Barbórka: Nabożnie, oficjalnie, radośnie...

Za sześć dni górnicze święto. Barbórka ma swoje symbole, własny język, ceremoniał i organizacyjną sprawność. Gotowe już scenariusze potwierdzają, że i tegoroczna będzie zwrócona ku tradycji.

Barbórkę świętuje się we wspólnocie. Pierwszym aktem tego rytuału, na ogół przeżywanego z rodzinami, są uroczyste msze św. w kościołach parafialnych, niekiedy w cechowniach. Na te eucharystie przychodzi się, aby podziękować Opatrzności i patronce za opiekę pod ziemią, a także by pomyśleć przez chwilę w skupieniu o tych, którzy odeszli na wieczną szychtę. W podobnej intencji przedstawiciele górniczego środowiska w pełnej mundurowej gali i z pocztami sztandarowymi zgromadzą się w niedzielę, 5 grudnia, w katowickiej Archikatedrze Chrystusa Króla.

Wspólnotowe będzie również oficjalne świętowanie z udziałem pierwszych postaci państwa. Taki wymiar ma mieć zaplanowany na 3 grudnia, uroczysty koncert barbórkowy w zabrzańskim Domu Muzyki i Tańca, współorganizowany przez wszystkie spółki węglowe oraz Wyższy Urząd Górniczy, Centralną Stację Ratownictwa Górniczego i Węglokoks. Temu szczególnemu wydarzeniu patronuje wicepremier Waldemar Pawlak. Jeszcze tego samego dnia swoją uroczystą akademię będzie miała w Teatrze Śląskim Kompania Węglowa. Dzień wcześniej, w tym samym gmachu – Katowicki Holding Węglowy.

Jest wreszcie – zawarowane tylko dla mężczyzn – świętowanie frywolne, przesycone żartem i podlewane piwem. I ono trwa już od początku listopada.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.