Babuśka: ARP może odegrać istotną rolę w procesie uporządkowania sytuacji JSW
Agencja Rozwoju Przemysłu może odegrać istotną rolę w procesie systemowego uporządkowania sytuacji JSW. To, co dziś robimy, to dopiero pierwsze kroki - pokazujące, że można prowadzić działania naprawcze w sposób odpowiedzialny, z jednej strony dbając o stabilność naszej własnej struktury jako ARP, a z drugiej wspierając utrzymanie płynności Jastrzębskiej Spółki Węglowej - mówi Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Regionalnego w rozmowie z Łukaszem Wiejachą
fot: ARP
Bartłomiej Babuśka, prezes ARP
fot: ARP
Agencja Rozwoju Przemysłu może odegrać istotną rolę w procesie systemowego uporządkowania sytuacji JSW. To, co dziś robimy, to dopiero pierwsze kroki - pokazujące, że można prowadzić działania naprawcze w sposób odpowiedzialny, z jednej strony dbając o stabilność naszej własnej struktury jako ARP, a z drugiej wspierając utrzymanie płynności Jastrzębskiej Spółki Węglowej - mówi Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Regionalnego w rozmowie z Łukaszem Wiejachą
Agencja Rozwoju Przemysłu zakupiła od JSW dwie spółki. Czy na tym kończy się zaangażowanie agencji w proces restrukturyzacji JSW, czy są planowane dalsze zakupy w ramach grupy JSW? Czy zakupione spółki od JSW będą zmieniały swój profil działalności, jakie są plany co do funkcjonowania spółek? W przestrzeni medialnej i w wypowiedziach parlamentarzystów ze Śląska mówiło się również o zaangażowaniu ARP w proces zagospodarowania terenów po KWK Bobrek. Na jakim etapie jest ta inwestycja i co planowane jest na tym terenie?
- Agencja Rozwoju Przemysłu może odegrać istotną rolę w procesie systemowego uporządkowania sytuacji JSW. To, co dziś robimy, to dopiero pierwsze kroki - pokazujące, że można prowadzić działania naprawcze w sposób odpowiedzialny, z jednej strony dbając o stabilność naszej własnej struktury jako ARP, a z drugiej wspierając utrzymanie płynności Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Przed nami jednak znacznie dłuższa droga. Kluczowe będzie znalezienie odpowiedzi na pytanie o przyszły model funkcjonowania JSW. W tym kontekście warto rozważyć szersze podejście systemowe - obejmujące np. budowę programu zaopatrywania polskiego przemysłu obronnego w stal, opartego na krajowym łańcuchu wartości: od węgla koksującego, przez JSW, po krajowe hutnictwo. To mogłoby być rozwiązanie, które jednocześnie wzmacnia bezpieczeństwo i suwerenność przemysłową Polski oraz odpowiada na wyzwania stojące przed sektorem hutniczym.
Oczywiście ostateczne decyzje będą należały do zarządów spółek - działamy w ramach ładu korporacyjnego. Naszym zadaniem jest rzetelne przygotowanie procesu: przeprowadzenie audytów, zbudowanie bilansu otwarcia i dopiero na tej podstawie prowadzenie rozmowy o przyszłości. Patrzę na te podmioty z dużym optymizmem, dysponują one znaczącymi kompetencjami i potencjałem rozwojowym. Jako ARP będziemy poszukiwać synergii i nowych możliwości, ale bez wyprzedzania faktów - najpierw solidna diagnoza, potem decyzje strategiczne.
Czy ARP ma plany większych wejść kapitałowych i inwestycyjnych na Śląsku i aktywniejsze włączenie się w proces transformacji regionu? Jak ARP widzi swoją rolę w tym zakresie? Jedną ze ścieżek rozwojowych w procesie restrukturyzacji przemysłu wydobywczego na Śląsku jest rozbudowa na bazie kompetencji górniczych i okołogórniczych przemysłu zbrojeniowego. Czy ARP podejmuje w tym zakresie jakieś działania i czy są plany w tym zakresie?
- Nasza aktywność na Śląsku jest dziś bardzo szeroka. Prowadzimy działania związane z odbudową potencjału przemysłowego - pracujemy przy projekcie RFK, realizujemy proces sanacyjny w Rafamet. RFK ma podpisanych kilka kontraktów z Jelcz sp. z o.o. na łączną kwotę niemal 7 mln zł, kolejne na kwotę 5,7 mln zł są obecnie negocjowane. Zarząd RFK pozyskał też kontrakty na około 5 mln zł spoza PGZ. W spółce zatrudnienie rośnie z miesiąca na miesiąc i obecnie pracuje tam ponad 70 osób. Planowane zatrudnienie na koniec bieżącego roku to 120 miejsc pracy
Angażujemy się też kapitałowo w Fabrykę Przewodów Energetycznych w Będzinie, gdzie już widać pierwsze efekty i zamówienia.
Kontrakty, które ma FPE Będzin opiewają już na 100 mln zł. W następnym roku zakładamy, że będzie to 120 mln zł, bo gospodarka rozwija się, a spółka jest jednym z nielicznych producentów przewodów.
To konkretne przykłady pokazujące, że ARP jest dziś aktywnym inwestorem i partnerem rozwojowym w regionie.
Transformacja to nie tylko giganci jak JSW czy PGG, ale też tysiące firm okołogórniczych. Czy ARP planuje dedykowane programy pożyczkowe lub inkubatory dla śląskich firm MŚP, które muszą zmienić profil z górniczego na np. budowlany lub energetyczny? Jak widzi Pan współpracę ARP z KSSE w kontekście przyciągania inwestycji typu high-tech, które mogłyby wchłonąć kadrę zamykanych kopalń?
- Równolegle analizujemy nowe kierunki zaangażowania. Trwają rozmowy dotyczące potencjalnego udziału naszego zielonego TFI w projektach, które mogą mieć uzasadnienie biznesowe - na przykład wykorzystania wód termalnych, jeśli potwierdzą się ich parametry i opłacalność inwestycji.
Chcemy również wspierać śląskie firmy w wychodzeniu na rynki zagraniczne. Widzimy potencjał w promocji unikalnych kompetencji sektora okołogórniczego - zarówno na rynkach bliższych, jak Bośnia i Hercegowina, jak i bardziej odległych, jak Indie. Takie działania są już prowadzone przez instytucje regionalne, w tym Fundusz Górnośląski. ARP S.A. zamierza się w nie włączać. To naturalny kierunek - budowanie międzynarodowej pozycji polskich firm i szukanie nowych rynków dla ich kompetencji.