycznego świętego”. W rzeczywistości Wincenty Pstrowski był postacią tragiczną, produktem tzw. epoki przodowników pracy – wskazuje dr Adam Frużyński, historyk górnictwa.

Kiełbasa, musztarda i kromka chleba za "Bóg zapłać" do muzyki górniczej orkiestry. Pamiętasz te festyny?

Na 22 lipca w restauracjach osiedlowych pojawiało się też piwo, o którym w zwyczajne dni można było jedynie pomarzyć. Władze Polski Ludowej starały się, aby zaopatrzenie dla ludu pracującego miast i wsi było w tak ważne święto lepsze.

URZADY SWIETOCHLOWICE KZM 3

Miasto węgla, ratuszy i górniczych witraży

W Świętochłowicach ostatnią kopalnię – ruch Polska (wcześniej kopalnia Deutschland) zamknięto 30 listopada 2000 roku. Mimo to w mieście nie brakuje górniczych akcentów. Najpiękniejsze są w dwóch z trzech, a w zasadzie czterech miejskich ratuszy. To zjawiskowe witraże autorstwa dawnych mistrzów Stanisława Ligonia i Ferdinanda Mullera z Ouedlinburga. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tych miejsc autorstwa red. Katarzyny Zaremby-Majcher.

70 lat Kotła Czarownic. Stadion Śląski na archiwalnych zdjęciach

Stadion Śląski świętuje 70-lecie. Chorzowski Kocioł Czarownic (jak nazwano go później) został otwarty 22 lipca 1956 roku i od siedmiu dekad pozostaje jednym z najważniejszych symboli polskiego sportu i kultury masowej. Z okazji okrągłej rocznicy prezentujemy archiwalne zdjęcia z początków historii śląskiego giganta.