Badanie: w kwietniu nieznaczny wzrost liczby ogłoszeń o pracę

fot: ARC

Obecny spadek bezrobocia w zdecydowanej większości wynika ze wzrostu zatrudnienia

fot: ARC

- W kwietniu nieznacznie wzrosła liczba ogłoszeń o pracę, głównie za sprawą większego popytu na zawody wymagające wykształcenia ścisłego - wynika z Barometru Ofert Pracy przygotowanego przez Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

Barometr Ofert Pracy, wskazujący na zmiany liczby publikowanych w internecie ogłoszeń o zatrudnieniu, opracowuje Katedra Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. W kwietniu wskaźnik wzrósł do 254,9 pkt. (z 249,9 pkt. w maju).

Jak podkreślili analitycy WSIiZ i BIEC, wzrost jest zasługą zapotrzebowania na pracowników w zawodach wymagających wykształcenia ścisłego. W pozostałych kategoriach ofert pracy ubyło.

W ocenie ekspertów, pozytywny wpływ na rynek wakatów miało dużo szybsze niż przed miesiącem tempo szczepienia populacji, co przyczynia się do ograniczenia rozwoju epidemii i sprzyja kontaktom społecznym, a zatem również pracy.

Na plus oddziaływał też zbliżający się okres wakacyjny. Analitycy przypomnieli, że w ubiegłym roku od czerwca do października obserwowano wzrost liczby publikowanych w internecie ofert pracy.

Z drugiej strony, jako najważniejszy negatywny czynnik niezwiązany z epidemią eksperci wskazali rosnące oczekiwania inflacyjne z przyczyn kosztowych. To, ich zdaniem, może w przyszłości ograniczyć aktywność gospodarczą, również na rynku pracy. W ocenie ekspertów zagrożeniem może być też deficyt na rynku surowców, najostrzejszy w Europie i Stanach Zjednoczonych, co może wpłynąć na możliwości produkcyjne i zarazem zatrudnieniowe przedsiębiorstw.

W analizie podkreślono, że stopa bezrobocia rejestrowanego, po wyłączeniu bezrobotnych, biorących udział wyłącznie w pracach o charakterze sezonowym, w marcu wzrosła o 0,1 pkt. proc. i wyniosła 6,2 proc.

Z Barometru wynika, że w kwietniu najwięcej internetowych ofert zatrudnienia, po wyłączeniu pracy o charakterze sezonowym, przybyło w woj. opolskim, warmińsko-mazurskim, świętokrzyskim oraz lubuskim. Wyraźnie mniej niż przed miesiącem było ich natomiast w woj. małopolskim, wielkopolskim i śląskim. Jak zauważono, nieco lepiej w skali miesiąca wypadły województwa o relatywnie niskiej liczbie zarejestrowanych zakażeń, a gorzej te z największą liczbą potwierdzonych przypadków.

Spośród szerokich grup ofert pracy, w kwietniu wzrost odnotowano jedynie dla przedstawicieli zawodów ścisłych i inżynieryjnych. Spadek liczby ukazujących się w internecie ofert pracy dotknął bardziej podatnych na ograniczenia sanitarne zawodów usługowych oraz społecznych i prawnych.

W grupie prac fizycznych liczba wakatów pozostała na poziomie zbliżonym do wartości sprzed miesiąca. Rozpatrując poszczególne szerokie grupy ofert pracy od samego początku globalnej epidemii, należy zaznaczyć, iż po odbiciu Barometru od dna w maju ub.r. notujemy nieregularny, ale stabilny wzrost zapotrzebowania na absolwentów zawodów z zakresu nauk ścisłych. Wprowadzone ograniczenia sanitarne i jak przejście w tryb zdalny wywarły ogromny wpływ na zawody, w których takie przejście było możliwe. Odsetek pracy zdalnej w tej grupie ogłoszeń wciąż wzrasta, choć w mniejszym stopniu niż na samym początku epidemii - zaznaczono.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ArcelorMittal Poland za blisko 60 mln zł zmodernizuje odpylanie w dąbrowskiej spiekalni

Modernizacja instalacji odpylania spiekalni huty ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej rozpocznie się w 2026 r. Koszt inwestycji to prawie 60 mln zł - zapowiedział ArcelorMittal Poland w komunikacie.

Mają zachować gotowość. Gliwickie zakłady wzmocnią polską zbrojeniówkę

Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” w Gliwicach znalazły się wśród podmiotów objętych systemem zabezpieczenia potrzeb Sił Zbrojnych RP.

PIT-RADWAR modernizuje zakład w Czernicy. Inwestycja warta blisko 90 mln zł

PIT-RADWAR S.A. rozpoczął modernizację swojego oddziału w Czernicy na Dolnym Śląsku. Pierwszy etap prac, obejmujący projektowanie i roboty budowlane w większości obiektów produkcyjnych, będzie kosztował niemal 21 mln zł netto.

Prof. Arkadiusz Kustra z AGH: Potrzebujemy inżynierów górników do nowoczesnych, korporacyjnych biznesów

Dzisiaj mówiąc o tym, że my potrzebujemy inżynierów górników, to owszem potrzebujemy, ale do takich nowoczesnych, korporacyjnych biznesów, w których będzie digitalizacja, innowacyjność, kwestie zrównoważonego rozwoju, cyrkularnej ekonomii i tak dalej – mówi w rozmowie z netTG.pl prof. Arkadiusz Kustra, dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej i Gospodarki Zasobami (dawnego Wydziału Górniczego) Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.