Badania: biednych nie stać na tanie towary

fot: ARC/Andrzej Bęben

Nadal jednak niewielu Polaków stać na zakupy luksusowych towarów

fot: ARC/Andrzej Bęben

Większość Polaków to wymagający konsumenci, którzy są gotowi zapłacić więcej za produkty lepszej jakości - wynika z badania Shopper Study na zlecenie firmy Henkel. Coraz chętniej kupujemy takie towary, które służą dłużej i lepiej. Tylko 20 proc. stanowią klienci oszczędni, którzy kierują się podczas zakupów głównie ceną.

Mamy też coraz większe wymagania wobec sklepów - co do czystości, bogactwa oferty i atmosfery panującej w sklepie.

- Polacy coraz chętniej szukają produktów wartościowych, ale z dobrą proporcją wartości do ceny. Grupa poszukiwaczy wartościowych ofert jest największa, co oznaczałoby, że powoli wychodzimy jako społeczeństwo dojrzewających konsumentów z etapu poszukiwania najtańszych, ale gorszej jakości produktów. Stać nas na trochę więcej - uważa prof. Alicja Grochowska, zastępca dyrektora Instytutu Psychologii Ekonomicznej na Uniwersytecie SWPS w Warszawie.

Badanie Shopper Study przeprowadzone na zlecenie firmy Henkel pozwala wyodrębnić trzy podstawowe grupy klientów: konsumenci poszukujący wartościowych ofert, konsumenci beztroscy oraz konsumenci oszczędni. Do tej pierwszej grupy - konsumentów poszukujących wartościowych ofert - należy 52 proc. badanych. To o 6 pkt proc. więcej niż w 2010 roku.

- Ta grupa osób bardzo lubi zakupy, ceni różnorodność produktów, bogactwo asortymentu i jest gotowa zapłacić więcej za produkt, który będzie lepszej jakości, który będzie lepiej spełniał ich oczekiwania. To są ludzie, którzy lubią nowości, chętnie poszukują informacji o produktach w internecie, przeglądają ulotki, a także korzystają z gazetek promocyjnych - mówi Bartłomiej Strzałkowski, kierownik Działu Zarządzania Kategoriami i Marketingu Handlowego w Henkel Polska.

Z badania wynika, że 28 proc. respondentów to konsumenci beztroscy. Dla nich najważniejsza jest jakość towaru i komfort zakupów, a cena schodzi na dalszy plan.

- Liczy się dla nich jakość i wygoda w rozumieniu nie tylko produktu, lecz także sklepu i miejsca, w którym dokonują zakupów. Dlatego taki konsument będzie oczekiwał bardzo dobrze zaaranżowanej przestrzeni półkowej sklepu. Cena jest rzeczą drugorzędną, dlatego konsumenci beztroscy będą zwracali mniejszą uwagę na gazetki promocyjne, oferty specjalne, ale też nie będą poszukiwali informacji - tłumaczy Bartłomiej Strzałkowski.

Względy finansowe są z kolei na pierwszym miejscu u konsumentów oszczędnych. Należy do nich co piąty badany.

- Są to konsumenci, którzy przede wszystkim patrzą na cenę, którzy chcą kupić najtańszy produkt i w ich procesie podejmowania decyzji to właśnie cena, a nie jakość jest na pierwszym miejscu. Patrzą na oferty promocyjne, wertują gazetki, szukają informacji właśnie po to, by kupić produkt jak najtaniej, już na etapie planowania samych zakupów - wyjaśnia Bartłomiej Strzałkowski.

Badanie Shopper Study pokazuje, że dla 80 proc. Polaków kluczowym czynnikiem podczas podejmowania decyzji o zakupie jest jakość produktu. Jednocześnie już 66 proc. deklaruje, że chętnie zapłaci więcej, jeśli produkt oferuje lepszą jakość lub działanie. Dla 63 proc. ważna jest szeroka gama produktów do wyboru, a na nowe produkty na półce zwraca uwagę 61 proc. konsumentów.

- W tym badaniu zaskoczeniem dla mnie było zestawienie tego, z jakich sklepów najczęściej korzystają konsumenci, z tym, jakie mają oczekiwania wobec tych sklepów. Oczekiwania wobec sklepów to czystość, przejrzysta aranżacja półek, duży wybór produktów, również produktów premium - mówi prof. Alicja Grochowska.

Polacy robią zakupy często i najczęściej w sposób tradycyjny, ale systematycznie przybywa również klientów sklepów internetowych.

- Należałoby się zastanowić, co zrobić, żeby przekonać większą liczbę konsumentów do kupowania przez internet, zwłaszcza dóbr szybko zbywalnych. Główną przeszkodą w przypadku konsumentów jest to, że nie mogą doświadczyć zmysłowo produktów. Ale jak się okazuje, są na to sposoby. Można tak przedstawić w internecie ofertę, oddziałując na zmysły, że kupujący niemalże będą czuli zapach czy odczuwali konsystencję danego produktu - dodaje prof. Alicja Grochowska.

Firma Henkel realizuje badanie Shopper Study także w innych krajach, w sumie na 20 europejskich rynkach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.