Bajtli nie będziemy uczyć? Samorządy: rząd powinien dopłacić!

1756718789 szkola

fot: UM Katowice

W Katowicach 2423 dzieci usłyszało po raz pierwszy szkolny dzwonek

fot: UM Katowice

Miało być nowocześnie i przejrzyście, od początku roku 2025 subwencja oświatowa, czyli dotychczasowy sposób finansowania szkół i placówek oświatowych ze środków państwa, została zastąpiona przez mechanizm nazwany „potrzebami oświatowymi”. Samorządy alarmują: w mechanizmie są luki, a samorządy dopłacają do edukacji coraz większe pieniądze.

Na dodatek kolejne podwyżki dla nauczycieli nie są odpowiednio według samorządowców finansowane z budżetu państwa. Pojawia się luka, a samorządy muszą się zastanowić, czy stać ich na zatrudnienie takiej, jak obecnie liczby nauczycieli. Zmiana miała na celu lepsze dostosowanie środków do rzeczywistych potrzeb lokalnych, ale już teraz samorządy wskazują, że nowe przepisy generują poważne braki finansowe.

Dotychczas subwencja oświatowa była stałym, centralnie przydzielanym środkiem, który wyrównywał wydatki oświaty w samorządach, m.in. na nauczycieli, utrzymanie szkół, pomoc wychowawczą i specjalną. Od 2025 r. finanse te opierają się na „kwocie potrzeb oświatowych”, to nowy algorytm, według którego MEN oblicza, ile pieniędzy każdego roku samorządy mają otrzymać. W wyliczeniach brane są pod uwagę m.in. liczba uczniów, typ placówek, etaty nauczycieli, potrzeby uczniów ze specjalną opieką, wagi dla klas specjalnych itp.

Samorządowcy mówią, że mimo że ogólna kwota „potrzeb oświatowych” dla kraju została zwiększona, pieniądze nie zawsze trafiają tam, gdzie są naprawdę potrzebne. Dla przykładu samorząd powiatowy w Żywcu zgłasza, że w wyniku nowych zasad finansowania nie uwzględniono jednej klasy przysposabiającej do pracy w Specjalnym Ośrodku Szkolno‑Wychowawczym. To skutkuje brakiem prawie 4,7 mln zł dla tej placówki, choć zajęcia prowadzone są zgodnie z przepisami.

Podobne sygnały dochodzą z innych rejonów kraju. Samorządy narzekają, że system „potrzeb oświatowych” ma za dużo biurokracji, dane nie zawsze odzwierciedlają stan faktyczny (np. liczba uczniów, etaty, klasy specjalne), a stawki i wagi (czyli mnożniki) nie są wystarczająco skorelowane z lokalnymi kosztami. Konsekwencją są obawy, że nie będzie środków na pensje dla nauczycieli.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.