Awaria w „Bielszowicach”: Liny nośne wymieniano z naruszeniem zasad bezpieczeństwa
fot: AQRC KW SA
Wymian lin nośnych w kopalni Bielszowice
fot: AQRC KW SA
Przypomnijmy, że do awarii doszło 10 sierpnia ubiegłego roku, podczas prowadzonej od kilkunastu godzin wcześniej, wymiany czterech lin nośnych wyciągu szybowego. Dwie z nich wymknęły się z uchwytów i z wysokości prawie 1000 m spadły do rząpia, uszkadzając elementy szybowej infrastruktury. W następstwie awarii, na szczęście, nie ucierpieli ludzie, niemniej dopiero sprowadzenie specjalnego wyciągu ratowniczego pozwoliło uwolnić dwójkę pracowników obsługi szybu, przez pięć godzin uwięzionych w klatce na głębokości 320 m.
Wypadek poważnie zaciążył natomiast na produkcji kopalni. Przez prawie pięć miesięcy jej wydobycie zostało ograniczone prawie o połowę.
Raport komisji wykazał zastosowanie w ,,Bielszowicach\" wadliwej technologii robót szybowych, a też potrzebę zmiany niektórych przepisów, regulujących zasady prowadzenia tego rodzaju robót.
- Zastosowanie do wymiany lin nośnych zestawu remontowego do ich opuszczania w szybie - samodzielnie utrzymującego ciężar takiej stalowej ,,plecionki\" - nie zapewniało akceptowalnego poziomu bezpieczeństwa prowadzenia robót w kontraście do skutków, jakie mogły wyniknąć w przypadku awarii tego urządzenia - ocenia Adam Zygmunt, dyrektor Urzędu Górniczego do Badań Kontrolnych Urządzeń Energomechanicznych (UGBKUE).
W jego ocenie, zgodnie z zasadami dobrej praktyki inżynierskiej, należało sięgnąć po odpowiednie środki asekuracyjne, zdolne - w przypadku awarii zestawu remontowego - przejąć obciążenie wiszących w szybie lin i je zatrzymać.
W kontekście sprawozdania komisji urząd zdecyduje teraz o ewentualnych sankcjach wobec osób odpowiedzialnych za dobór wadliwie zastosowanej technologii prowadzenia robót przy wymianie lin. W grę mogą wchodzić konsekwencje w postaci upomnień, nagan, bądź zakazów pełnienia określonych stanowisk w kierownictwie ruchu i dozorze kopalni przez nawet 2 lata.