Baltic Pipe: formalny koniec procedury Open Season 2017

1496402592 baltic pipe wikipedia

fot: Wikipedia

Baltic Pipe (Korytarz Bałtycki, Gazociąg Bałtycki) to planowany gazociąg łączący Danię i Polskę o przepustowości 10 mld m sześc.

fot: Wikipedia

Podpisanie umów przesyłowych dla gazociągu Baltic Pipe formalnie kończy procedurę Open Season dla tej trasy przesyłu - przypomniał operator polskiego systemu przesyłu gazu Gaz-System. PGNiG podało we wtorek, że podpisało taką umowę z duńskim Energinet.

W ubiegłym tygodniu PGNiG podpisało identyczną umowę na przesył z Gaz-Systemem. Jak podkreślił polski operator, zawarcie tych umów z uczestnikami rynku, którym wcześniej przydzielona została przepustowość, było możliwe dzięki uzyskaniu pozytywnego wyniku testu ekonomicznego gazociągu wraz ze spełnieniem pozostałych warunków regulaminu Open Season.

Według PGNiG, wartość 15-letniej usługi przesyłu gazu przez Baltic Pipe to 8,1 mld zł. Polska spółka była jedynym podmiotem zainteresowanym przesyłaniem gazu tą trasą. Umowy przesyłowe definiują warunki świadczenia usług przesyłu gazu i obowiązują od momentu złożenia podpisu przez wszystkie strony, aż do ostatniego dnia realizacji usługi przesyłu gazu, tzn. przez okres 15 lat gazowych od momentu uruchomienia przesyłu gazu poprzez projekt Baltic Pipe.

Jak podkreślił Gaz-System, przydzielona w trakcie procedury Open Season przepustowość w punktach: wejścia z systemu norweskiego do duńskiego na Morzu Północnym, punkcie wejścia z systemu duńskiego do Baltic Pipe oraz w punkcie wyjścia z Baltic Pipe do systemu polskiego wynosi 10 tys. 600 MWh na godzinę. W przeliczeniu jest to niemal 8,8 mld m sześc. gazu rocznie. 10 proc. pozostałej przepustowości technicznej - wynoszącej ok. 9,8 mld m sześc. rocznie - zarezerwowano dla produktów krótkoterminowych. Ta przepustowość ma być oferowana przez Energinet oraz Gaz-System na aukcjach, zgodnie z tzw. rozporządzeniem NC CAM. Chodzi o rozporządzenie KE z marca 2017 r. ustanawiające kodeks sieci gazowej, dotyczący mechanizmu alokacji przepustowości.

Zgodnie z planami uruchomienie gazociągu Baltic Pipe ma nastąpić w październiku 2022, z początkiem tzw. roku gazowego. Jak podkreślił Gaz-System, będzie to możliwe, o ile decyzja inwestycyjna zostanie podjęta jeszcze w 2018 r.

Jak informował w poniedziałek wiceprezes ds. handlowych PGNiG Maciej Woźniak, spółka jest w trakcie kompletowania portfela dostaw, który powinien - według niego - być gotowy w I połowie tego roku.

Baltic Pipe ma być nowym europejskim korytarzem przesyłu gazu o znaczeniu strategicznym. Umożliwi on transport gazu ze złóż w Norwegii na rynki duński i polski, jak również do odbiorców w sąsiednich krajach. Składa się z pięciu głównych elementów: gazociągu złożowego prowadzącego z systemu norweskiego na Morzu Północnym do punktu odbioru w systemie duńskim, rozbudowy istniejących zdolności w duńskim lądowym systemie przesyłowym, budowy tłoczni gazu na duńskiej wyspie Zelandia, podmorskiego gazociągu międzysystemowego biegnący z Danii do Polski wraz z terminalem odbiorczym, oraz rozbudowy polskiego systemu przesyłowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.