Awaria najstarszego bloku w Elektrowni Dolna Odra

W nocy z czwartku na piątek, około godziny 23.40 w Elektrowni Dolna Odra, wchodzącej w skład PGE Zespół Elektrowni Dolna Odra SA, doszło do awaryjnego wyłączenia bloku nr 4. Powodem było uszkodzenie, jakiemu uległ najstarszy kocioł tego bloku. W wyniku uszkodzenia nie ucierpiał nikt z pracowników.

Awaria nie spowodowała żadnych zagrożeń dla ludzi, a także dla środowiska naturalnego - dowiedział się nettg.pl z komunikatu prasowego spółki. Spółka posiada możliwości techniczne i kadrowe, umożliwiające usuwanie skutków awarii. Nastąpi to natychmiast po przeprowadzeniu niezbędnych badań i analiz. ,,Czwórka", najstarszy blok Dolnej Odry, była wykorzystywana do produkcji energii elektrycznej sporadycznie. W 2016 roku ma zostać zlikwidowana. Operacyjnie blok jest traktowany jako źródło rezerwowe.

Pozostałe bloki energetyczne elektrowni pracują normalnie. W pełni zabezpieczone są potrzeby odbiorców. Nie ma żadnych zagrożeń ograniczeń w dostawach energii elektrycznej - uspokaja komunikat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.