Barroso: Możliwy kompromis w sprawie paktu klimatycznego

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso podczas międzynarodowej konferencji w Kopenhadze wyraził przekonanie, że możliwy będzie kompromis w sprawie nowego paktu klimatycznego, który ma być wypracowany w końcu tego roku w stolicy Danii.

- Niektórzy nasi partnerzy jeszcze kilka lat temu negowali samo istnienie problemu zmian klimatu, a teraz dyskutują nad tekstami o możliwości porozumienia w Kopenhadze, które ma zastąpić wygasający w 2012 roku Protokół z Kioto - podkreślił w poniedziałek Barroso.

W Kopenhadze odbywa się konferencja szefów przedsiębiorstw i ekspertów ds. klimatu - Światowy Szczyt Biznesu nt. Zmian Klimatu, poświęcony roli świata biznesu w walce z ocieplaniem się klimatu. Uczestniczy w nim około 700 przedstawicieli wielkich producentów, m.in. Siemensa, Pepsico, Ericssona.

Barroso napomniał uczestników spotkania, że kryzys ekonomiczny jest szansą na zmiany i powinien być traktowany jako \"impuls do zmian, a nie jako wymówka do niedziałania\".

Konferencję zorganizowano w nadziei na utworzenie nowego globalnego rynku emisji CO2.

Organizatorzy podali, że w samych tylko USA powstałyby 2 mln nowych miejsc pracy, gdyby zwiększyć udział czystych źródeł energii w ogólnej jej produkcji.

Z badań Kopenhaskiej Rady ds. Klimatu wynika, że w USA powstałoby tyle właśnie miejsc pracy, gdyby zużycie energii elektrycznej rosło tam tylko o 1 procent rocznie, a jedna czwarta produkowanej energii elektrycznej pochodziła z wiatru i innych źródeł odnawialnych.

Barroso powiedział szefom wielkich korporacji międzynarodowych, że podobne inwestycje mogą dać w krajach Unii Europejskiej milion nowych miejsc pracy.

Przewodniczący KE wyraził też nadzieję że grudniowe spotkanie w Kopenhadze będzie \"kamieniem milowym na drodze do globalnego rynku emisji CO2, co zwiększy możliwości biznesowe, zwłaszcza przemysłu europejskiego\".

Prezes BP PLC Tony Hayward powiedział, że większość kadry zarządzającej, z którą rozmawiał, zgadza się co do tego, że świat \"zmierza do ustalenia ceny emisji CO2\" i uczynienia z nich towaru, którym się handluje, z powszechnie zaakceptowaną ceną, najprawdopodobniej na drodze ustalenia całkowitego limitu emisji i systemu handlu emisjami (tzw. cap-and-trade system).

Druga możliwość to bezpośredni podatek od emisji CO2, za czym opowiada się część uczestników spotkania w Kopenhadze.

Również w poniedziałek, ale na spotkaniu w Paryżu, francuski minister środowiska Jean-Louis Borloo wezwał największych emitentów gazów cieplarnianych do zmniejszenia emisji CO2, aby spowolnić - jak powiedział - być może nieodwracalną falę globalnego ocieplenia się klimatu.

Kluczową kwestią prowadzonych w tym tygodniu w Paryżu rozmów na Forum Głównych Gospodarek między przedstawicielami USA, Chin i innych 15 głównych producentów zanieczyszczeń jest to, jak daleko są gotowe pójść rządy, by zredukować wielkość emisji.

Kraje uczestniczące w Forum są odpowiedzialne za 80 procent globalnej emisji gazów cieplarnianych.

Działacze na rzecz środowiska twierdzą, że bogate kraje nie stawiają sobie ambitnych docelowych wielkości emisji; podczas dwudniowego spotkania w Paryżu przed siedzibą francuskiego MSZ planowane są protesty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.