Badania: warzywa z Górnego Śląska są zbyt... ciężkie

fot: Andrzej Bęben/ARC

W ogórkach zawartość ołowiu często kilkakrotnie przekracza dopuszczalne normy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zawartość metali ciężkich w warzywach uprawianych na terenie Górnego Śląska znacznie przewyższa normy - alarmują naukowcy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Aby zminimalizować zagrożenia, radzą kupowanie żywności z różnych źródeł.

Specjaliści z Zakładu Zdrowia Środowiskowego Wydziału Zdrowia Publicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu badają warzywa, uprawiane na polach lub w ogródkach działkowych na zanieczyszczonych terenach Górnego Śląska. Określają poziom zawartości metali ciężkich w glebie i uprawianych warzywach, np. w marchwi, pietruszce czy ziemniakach. Kontrolują też odczyn gleby, który ma wpływ na przenikanie metali z gleby do warzyw.

Choć wiele zakładów trujących środowisko na Śląsku zostało zlikwidowanych lub zmodernizowanych, to gleba jest wciąż bardzo zanieczyszczona. Zanieczyszczenia z powietrza opadają, kumulują się, a dodatkowo obciąża ją stosowanie nawozów sztucznych - wszystkie mają domieszki metali ciężkich.

- Upłyną setki lat, zanim gleba na Śląsku się oczyści. To nie jest kwestia naszego życia, może naszych wnuków - wtedy może się oczyści, pod warunkiem, że nie będzie dalszej emisji - powiedział dr Grzegorz Dziubanek z Zakładu Zdrowia Środowiskowego.

- Generalnie przekroczone są normy zawartości różnych szkodliwych czynników. Jeśli jeszcze 20 lat temu były wokół nas czarne dymy, to lepiej nie jeść nic, co jest na ziemi i pod ziemią. Jeśli już koniecznie chcemy uprawiać warzywa, to lepiej nawozić je nawozem naturalnym - wtedy rośliny nie przyswajają tak dużo metali ciężkich - i wapnować glebę, żeby jej ph było zasadowe, wtedy ta przyswajalność jest mniejsza - dodała inż. Renata Baranowska.

Baranowska podała przykład badanego ogródka działkowego w Rudzie Śląskiej. Zawartość ołowiu wynosiła tam 500 mg na kilogram suchej masy, wartości dopuszczalne to 100 mg.

- To był ogródek, gdzie ludzie przez całe życie uprawiali warzywa - ziemniaki, marchewkę, pietruszkę, i je jedli. Dziś biją się z myślami, czy w ogóle go nie sprzedać.

Kupując warzywa w sklepie również nie mamy pewności, że są zdrowsze, niż te z własnej działki. Naukowcy radzą, by robić zakupy w różnych miejscach.

- Raz trafimy na bardzo zanieczyszczone, raz na mało, to się wyrówna i nie będzie tak źle - powiedziała Baranowska. Od problemu nie uciekniemy też, zastępując np. ziemniaki ryżem.

- W ryżu też jest dużo metali ciężkich, dlatego powinniśmy jeść wszystkiego po trochu - przestrzega dr Baranowska.

Bezpieczna nie jest nawet żywność z upraw ekologicznych.

- Jedna ze studentek przyniosła ziółko, z którego napar miał zregenerować wątrobę - ostropest plamisty. Kupiony w sklepie internetowym, miał pochodzić z upraw ekologicznych. W laboratorium oznaczyłam metale ciężkie. Rząd wielkości był tak duży, że zrobiłam badanie jeszcze raz, bo myślałam, że gdzieś popełniliśmy błąd. Okazało się, że wynik się potwierdził - opowiadała inż. Baranowska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kamienicy w centrum Zabrza po kopalnię Budryk. Jerzy Markowski wziął nas w wyjątkową podróż.

Przemierzając Śląsk śladami wspomnień Jerzego Markowskiego, odkryliśmy nieznane dotąd historie z jego życia oraz pierwszych kroków w górniczym fachu

Zdjęcia z kopalń i zapomniane zakłady można oglądać na katowickim dworcu

Do końca października można oglądać w hali głównej katowickiego dworca PKP wystawę fotografii Adama Rosteckiego z Instytutu im. Wojciecha Korfantego, zatytułowaną „Między mrokiem a światłem. Autor fotografuję kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady.

Od soboty do poniedziałku maksymalne ceny paliw: benzyna 95 - 6,73 zł za litr, diesel - 7,88 zł

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,73 zł, benzyny 98 - 7,59 zł, a diesla - 7,88 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane 5 października i określi ceny na wtorek.

Koszt obniżki akcyzy i VAT na paliwa to ponad 5,36 mld zł

Koszt obniżki VAT na paliwa silnikowe to ponad 3,2 mld zł, a redukcja stawek akcyzy oznacza spadek dochodów budżetu o 2,1 mld zł - podano w ocenie skutków regulacji, dołączonej do projektu rozporządzeń ministra finansów. W piątek zostały opublikowane rozporządzenia obniżające stawkę podatku od towarów i usług oraz akcyzy.