Barbórka związkowa ZZPPM wPolskiej Miedzi\"
Wzięli w niej udział między innymi liczni posłowie na czele z wicemarszałkiem Sejmu RP Jerzym Szmajdzińskim i przewodniczącym SLD Grzegorzem Napieralskim. Wyczuwalna była atmosfera napięcia i niepokoju. Nastrój ten udzielił się również orkiestrze górniczej, która wielokrotnie powtarzała refren „Warszawianki” „Hej, kto Polak na bagnety...”.
Przewodniczący związku poseł Ryszard Zbrzyzny powiedział, że w mijającym roku jego związek zawodowy miał nadzieję na podjęcie dialogu społecznego, na zweryfikowanie krytykowanej przez załogę strategii rozwoju firmy, na radykalną zmianę polityki dywidend, która - zdaniem związkowców - drenuje przedsiębiorstwo ze środków finansowych. - Niestety dziś – stwierdził Zbrzyzny – rządzący \"Polską Miedzią\" zawiedli nasze nadzieje i zaufanie. Wygenerowali oni konflikt społeczny, który dotyczył nie tylko spraw socjalnych, ale był sporem o przyszłość KGHM
Poseł zapewnił, że nie będzie związkowej zgody na likwidację „Huty Legnica” i kopali „Lubin”. Zapowiedział też, że związek nie będzie biernie przyglądać się temu, co się dzieje w KGHM, szczególnie w sytuacji, kiedy coraz bardziej realne staje się zjednoczenie wszystkich związków zawodowych. W nawiązaniu do deklaracji programowej związku z marca 2007 r. Zbrzyzny przypomniał jej dwa podstawowe postulaty: dotyczyły one zrównoważonego rozwoju firmy (a nie \"parcelowania spółek\") i wydzielania z nich dobrze pracujących części oraz zapewnienia obecnego poziomu produkcji podstawowej przez następne kilkadziesiąt lat.
Podczas ceremonii za osiągnięcia w dziedzinie bezpieczeństwa pracy Główny Inspektor Pracy nadał związkowi Odznakę Honorową za Zasługi dla Ochrony Pracy.Dekoracji sztandaru dokonał inspektor pracy poseł Janusz Krasoń. Kilkadziesiąt osób otrzymało odznaczenia resortowe Ministra Gospodarki, Głównego Inspektora Pracy oraz odznaki związkowe.
Spośród zaproszonych gości głos zabrał poseł ziemi legnickiej Jerzy Szmajdziński. Wezwał on wszystkich do świątecznej radości spowodowanej zawiązaniem koalicji dla obrony polskiej miedzi. Wyraził też swój podziw dla zjednoczenia związkowego ponad podziałami politycznymi. Kolejny z mówców, Grzegorz Napieralski – poseł ze Szczecina - powiedział, że praca górnika prowadzona jest bez przerwy z narażeniem utraty życia. Za tę ciężką pracę złożył on hołd i cześć górnikom KGHM.
Na zakończenie barbórkowego spotkania głos zabrał przewodniczący OPZZ – Jan Guz, który życzył wszystkim górnikom, aby zawsze byli szanowani i właściwie wynagradzani. Zaznaczył on, że nie mamy powodów do radości, wszak w Sejmie RP przepadły dotychczasowe uprawnienia emerytalne. Zwracając się do obecnych na sali posłów zapytał ich, czy niektórym z nich nie zadrżała ręka, kiedy głosowali za emeryturami dla SB, a potem przeciwko emeryturom pomostowym dla ludzi pracy. Powiedział on, że w samym tylko KGHM ok. 1000 osób straci z tego tytułu swoje dotychczasowe świadczenia. jan Guz zakończył przemówienie znacząco cytatem wiersza K. I. Gałczyńskiego: \"Jesteśmy cząstką w zespole, z niego płynie nasza siła...\"