Barbórka w górniczym instytucie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Akademia Barbórkowa w GIG-PIB

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+32 Zobacz galerię

Galeria
(35 zdjęć)

W poniedziałek, 2 grudnia, odbyła się akademia barbórkowa w Głównym Instytucie Górnictwa – Państwowym Instytucie Badawczym. Tradycyjnie już uroczystość była połączona z promocją doktorską i habilitacyjną.

Akademia odbyła się w auli im. prof. Marcina Boreckiego w katowickim gmachu GIG-PIB. Wśród gości byli m.in.: senatorka Joanna Sekuła, poseł Jerzy Polaczek, wojewoda śląski Marek Wójcik, dyrektorka Departamentu Górnictwa i Hutnictwa w Ministerstwie Przemysłu Marta Jarno, dyrektorka Departamentu Ropy, Gazu i Gospodarki Wodorowej w Ministerstwie Przemysłu Magdalena Jarkulisz, prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Ryszard Janta, prezes Południowego Koncernu Węglowego Łukasz Deja, prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń Jarosław Wieszołek oraz sekretarz miasta Katowice Maciej Stachura.

Gości przywitał dyrektor GIG-PIB Jarosław Zagórowski. Na wstępie przypomniał, że minął rok od kiedy GIG zyskał status państwowego instytutu badawczego.

- To wyróżnienie jest przyznawane jedynie tym instytucjom, które w sposób szczególny wspierają zadania ważne dla państwa. W ramach działalności jako Państwowym Instytut Badawczy realizujemy kluczowe zadania dla rządu Rzeczypospolitej, tj. monitorowanie sejsmiczności, monitorowanie terenu w postaci zapadlisk, zalewisk czy podtopień, monitorowanie zagrożeń geodynamicznych i promieniotwórczych. Wszystko to po to, aby zapewnić bezpieczeństwo i stabilność regionów górniczych i pogórniczych. W minionym roku nasz instytut po raz kolejny udowodnił, że jest miejscem, gdzie nauka spotyka się z praktyką i doświadczeniem, a tradycja górnicza w pełni harmonizuje z najnowocześniejszymi technologiami przyszłości – powiedział dyrektor GIG-PIB.

Jak wskazał, mijający rok był ważny dla branży górniczej, a w tym czasie sektor musiał sobie radzić z rosnącymi problemami i zagrożeniami związanymi ze wzrostem głębokości eksploatacji, a co za tym idzie ze wzrostem nacisku górotworu, wzrostem temperatury, wzrostem ilości metanu. Przypomniał, że 13 czerwca 2024 roku Parlament Europejski uchwalił kluczowe dla sektora energetycznego rozporządzenie, które ma na celu znaczącą redukcję emisji metanu.

- Metan jest jest uznawany za jedno z największych zagrożeń dla środowiska i bezpieczeństwa pracy. Zawsze był i jest także w centrum naszej uwagi. Innowacyjne technologie ograniczenia jego emisji realizowane są m.in. w ramach projektu REM, największego międzynarodowego grantu badawczego w historii polskiego górnictwa. Poligon doświadczalny w Kopalni Doświadczalnej Barbara pozwolił nam na przetestowanie dwóch nowatorskich technologii utylizacji metanu z powietrza wentylacyjnego kopalń. Jedna z nich pozwala na jednoczesne przetwarzanie energii cieplnej w chłód potrzebny do klimatyzacji rejonów wydobywczych. Druga pozwoliła na rozwinięcie katalityczno-absorpcyjnej technologii utylizacji metanu emitowanego do atmosfery z powietrza wentylacyjnego kopalń – wskazał Zagórowski dodając, że GIG-PIB rozpoczął właśnie realizację kolejnego projektu ProVAM, którego celem jest redukcja metanu z powietrza wentylacyjnego.

- Nie tylko patrzymy w przeszłość z szacunkiem do węgla, który był podstawą rozwoju gospodarczego naszego państwa i wielu innych krajów. Była także istotnym czynnikiem rewolucji przemysłowej w minionych latach wydaje się, że dziś też ma kluczowy wpływ na kolejną rewolucję. Tym razem jest to rewolucja zielona, a więc zmiana źródeł wytwarzania energii na bardziej przyjazne środowisku. Nawet jeśli nasze zagłębie węglowe będzie działać jeszcze 25 lat, to mimo schyłkowego okresu wiedza i kompetencje górnicze będą potrzebne. Będą niezbędne, aby zapewnić możliwość eksploatacji węgla w coraz trudniejszych warunkach z zachowaniem bezpieczeństwa pracowników kopalń i mieszkańców na powierzchni. Będąc pogodzonymi z powyższym faktem odchodzenia społeczeństw od paliw kopalnych trzeba z odwagą patrzeć w przyszłość – dodał dyrektor GIG-PIB.

Wojewoda śląski Marek Wójcik przekazał słowa uznania dla działalności GIG-PIB i  kadry instytutu.

- Chciałem dziś tutaj z państwem być, dlatego że uważam, że GIG jest jedną z najważniejszych instytucji dla przyszłości naszego regionu. Państwo nie tylko wykonujecie zadania dla górnictwa i przemysłu, który jest na Śląsku i nie tylko wprowadzacie w tym przemyśle innowacje, ale także pomagacie radzić sobie z różnego rodzaju wyzwaniami, które są w naszym regionie. Te wyzwania dotyczą zarówno eksploatacji i funkcjonowania spółek górniczych, ale to także od was wychodzi impuls związany z tym, w jaki sposób przekształcać tereny pogórnicze, w jaki sposób wykorzystywać tę infrastrukturę, która po terenach i instalacjach górniczych zostaje, tak aby nasz region w dalszym ciągu się rozwijał. To jest ogromna odpowiedzialność, bo jeżeli tego impulsu z państwa strony nie będzie, to my naprawdę nie będziemy wiedzieli w jaki sposób skorzystać z szansy jaką nasz regon ma – argumentował wojewoda śląski.

Uroczystość była połączona z promocją doktorską i habilitacyjną. Pracownikom nadano również stopnie górnicze i wręczono odznaczenia- o czym piszemy tutaj.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.